DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Burza wokół dostępności defibrylatora po śmierci mężczyzny [WIDEO]

Na skrzynkę mailową portalu wlkp24.info wpłynął anonimowy mail od mieszkańca Ostrowa Wielkopolskiego, który zarzuca spółce Targowiska Miejskie S.A. działanie, które doprowadziło do tragicznej sytuacji.

Do redakcji portalu wpłynął mail podpisany „mieszkaniec Ostrowa”, w którym osoba informuje o sytuacji, która miała miejsce na początku tygodnia na targowisku miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.

„​W godzinach południowych starszy mężczyzna doznał nagłego zatrzymania krążenia. Świadkowie podjęli reanimację i dwukrotnie prosili o wydanie defibrylatora AED znajdującego się na terenie obiektu zarządzanego przez miejską spółkę. Sprzętu nie wydano. Jako powód podano brak uprawnień osób ratujących oraz procedury materialnej odpowiedzialności za sprzęt. Mężczyzna zmarł” – brzmi fragment wiadomości.

O komentarz dotyczący sprawy poprosiliśmy przedstawicieli spółki. Głos zabrała prezes zarządu Ewa Psztyr. – Stanowisko spółki jest takie, że faktycznie potwierdzamy, że taka osoba przybiegła ok. 12:00 z informacją, że jest potrzebne AED. Pracownik wskazał, gdzie to urządzenie jest zamontowane i że może go zabrać i użyć do tego celu. Niemniej jednak ta pani nie uczyniła tego – tłumaczy prezes zarządu (cała wypowiedź przedstawicielki spółki w materiale wideo, który do obejrzenia poniżej).

„Wynoszą” defibrylatory na zewnątrz

Urządzenia zwane defibrylatorami jeszcze kilka lat temu były trudniej dostępne. To fakt. Często lokowane były we wnętrzach budynków użyteczności publicznej, np. urzędach czy domach kultury. – Od 2024 roku miasto konsekwentnie rozwija system ogólnodostępnych defibrylatorów AED w przestrzeni publicznej. Część urządzeń przenosimy z budynków na zewnętrz tak, aby były dostępne całodobowo, a część to zupełnie nowe punkty instalowane w kolejnych lokalizacjach – mówi Piotr Olszak z Centrum Zarządzania Kryzysowego przy Urzędzie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.

Na terenie miasta znajduje się 35 urządzeń w różnych lokalizacjach oraz 21 defibrylatorów w autobusach Miejskiego Zakładu Komunikacji, które są „mobilne”. – Tylko w pierwszej połowie 2026 roku „wynieśliśmy” 6 urządzeń na zewnątrz obiektów, a osiem zamontowaliśmy jako zupełnie nowe. To daje 14 zewnętrznych lokalizacji AED – dodaje Piotr Olszak. Z 35 urządzeń całodobowo dostępnych jest 13, natomiast 22 defibrylatory są wciąż w obiektach, do których dostęp jest czasowy, związany najczęściej z godzinami otwarcia.

Jak się obsługuje defibrylator AED?

Urządzenia są, ale czy mieszkańcy umieją je obsługiwać? Urząd Miejski podkreśla, że często można za darmo i zupełnie przy okazji skorzystać ze szkoleń z obsługi AED, choć są to urządzenia intuicyjne, które same „prowadzą” osobę przez proces użycia.

Takie szkolenia są realizowane nawet w czasie plenerowych imprez, festynów, wydarzeń sportowych. Niestety nie zawsze cieszą się zainteresowaniem. Niemniej miasto próbuje dalej edukować mieszkańców. Jak zapewnia Piotr Olszak, w najbliższym czasie, w ramach zadań związanych z programem ochrony ludności i obrony cywilnej, planowane są kolejne szkolenia.

Dostępność defibrylatorów można sprawdzić online, a dokładne lokalizacje wskazane są na ogólnoświatowej mapie AED.


Poniżej pełna treść maila przesłanego do redakcji (pisownia oryginalna) oraz odpowiedź prezes spółki Targowiska Miejskie S.A. w Ostrowie Wielkopolskim

Szanowni Państwo,

​Zwracam się z prośbą o interwencję w sprawie tragicznego zdarzenia, które miało miejsce w poniedziałek, 11 maja 2026 r., w Ostrowie Wielkopolskim przy Targowisku Miejskim. Doszło tam do sytuacji, która obnaża przerażający problem systemowy: urządzenia ratujące życie (AED) stają się bezużyteczne przez biurokrację i brak elementarnych szkoleń.
​W godzinach południowych starszy mężczyzna doznał nagłego zatrzymania krążenia. Świadkowie podjęli reanimację i dwukrotnie prosili o wydanie defibrylatora AED znajdującego się na terenie obiektu zarządzanego przez miejską spółkę. Sprzętu nie wydano. Jako powód podano brak uprawnień osób ratujących oraz procedury materialnej odpowiedzialności za sprzęt. Mężczyzna zmarł.
​To zdarzenie pokazuje patologię systemu:
​Dostępność: AED jest projektowane tak, by mógł go użyć każdy. Dlaczego w Ostrowie jest ono zamknięte w miejscu, gdzie personel boi się go wydać?
​Odpowiedzialność pracodawcy: To skandaliczne, że pracownicy niższych szczebli (często osoby starsze, pilnujące porządku) są pozostawieni bez szkoleń i w takim strachu przed odpowiedzialnością za mienie, że wolą odmówić wydania defibrylatora, niż narazić się na kłopoty u przełożonych.
​Błąd systemowy: Wina nie leży w konkretnym pracowniku, ale w braku procedur i złym umiejscowieniu sprzętu, który powinien być w szafce zewnętrznej, dostępnej dla każdego bez pytania.
​Proszę o nagłośnienie tej sprawy i zapytanie władz miasta: ile jeszcze osób musi zginąć obok „zamkniętego” defibrylatora, by standardy bezpieczeństwa w Ostrowie Wielkopolskim zostały zmienione?

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz