Kredytu nie będzie, czyli historia słów: “Zygmunt, coś ty zrobił?”

10
Jednego głosu zabrakło, a władze Ostrowa Wielkopolskiego zaciągnęłyby kredyt długoterminowy na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu. Dzień przed sesją radni otrzymali projekt uchwały, w którym można było przeczytać, że urząd chciałby zaciągnąć kredyt w wysokości do 10 mln zł. Pieniądze miałyby zostać wykorzystane w związku z realizacją zadań inwestycyjnych ujętych w budżecie gminy. Spłata miałaby zostać rozłożona na lata 2020-2027.

W trakcie obrad toczyła się burzliwa dyskusja na ten temat, a opozycyjni radni mieli wiele zastrzeżeń dotyczących zasadności. Próbowali znaleźć alternatywne rozwiązanie, które nie wiązałoby się z zaciągnięciem kredytu. Nie brakowało też wplatania wątków politycznych od porównywania metod prowadzenia obrad w wykonaniu Jarosława Lisieckiego do tych znanych z sejmu z czasów, kiedy marszałkiem był Marek Kuchciński czy zrzucania części odpowiedzialności za stan samorządowych finansów na barki Prawa i Sprawiedliwości.

Kiedy już doszło do głosowania, 11 radnych było “za”, 11 – “przeciw”, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. To zaważyło na odrzuceniu projektu uchwały, a co za tym idzie, władze miasta nie mogą zaciągnąć kredytu. Sytuacja była o tyle kuriozalna, że wiceprzewodniczący rady Zygmunt Banasiak planował głosować “za”, ale się pomylił. Prawdopodobnie zsunął mu się palec z tabletu i zaznaczył inną opcję.

Siedząca z nim przy jednym stole druga wiceprzewodnicząca Elżbieta Grochowska, nie mogła uwierzyć w to, co się stało. “Zygmunt, coś ty zrobił?” – dało się usłyszeć. Jej – zdaje się – retoryczne pytanie zarejestrowała także nasza kamera, a spojrzenie radnej mówiło więcej niż tysiąc słów.

Wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego Mikołaj Kostka zapytany, co w tej sytuacji miasto planuje zrobić, oznajmił, że projekt zostanie zgłoszony do ponownego rozpatrzenia przez radnych. Może to nastąpić przy okazji listopadowej sesji bądź – o ile takie rozwiązanie dojdzie do skutku – podczas sesji nadzwyczajnej zwołanej prawdopodobnie w pierwszej połowie listopada.

Wiele wskazuje więc na to, że miasto wkrótce ponownie podejmie kroki, aby zaciągnąć kredyt.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

10 KOMENTARZE

    • 1
      1

      Tak tak na stos. Ludzie powariowali max stawka z ustawy to 34 zł za segregowane. Jak będą wywozić odpady zielone, wzrosną ceny na bramie w wojewodztwie to śmieci podrożeją. Kalisz ma już 24 zł od osoby. Ojoj oj radni i podatki w górę itd itd … Ale sie wymaga basenu, przedszkoli, drona, rewitalizacji to trzeba sie zrzucić. jeden radny wczoraj rzekł: jednym trzeba zabrać żeby dać innym. No więc okrada się samorządy z dochodów. Polecam poczytać…

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick