Nienawiść na murach Ostrowa i naklejki z żyletkami. Co na to policja? [ZDJĘCIA]

1
Fot. Czytelnik
Były malunki na ścianach, teraz są naklejki i to w dodatku z żyletkami. Przyklejane są na znakach drogowych, murach czy skrzynkach energetycznych stanowią zagrożenie dla tych, którzy chcą je zlikwidować. Od wewnętrznej strony znajdują się żyletki, którymi można poważnie się skaleczyć. Większość z naklejek posiada to samo rasistowskie hasło - "White power". Szerzenie tego typu haseł jest karalne, dlatego policja prosi o zgłaszanie tego typu zdarzeń.

Wielokrotnie pisaliśmy na wlkp24.info o aktach wandalizmu, namalowanych obraźliwych i wulgarnych napisach na murach czy różnego rodzaju znakach, jak krzyż celtycki uznawany m.in. za jeden z symboli neonazistów. W Ostrowie Wielkopolskim – bo o tym mieście mowa – nie brakuje też haseł sugerujących, jakoby ich autorzy nie akceptowali osób o orientacji homoseksualnej (zdjęcia poniżej).

Część nienawistnych napisów została usunięta bądź zamalowana, ale ciągle pojawiają się nowe. Władze miasta zorganizowały nawet happening, podczas którego przedstawiciele urzędu wraz z młodzieżą osobiście zamalowywali tego typu hasła. To nie przekonało autorów często nienawistnych haseł do tego, by zaprzestać działalności w tym zakresie.

Oprócz wymalowanych sprayem napisów coraz częściej pojawiają się także naklejki. Przyklejane są na znakach drogowych, murach, drzwiach od skrzynek energetycznych czy gazowych. Część mieszkańców próbuje usuwać je na własną rękę, aby przyczynić się w ten sposób choćby w małym stopniu do oczyszczania miasta z nienawiści.

CZYTAJ: Malował napisy i swastyki na budynkach. Sąd wydał wyrok

Jedną z takich osób był Czytelnik portalu wlkp24.info, którego spotkała niemiła niespodzianka. Pod usuwaną naklejką jego palce natrafiły na żyletkę i doszło do skaleczenia. Nietrudno odnieść wrażenie, że płaskie ostrze zostało tam umieszczone celowo, aby zranić osobę chcącą usunąć naklejki. Zdarza się, że pod większymi naklejkami żyletek jest więcej i są ulokowane w różnych miejscach. Z naklejek biją m.in. rasistowskie hasła “White power” (pol. biała supremacja) odnoszące się często do pseudonaukowych teorii wskazujących jakoby biała rasa była lepsza od innych. – Jeśli chodzi o naklejki z żyletkami, policja nie otrzymała żadnego zgłoszenia w tej sprawie. Policjanci weryfikują te informacje i miejsca, w których mogły pojawić się naklejki. Apelujemy jednak, by o takich sytuacjach informować policję – mówi mł. asp. Małgorzata Michaś, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

Poniżej zdjęcia nadesłane przez Czytelników

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. 11
    1

    „Były” malunki? Są nadal wszędzie faszystowskie symbole i durne hasła. Co robi milicja gdy nie śpi? Co robi straż miejska? Śpią z psami? Dlaczego nie egzekwuje od zarządców budynków ich usunięcia?

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick