Wychowanek KPR Ostrovia – Krzysztof Lijewski, ma na swoim koncie całe mnóstwo medali mistrzostw Polski, ale to wywalczone w dniu dzisiejszym smakować będzie wyjątkowo. Ostrowianin zastąpił na stanowisku pierwszego trenera Talanta Dujszebajewa przed fazą play-off, kiedy osiemnastokrotni mistrzowie byli w rozsypce. W finale przeciwko Orlen Wiśle Płock nikt nie stawiał na kielczan, którzy sprawę tytułu zamknęli w dwóch meczach.

Talant Dujszebajew prowadził kielecki zespół przez 12 ostatnich lat, wygrywając z nim niemal wszystko. Ligę Mistrzów, mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski. Na koniec sezonu zasadniczego postanowiono rozstać się z utytułowanym szkoleniowcem. Jego miejsce zajął Krzysztof Lijewski, który jako pierwszy trener jest niepokonany.
Industria Kielce w ćwierćfinale dwukrotnie ograła Netland MKS Kalisz, w półfinale Rebud KPR Ostrovię, a w finale Orlen Wisłę Płock. Nafciarze w sezonie zasadniczym byli dwukrotnie lepsi od Industrii, którą rozbili także w półfinale Pucharu Polski.
Mało kto spodziewał się, że Krzysztof Lijewski zdoła w tak krótkim czasie odmienić grę kielczan. Tymczasem Industria wygrała pierwszy mecz w Płocku 30:25, a w rewanżu, przed własną publicznością rozbili rywala 36:27, wygrywając serię 2-0. Tym samym Industria odzyskała złoto mistrzostw Polski po dwóch latach.
Przypomnijmy, że we wtorek Rebud KPR Ostrovia zagra w Gdańsku drugi mecz o brązowe medale. W pierwszym meczu wygrało Wybrzeże po serii rzutów karnych.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz