Jeden telefon może uratować ich życie. Policja apeluje o czujność!

1
Zima to najtrudniejsza pora roku dla osób bezdomnych, które koczując w pustostanach są narażone na wychłodzenie organizmu, a nawet śmierć. Policja oraz Straż Miejska codziennie odwiedzają tego typu miejsca i proponują ciepły posiłek lub pomoc.

Na terenie Ostrowa Wielkopolskiego jest kilkanaście miejsc, gdzie przebywają osoby bezdomne. Są one rozlokowane w różnych dzielnicach miasta. – To na przykład ulica Spichrzowa, Dworcowa, Niska. Wszystkie te miejsca codziennie odwiedzają policjanci. Proponujemy im pomoc i wskazujemy miejsca, gdzie mogą taką pomoc otrzymać – mówi sierż. Karolina Więcław, dzielnicowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

Często jednak osoby bezdomne odmawiają pomocy w schronisku św. Brata Alberta. Warunek przebywania w tym miejscu to trzeźwość. Wielu bezdomnych to osoby uzależnione od alkoholu. Z nałogiem można jednak wygrać i na własne oczy przekonał się o tym jeden z mundurowych ostrowskiej policji. – Codziennie odwiedzałem panią, która była już na skraju. To był ostatni moment, by jej pomóc. Częste wizyty i wsparcie pomogły. Kobieta podjęła leczenie, znalazła pracę, a teraz walczy o dzieci, które jej odebrano. To jest dowód na to, że nasza praca ma sens i odpowiednia motywacja osób bezdomnych może przynieść takie efekty – opowiedział st. sierż. Michał Zydorowicz.

CZYTAJ: Policjanci z Pleszewa brali łapówki? Wszczęto postępowanie dyscyplinarne

Oprócz policjantów miejsca pobytu osób bezdomnych patrolują strażnicy miejscy, którzy oprócz pakietów żywnościowych, rozdają także ciepłą odzież. – To są czapki, szaliki, rękawiczki, które uszyli mieszkańcy Ostrowa – mówi Grzegorz Szyszka, komendant Straży Miejskiej w Ostrowie Wielkopolskim.

Służby apelują do nas o czujność. Gdy zauważymy osobę bezdomną, która potrzebuje pomocy lub jest narażona na śmierć np. poprzez zamarznięcie, zadzwońmy pod numer straży miejskiej lub policji. Jednym telefonem możemy uratować komuś życie.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. Wielka pokazówka, ocieplanie wizerunku. Jak kilka lat temu zgłosiłem że nietrzeźwy mężczyzna leży częściowo na ulicy to wielki problem i spychologia, a raczej tzw. opr od dyżurnego, że to temat dla pogotowia (docelowo błądząc kilkanaście minut bo rejonu nie znali – w końcu dojechali). Nie ośmieszajcie się milicjanci, nikt w wasze dobre zamiary już nie wierzy.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick