Kabina dezynfekująca w ostrowskim szpitalu. To prezent od lokalnego przedsiębiorcy

7
Kabina dezynfekująca dla personelu medycznego szpitala w Ostrowie Wielkopolskim to dar od lokalnego przedsiębiorcy, który na co dzień zajmuje się produkcję plandek. Stworzył on własną, autorską konstrukcję oraz kabinę, która dla ratowników medycznych i lekarzy jest wybawieniem.

Przed każdym wyjazdem ratowników od pacjenta zbierany jest dokładny wywiad: czy był za granicą? czy miał kontakt z kimś, kto potencjalnie może być zakażony? To dla medyków niezbędne informacje, bo na ich podstawie decydują o ubraniu na siebie specjalnych kombinezonów ochronnych. – Kryterium pobytu za granicą już nie jest jedynym, które decyduje o tym, że mamy być bardziej ostrożni. Dlatego prosimy Was, wszystkich o podawanie pełnych informacji. My udzielamy pomocy i to nie jest tak, że inne choroby zrobiły sobie wolne, a na świecie jest teraz tylko koronawirus. Ludzie nadal mają udary, nadal mają zawały, nadal zdarzają się wypadki – mówi Wojciech Kornaszewski, ratownik medyczny.

Po powrocie do szpitala, personel medyczny nie może w kombinezonach wejść na teren szpitala. Musi się z niego rozebrać i dokładnie zdezynfekować. Do tego właśnie służby specjalna komora, która stanęła przed ostrowską placówką.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. 37
    1

    Jacy ludzie niektórzy są wspaniali i ogromnego serca, dziękujemy Panu przedsiębiorcy, głęboki szacunek dla takich ludzi, a już zaczęłam wątpić w takich ludzi, a zwłaszcza przedsiębiorców, którzy patrzą niejednokrotnie tylko na swój biznes

  2. 21
    4

    A ile pieniążków przekazał na rzecz obywateli Ostrowa i okolic szanowny pan dyrektor Mahle Behr, umiłowany Zdzisław…?
    Nic…😜😜😜😜😜, bo przecież dla Mahle liczą się tylko zyski, a nie dawanie pieniędzy na coś co się nie zwróci.
    Po raz kolejny zostało udowodnione, że mowa o trosce o ludzi, to tylko czcze gadanie.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick