Kradzieże aut w dwóch województwach, samochód w rowie, piesza ucieczka i pomoc wędkarzy. Takiego pościgu za pijanym kierowcą nie było dawno

1
Fot. KPP Kępno
Ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał 34-latek z powiatu kępińskiego, który ukradł dwa auta, jedno rozbił, drugim spowodował kolizję i uciekał przed policją na piechotę. Zostanie mu postawionych szereg zarzutów.

34-letni mieszkaniec powiatu kępińskiego, będąc pod wpływem alkoholu, ukradł dwa samochody w województwie łódzkim oraz w powiecie kępińskim. Po długim pościgu, w którym uciekał autem, a następnie na piechotę, trafił w ręce policji. Pomogli wędkarze.

CZYTAJ TEŻ: Marek Walczak Ostrowianinem Roku 2020! “Myślałem, że to żart”

Kłopoty pijanego kierowcy rozpoczęły się na terenie województwa łódzkiego, gdzie ukradł w sobotę pierwszy z dwóch samochodów. Uciekając oplem w kierunku Wielkopolski, znalazł się na terenie powiatu ostrzeszowskiego. Tam spowodował kolizję z innym pojazdem i uciekł z miejsca zdarzenia. Jak ustalili funkcjonariusze, pojechał do powiatu kępińskiego. – Tam porzucił rozbite auto, a następnie w miejscowości Rzetnia dokonał kradzieży pojazdu osobowego marki Volkswagen, którym kontynuował ucieczkę. Brawurowa jazda 34-letniego mężczyzny zakończyła się w przydrożnym rowie na drodze krajowej nr 11 w miejscowości Przybyszów. Mężczyzna porzucił tam rozbite auto i kontynuował ucieczkę pieszo w pobliskie lasy – relacjonują kępińscy policjanci.

Funkcjonariusze rozpoczęli obławę. Do pobliskich lasów wysłano patrole. W trakcie poszukiwań okazywali wizerunek uciekiniera osobom, które spotkali na swojej drodze. Przed 20.00 do dyżurnego kępińskiej policji zadzwonił jeden z wędkarzy, który zauważył dziwnie zachowującego się mężczyznę na terenie jednego z zajazdów. Dyżurny skierował wszystkie patrole we wskazane miejsce, jednak poszukiwany mężczyzna podjął dalszą próbę ucieczki. Po przybyciu na miejsce pierwszych patroli, wędkarze wskazali kierunek, w którym oddalił się mężczyzna, funkcjonariusze natychmiast udali się w tym kierunku i po kilkuset metrach dynamicznego pieszego pościgu obezwładnili i zatrzymali 34-latka – dodają.

To nie była ostatnia niespodzianka, jaka czekała na funkcjonariuszy ze strony poszukiwanego mężczyzny. Badanie alkomatem wykazało, że w jego organizmie znajdowały się ponad dwa promile alkoholu. 34-latek trafił do aresztu. Usłyszy zarzuty, za które odpowie przed sądem.

CZYTAJ TEŻ: Chciał się umówić z nieletnią osobą na ostrowskim dworcu? Wataha i policja w akcji

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. Pierwszym skradzionym samochodem oplem corsa z impetem wjechał w płot prywatnej posesji uszkadzajac go i taranujac ogródek. Uciekając dalej powodował kolejne szkody, no ale z tyloma promilami nie ma się co dziwić…

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick