Odszedł Janusz Maciuszyn – „trener pokoleń”

4
Janusz Maciuszyn, trener pokoleń ostrowskich piłkarzy odszedł 25 grudnia po walce z chorobą. Dożył 77 lat. Fani piłki nożnej oraz zawodnicy żegnają uznanego działacza sportowego, który za swoją pracę z młodzieżą był nagradzany i – przede wszystkim – niezwykle szanowany.

Janusz Maciuszyn swoją przygodę trenerską zaczynał już w Stali Ostrów, później na lata związał się z piłkarską Ostrovią 1909, ostatnim klubem, w którego szeregach szkolił zawodników był KUKS Zębców. Swoją wiedzą dzielił się też w mniejszych klubach pod ostrowskich, takich jak Tarchalanka Tarchały czy Wtórkowianka Wtórek.

Trener, dla którego jeszcze rok temu TP Ostrovia 1909 organizowała duży turniej wsparcia, był członkiem Wydziału Szkolenia w Kaliskim Okręgowym Związku Piłki Nożnej, przez który zresztą został odznaczony złotym medalem z okazji 40-lecia działalności KOZPN.

„Można stwierdzić, że pod wodzą tego szkoleniowca wychowało się kilka pokoleń piłkarzy w naszym regionie. To za jego sprawą wielu młodych chłopców rozpoczęło większą lub mniejszą przygodę z futbolem” – tak opisuje na swojej stronie internetowej trenera Maciuszyna klub TP Ostrovia 1909.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. Człowiek jakich trudno spotkać, niedoceniony pasjonat piłki nożnej szowinistycznie w niej zakochany znałem go od początku jego pracy w Stali lata 80-te ubiegłego wieku Cześć Jego Pamięci Spoczywaj w Pokoju

  2. Dzisiaj dotarła do mnie smutna wiadomość..nie żyje Janusz Maciuszyn przez wiele lat związany z ostrowską piłką nożną. Gdy w 2000 roku założyłem KUKS Zębców i zająłem się trenowaniem zespołu seniorów , szybko doszedłem do wniosku , że trzeba zadbać o szkolenie dzieci i młodzieży w klubie by mieć swoich wychowanków zasilających pierwszy zespół. Rozglądałem się za kimś chetnym do szkolenia młodych adeptów piłkarstwa. Jakoś…wiosną nastepnego roku zjawił się u mnie Pan Janusz i zaproponował, że będzie szkolił i poprowadzi zespół juniorski. W trzecim roku działania mieliśmy już trzy zespoły młodzieżowe. a po boisku przy szkole podstawowej biegało za pilką około setki dzieci i młodzieży . Pan Janusz wynajdywał na boiskach szkolnych i podwórkowych co zdolniejszych i „ściągał” ich do Zębcowa. Jeździł na zimowe i letnie obozy sportowe, które organizowałem a także na centralne zawody organizowane corocznie w Warszawie dla klubów tzw. „parafialnych”. W pewnym momencie jeździł na mecze z czterema zespołami w różnych kategoriach dziecięco- młodzieżowych. Był prawdziwym pasjonatem piłkarskim. Miał swoje teorie i przemyslenia ,z którymi nie każdy się zgadzał ale efekty jego pracy broniły jego warsztatu… W chwilach zwątpienia gdy miał zamiar zakończyć współpracę, prowadziłem z Nim długie rozmowy by jednak dalej szkolił młodzież i …wracał na zieloną murawę. Z KUKSem współpracował około 10 lat. Panie Januszu jeszcze raz w imieniu wszystkich wychowanków KUKSu Zębców za te wszystkie wspólne chwile DZIĘKUJĘ.

  3. Miałem okazję trenować pod okiem Trenera Maciuszyna w Nowych Skalmierzycach, poświęcenie tego człowelkiej pasji jakim było szkolenie młodzieży. Lublinianin o którym powinniśmy z szacunkiem pamiętać!
    Cześć jego pamięci!

  4. …do ostatniego gwizdka, Panie Trenerze, nasz Generale. Dziękujemy za wszystkie słowa pełne pasji, mobilizacji i wiary w każdego, nawet najsłabszego zawodnika…byle by tylko chciał grać i zostawić serce na boisku…Tak jak Pan.
    To był wielki Zaszczyt móc pracować z Panem, znać Pana jako Trenera, ale i po ludzku, jako wspaniałego człowieka.
    Na Niebiańskim boisku znajdzie Pan wytchnienie…

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick