Zapraszamy do posłuchania krótkiej rozmowy z Tomaszem Gapińskim, który dość niespodziewanie został w tym tygodniu pierwszym trenerem Moonfin Magnus Ostrovii. Były kapitan zespołu zastąpił na tym stanowisku zwolnionego w środę Tomasza Bajerskiego. – Byłem zaskoczony całym obrotem spraw, ale biorę to na klatę – mówi 43 latek, który apeluje do kibiców, którzy w ostatnim czasie w niewybredny sposób zaatakowali Jakuba Krawczyka.

W środę informowaliśmy o zwolnieniu Tomasza Bajerskiego z funkcji pierwszego trenera Towarzystwa Żużlowego Ostrovia. To pokłosie bardzo słabej postawy drużyny, która na finiszu I rundy Metalkas 2. Ekstraligi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie jedną wygraną na koncie. Decyzja zarządu zaskoczyła środowisko żużlowe, również następce Bajerskiego, czyli Tomasza Gapińskiego.
Decyzja o tyle dziwna, że jeszcze w niedzielę, zarząd rozmawiał z całym sztabem szkoleniowym o zawstydzającej przegranej na domowym torze z Innpro ROW-em Rybnik. Trener Tomasz Bajerski miał przedstawić listę nazwisk żużlowców, którzy mogliby wzmocnić kadrę Ostrovii. Nie było wówczas mowy o zwolnieniu szkoleniowca.
Bajerski nalegał na zakontraktowanie zawodnika zagranicznego na pozycję U24, chcąc dać odpocząć Kubie Krawczykowi, który startuje w tym sezonie poniżej oczekiwań. Z rozmowy z Tomaszem Gapińskim możemy wnioskować, że do takiego ruchu nie dojdzie. Ostrowski klub zapewnił Krawczykowi i Filipowi Seniukowi opiekę psychologiczną, bowiem ostatnie niepowodzenia mogą być związane ze sferą mentalną.
Niestety część ostrowskich kibiców nie uczy się na błędach, bezpardonowo, bez litości atakując zawodników swojej drużyny. A jeśli dotyczy to wychowanka, tym bardziej trudno zrozumieć takie zachowanie. Sezon jest jeszcze długi, więc na ocenę przyjdzie czas. W poprawie takiego stanu rzeczy może pomóc tylko odpowiednie wsparcie, także kibiców!
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz