DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

„Odszedł nasz ukochany Bruno...”. Poruszająca historia

Poruszający wpis pracowników ostrowskiego schroniska. Tak pożegnali Bruna.

Fot. wlkp24.info, Schronisko Ostrów

Całe życie spędził w starej szopie. Zaniedbany. Chory. Trafił do schroniska w lutym w wyniku interwencji. Od razu zajęto się stanem zapalnym jego oczu. Został poddany diagnostyce i leczeniu. Mógł liczyć na codzienną pomoc i opiekę, a także miłość pracowników ostrowskiego schroniska dla zwierząt.

Bruno, bo o nim mowa, nie doczekał adopcji. Nie znalazł kochającego domu. Nie odzyskał nawet jeszcze pełni sił. Nie znalazł właściciela, który oddałby mu cząstkę siebie w zamian za najlepszego przyjaciela. Od lutego trwała walka o zdrowie „ukochanego Bruna” – jak mówią o nim pracownicy i wolontariusze. „W ostatnich tygodniach jego nerki przestały pracować tak, jak powinny. Brunuś był codziennie pod kroplówkami, był otoczony opieką, ciepłem i miłością. Do samego końca nie był sam” – mówią.

Mimo zaangażowania i opieki walka o życie Bruna została przegrana. „Dziś odszedł. Dziękujemy Ci za każdą chwilę, za zaufanie i za to, że pozwoliłeś nam choć przez moment być częścią Twojego życia. Bardzo chcieliśmy podarować Ci jeszcze więcej czasu, jeszcze więcej dobra i spokoju. Biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem, kochany chłopaku…” – napisali przedstawiciele ostrowskiego schroniska.


Obserwuj nas na Facebooku, Instagramie i w Google News.


0 Dołącz do dyskusji

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz