„Napluł pan społeczeństwu w twarz”. Szlaban przy starostwie kością niezgody

4
Strefa płatnego parkowania w Ostrzeszowie wciąż budzi emocje. Teraz wywołał je także szlaban, który został zamontowany na wjeździe na parking przy budynku Starostwa Powiatowego. Temat został poruszony na ostatniej Sesji Rady Powiatu. Radny Stanisław Hemmerling nie szczędził w kierunku starosty gorzkich słów, a ten nie zostawił ataku bez odpowiedzi.

Jednym z tematów, które poruszył radny Hemmerling podczas ostatniej sesji dotyczył montażu szlabanu, który pojawił się przy wjeździe na parking w sąsiedztwie budynków urzędów. Zdziwieni byli także mieszkańcy, którzy bardzo często traktowali tę lokalizację, jako darmowy parking. Radny uważa, że starosta ostrzeszowski zablokował mieszkańcom wjazd i stworzył z siebie i urzędników „uprzywilejowaną grupę, której wolno więcej, niż reszcie pospólstwa”. – Wielką nierozwagą, żeby nie powiedzieć głupotą, jest blokowanie miejsc parkingowych na osiem godzin. Miejsca parkingowe za budynkiem starostwa powinny być miejscami rotacyjnymi, pozwalającymi petentom na szybkie i bezstresowe załatwienie sprawy – mówił radny Hemmerling.

Odważył się nawet skierować w stronę starosty słowa, że „tak postąpiłby włodarz szanujący swoich wyborców i całe społeczeństwo”. – Tym, co pan zrobił, napluł pan powiatowemu społeczeństwu w twarz – stwierdził.

Radny poruszył także temat załatwienia przez włodarza powiatu miejsc parkingowych jedynie pracownikom starostwa, a nie wszystkich instytucji, które podlegają pod powiat oraz uczniom, którzy uczęszczają do szkół ponadpodstawowych. Odniósł się także do samej strefy płatnego parkowania, która obowiązuje na terenie Ostrzeszowa. – Trwają protesty niezadowolonych mieszkańców, kupców, drobnych przedsiębiorców, które dotyczą płatnych miejsc parkingowych. Co pan powie tym wszystkim ludziom? Czy ma pan odwagę spojrzeć im w oczy i przyznać się, że dołożył pan – jako starosta – rękę, aby spadły na nich dodatkowe obciążenia i utrudnienia? – pytał radny.

CZYTAJ: Strefa płatnego parkowania w Ostrzeszowie powiększona. Jak radzą sobie przedsiębiorcy na rynku?

Do zarzutów pod swoim adresem postanowił odnieść się Lech Janicki: – Jak od radnego na sesji padają słowa typu „głupota”, „plucie w twarz”, „pogarda dla ludzi”… Panie Hemmerling, zlituj się pan! Nikt takich rzeczy tu nie ma na myśli! Przecież to nie jest publiczny parking tylko zakładowy. Tutaj należało zapewnić dla 85 osób możliwość parkowania zwłaszcza, że zjeżdżają z całego powiatu. Tutaj mają prawo zaparkować radni, osoby niepełnosprawne, które się skontaktują z Biurem Podawczym i ono otworzy ten szlaban. To nie jest tak, że my się tu zamykamy i odcinamy od wszystkiego. To jest konieczność, ponieważ urząd rozpoczyna swoją pracę o godzinie 7.30. A gdyby była taka sytuacja, że my ten parking zapełnimy do godziny 7.30, no to ja nie wiem, gdzie ci wszyscy ludzie mają jechać i szukać parkingów.

Do dyskusji włączył się także radny Arkadiusz Suchanecki – którego zdaniem – to stworzenie tablicy informacyjnej „Parking Starostwa Powiatowego dla pracowników” wywołał niepotrzebną dyskusję. – Gdyby tej tabliczki i tego szlabanu nie było, nie stalibyśmy dzisiaj przed tym dylematem. Nie byłoby tej dyskusji, a pracownicy i tak przyjeżdżają o godzinie 7.00, więc i tak na pewno by stanęli i nie byłoby problemu – stwierdził.

CZYTAJ TEŻ: Po pół roku mówią „sprawdzam!”. Przedsiębiorcy kierują list otwarty do władz Ostrzeszowa

W odpowiedzi starosty można było usłyszeć, że urząd pracuje od godziny 7:30 i jeżeli zostawiłoby się parking bez zamontowanego szlabanu, to co najmniej połowa parkingu byłaby od rana zapełniona. – I mam pytanie, gdzie mają później parkować ci wszyscy ludzie, skoro co najmniej połowa miejsc byłaby zablokowana? Przecież pracownicy przyjeżdżają z całego powiatu, również z Czajkowa, Kraszewic, Kobylej Góry… Nie ma tutaj jakiegoś dobrego rozwiązania w tej kwestii – dodał Lech Janicki.

Włodarz powiatu zaznaczył także, że szlaban został zamontowany na prośbę urzędników starostwa, którzy nie chcą martwić się o miejsce parkingowe przyjeżdżając do pracy.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

    • Na pewno ty. Takich mądrali co to „z ich podatków” opłacani są urzędnicy jest wielu, a potem okazuje się, że często są na rencie lub zasiłku. Starostwo, czy jakikolwiek inny urząd, to zakład pracy i parking przy takim zakładzie dla pracowników, to rzecz normalna. W Ostrowie, odkąd przed urzędami jest strefa płatnego parkowania są ciągle wolne miejsca i ludzie przyjeżdżający załatwić sprawę jeden lub nawet kilka razy w roku na pewno nie zbiednieją płacąc kila złotych. I nie muszą jeździć w kółko lub lądować na płatnym parkingu, ale kilkaset metrów od urzędu. Nie róbmy z igły wideł.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick