Nie żyje Tomasz Jędrzejak!

14
Nie żyje żużlowiec Tomasz Jędrzejak, wychowanek ostrowskiej Iskry. Według nieoficjalnych informacji 39-latek popełnił samobójstwo.

Tomasz Jędrzejak urodził się 14 lipca 1979 roku w Ostrowie Wielkopolskim. W tym mieście rozpoczął karierę żużlową stawiając pierwsze kroki w Iskrze Ostrów. W trakcie kariery był związany nie tylko z Ostrowem, ale także m.in. z Częstochową, Rzeszowem, Tarnowem i Wrocławiem, reprezentując barwy tamtejszych klubów. W trakcie kariery reprezentował także barwy drużyn ze Szwecji, Wielkiej Brytanii i Danii.

Na swoim koncie miał m.in. medale: Indywidualnych Mistrzostw Polski,  (2003, 2012), Mistrzostw Polski Par Klubowych (2000, 2001, 2005, 2007, 2011, 2013, 2017), Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych (1999), Drużynowych Mistrzostw Polski (2002), Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski (2000). W 2012 roku wywalczył tytuł Indywidualnego Mistrza Polski.

W aktualnym sezonie był najskuteczniejszym zawodnikiem 2. Ligi Żużlowej reprezentując barwy Stali Rzeszów.

redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

14 KOMENTARZE

  1. … czasem mówimy „jestem w szoku”…tym razem naprawdę jestem.
    !ni nie popisywał. Urzekające było to, jak oddany był dla swojej rodziny…
    Był bardzo wrażliwym człowiekiem, i myślę, że nie mógł udźwignąć tych durnych oskarżeń, że niby jest zdrajcą…że wybrał Wrocław czy inne drużyny…
    Nie, Tomek wybierał godne życie dla swojej rodziny, którą utrzymywał, o której los martwił się, bo wiadomo jak kruche jest życie sportowca, tym bardziej żużlowców… każdy wyjazd na tor to ryzyko wypadku, urazu, kontuzji czy kalectwa.
    Dlaczego ludzie są tacy i oceniają czyjeś decyzje oskarżając o zdradę? Dlaczego nie pomyślą, że z jakiegoś powodu podejmuje się taką a nie inną decyzję czy dokonuje wyboru…?

    Panie Tomaszu, zabrakło słów…zostanie Pan w naszej pamięci, w sercach, na czarnym torze, na ostrowskim stadionie który powinien nazywać się Pana nazwiskiem…w spojrzeniu Pańskich córek, zwłaszcza w Oliwii, w której zaszczepił Pan pasję rywalizacji i sportowego ducha.
    …żałuję, że nic już nie mogę zrobić, że jako fani żużla nie jesteśmy w stanie przywrócić Pana do życia…
    Tak przykro… Mistrzu…

    • Gdy przychodził do szkoły odebrać córkę, nikt by nie pomyślał, że to mistrz, gwiazda, celebryta…. zawsze skromny, uśmiechnięty, nie wynosił się ani nie popisywał. Urzekające było to, jak oddany był dla swojej rodziny…

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick