“Myślałem, że nie jest on aż tak groźny” – strażacy opowiedzieli o pracy w szpitalu covidowym

5
Podczas, gdy dobowe statystyki zakażeń spadają to przez szpitale przetacza się trzecia fala koronawirusa. Oddziały są wypełnione niemalże w 100%. Na pierwszej linii frontu oprócz personelu medycznego są także strażacy, którzy pracują w szpitalu jednoimiennym w Poznaniu. Udało nam się porozmawiać z mundurowi zarówno z Ostrowa, jak i z Ostrzeszowa. Opowiedzieli o tym, jak epidemia wygląda od środka.

Strażacy z Ostrowa Wielkopolskiego, Ostrzeszowa, Pleszewa oraz Krotoszyna zostali wysłani do szpitala tymczasowego w Poznaniu na przełomie marca i kwietnia. Pierwsi wyjechali ci z Pleszewa i Krotoszyna, dołączyli do nich mundurowi z pozostałych jednostek. Pracują w systemie 24h/dzień wolnego. Po trzech godzinach w pełnej ochronie przysługuje im wyjście ze strefy brudnej, przerwa na posiłek i odpoczynek. – Pracujemy na oddziale intensywnej opieki, czyli przy pacjentach, którzy najgorzej przechodzą chorobę. Opiekujemy się pacjentami, dbamy o ich higienę, rozdysponowujemy leki. Dbamy o to, by pacjent czuł się komfortowo przez 24 godziny na dobę – opowiada mł. ogn. Radosław Gatkowski.

Strażacy przyznają, że na początku nie wiedzieli jak mają się odnaleźć w nowej rzeczywistości. – Byli już tam koledzy, którzy wyjaśnili wszystko i pokazali, co mamy robić. Pierwszy dyżur to były naprawdę duże emocje. Takie rzeczy widzieliśmy do tej pory tylko w filmach, a nie na żywo – mówił w rozmowie z nami mł. ogn. Patryk Pera z Komendy Powiatowej PSP w Ostrowie Wielkopolskim.

W trudnych chwilach mają siebie nawzajem. – Wspieramy się. Mamy tu kolegów z innych jednostek i podnosimy się wzajemnie na duchu – mówi asp. Damian Resler.

Więcej szczegółów z ich pracy w Szpitalu Tymczasowym na Międzynarodowych Targach Poznańskich w materiale wideo.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

5 KOMENTARZE

  1. 6
    3

    Myślenia niektórych ludzi nigdy się nie zmieni dla nich to ściema puste łóżka fantomy a tak jak mówicie jednego dnia rozmawiają te osoby a na drugi już z nimi kontakt jest utrudniony widać jak ciężko oddychają jak się męczą Brawo dla was

  2. 8
    2

    Nie rozumiem dlaczego:
    a) najmniejsze miejscowości (głównie wsie)
    b) młodzież średnio (raczej słabo) wyuczona
    c) miłośnicy kuńfede….. (nieważne, na nich szkoda słów)
    d) miłośnicy biegania po gumowej bieżni w “siłowni” (zamiast na wolnym powietrzu)
    e) miłośnicy zakupów w “sieciówkach” (tzw. galerianki)
    tak bardzo opierają się przed tym, że pandemia naprawdę istnieje, a wirus SARS COV-2 może “położyć” każdego (nawet położyć do 2m pod ziemię)

    • 6
      4

      a) brak wykształcenia + ludowe mądrości przekazywane z pokolenia na pokolenie, typu gromnice w oknach odstraszają burzę 🙂
      b) j/w
      c) wolnościowcy tak mają, ich rozumowanie jakoś staram się zrozumieć, choć nie można patrzyć tylko na czubek własnego nosa, bo to, że ja przechoruję lekko albo bezobjawowo, nie znaczy, że nie mogę kogoś pozbawić życia
      d) to zasługa naszego rządu. Ludzie widzą, że do kasyna można iść, a na bieżnię nie. Do kościoła można iść, na bieżnię nie. Zawodowiec może trenować, a ja nie. Poza tym uważam, że nie można pozbawiać ludzi zarabiania pieniędzy.
      e) jak czyimś hobby jest wydawanie pieniędzy w galerii, to pojawia się a) i b) 😉

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick