Jarocin Festiwal 2018. Gej, joginka i małżeństwo lesbijek

1
Drugi dzień festiwalu w Jarocinie to zawsze czas, kiedy najwięcej się dzieje. Zarówno na scenach, jak i poza nimi, bo Jarocin Festiwal to także wiele inicjatyw pozamuzycznych.

Oprócz słuchania dobrej muzyki z pogranicza wielu gatunków, w sobotę można było także skorzystać z wielu atrakcji. Biblioteka Publiczna przygotowała stoisko z „Żywą Książką”. Można było na nim „wypożyczyć” m.in. geja i feministę, osobę niepełnosprawną, byłego alkoholika, małżeństwo lesbijek i wiele innych osób. Odpowiadali na wszystkie pytania, rozwiewali wątpliwości, wyjaśniali, opowiadali o swoim życiu. – Choć Żywa Książka istnieje w Polsce od około 10 lat, Jarocin Festiwal jest chyba jedynym w kraju, podczas którego ta inicjatywa ma miejsce, co dodatkowo nas bardzo cieszy. Miłe jest również to, że spotykamy się ze sporym zainteresowaniemmówią organizatorzy.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Ci, którzy chcieli zadbać o zdrowie, mogli także przebadać się na okoliczność wirusa HCV. Do tego stoiska nie było kolejek, ale panie, które przeprowadzały badania, miały pełne ręce roboty. Na krzesełkach przed nimi ciągle siadały nowe osoby.

Melomani i sympatycy muzyki z dawnych lat mogli zabrać ze sobą też coś na wynos. Mowa o starych winylach i kasetach z muzyką, którą często można było usłyszeć podczas festiwali z m.in. z lat 80. i 90. Na rynku przez cały dzień funkcjonowała giełda winyli, która cieszyła się sporą popularnością.

ZOBACZ TEŻ: Jak Piotr Metz ocenia Jarocin Festiwal?

Fani dwóch kółek mieli okazję zwiedzić Jarocin szlakiem murali. Tych z roku na rok przybywa, a swoimi rozmiarami imponują. Wiele z nich nawiązuje do festiwalu. Nie mogło więc zabraknąć wycieczki rowerowej i historii z nimi związanych.

Organizatorzy festiwalu od miesięcy przekonywali, że to impreza dla całych rodzin. Co jednak zrobić z dziećmi, które nie chcą spokojnie słuchać kolejnych zespołów? Można je zostawić w specjalnej strefie na rynku, gdzie animatorzy zajmą się nimi pod nieobecność rodziców. Atrakcji było tyle, że nawet najwybredniejszy maluch musiał znaleźć coś dla siebie.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. i to wszystko w porządnej pisowskiej patriotycznej katolickiej gminie Jarocin. Adam, jak ty możesz takie coś promować. Wstyd

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick