Mały Marcel czeka na październikowe badania i wiadomość o leku z USA

1
Marcel Samol, chłopiec, na którego leczenie w USA zbieraliście pieniądze na przełomie grudnia i stycznia, wrócił już do Polski po serii autoprzeszczepów szpiku i oficjalnie został podopiecznym kliniki "Przylądek Nadziei" we Wrocławiu. Pod skrzydłami tamtejszych specjalistów będzie kontynuował leczenie.

Choć autoprzeszczepy szpiku się powiodły i Marcelek przeszedł trudne leczenie praktycznie bez żadnych powikłań, nie oznacza, że już całkowicie może zapomnieć o szpitala, lekarzach i różnego rodzaju badaniach. Chłopiec, na uratowanie którego uzbieraliście niemal 4 mln zł w rekordowo krótkim czasie, po powrocie z USA będzie pod opieką specjalistów z “Przylądka Nadziei” we Wrocławiu. “W tej klinice będzie odbywał kontrolne rezonanse i badania. Lekarze starają się załatwić lek dla Marcela, także prosimy o trzymanie kciuków, aby udało się to załatwić jak najszybciej” – apelują rodzice chłopca w kolejnym wpisie na fanpage’u Mały Marcel, wielki guz.

CZYTAJ: Ostatni autoprzeszczep szpiku już za Marcelkiem! Co dalej?

Maluch rozwija się bardzo dobrze, cieszy się życiem, a uśmiech nie schodzi z jego twarzy. Jak piszą jego rodzice, Marcel uwielbia wszystkich. Jest bardzo ufny, nikogo się nie boi, co bardzo ich cieszy. “Była to nasza ogromna obawa, ale widać junior zaskakuje nas na każdym kroku. Ostatnio mieliśmy pierwszy egzamin i Marcel został sam ze swoim chrzestnym Patrykiem, ciocią Sylwią i kuzynem Leonkiem, chyba dodatkowo fakt, że Leoś jest rówieśnikiem Marcelka sprawia, że nie pamięta za bardzo o nas i możemy spokojnie pojechać załatwiać bieżące sprawy jak właśnie jego kontrole w klinice, gdzie nie chcieliśmy narażać go na kontakt z nowymi osobami, tym bardziej w takim miejscu” – podkreślają.

Rodzina korzystała z ostatnich powiewów wakacji w oczekiwaniu, czy lek dla Marcelka, o którym mowa, uda się sprowadzić z USA (w Europie jest niedostępny), czy będzie trzeba latać po niego do Stanów Zjednoczonych co trzy miesiące. Pod koniec października ma kontrolny rezonans główki i kręgosłupa tak więc trzymajcie kciuki” – piszą rodzice chłopca, który – jak wskazują – czuje się dobrze, dokazuje, chodzi już samodzielnie, a do tego wybijają mu się co chwilę nowe zęby.

CZYTAJ: Powiat ostrowski na “niebieskiej liście” Ministerstwa Zdrowia!

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick