Inwestor się nie wycofuje. Niechciane wiatraki powstaną?

8
W końcu doszło do spotkania grupy mieszkańców z gminy Nowe Skalmierzyce, burmistrza oraz starosty powiatu ostrowskiego w temacie budowy elektrowni wiatrowych na terenie gminy. Jak już wielokrotnie informowaliśmy, duża grupa mieszkańców oburzona jest faktem, że zgodnie z przepisami obowiązującej w Polsce tzw. ustawy antywiatrakowej - po powstaniu inwestycji rozwój i zabudowa pięciu miejscowości nie będą możliwe. Inwestor zadeklarował, że nie zamierza wycofać się z budowy.

Problem budowy niechcianych przez mieszkańców gminy Nowe Skalmierzyce wiatraków nabiera na sile. Konflikt na linii społeczeństwo-samorząd-inwestor nasila się. Dzisiaj doszło do „zamkniętego” dla mediów spotkania, podczas którego starosta ostrowski Paweł Rajski próbował wytłumaczyć oburzonym obywatelom w jaki sposób została podjęta decyzja o wydaniu pozwolenia na budowę. Już wczoraj oficjalne oświadczenie w tym temacie wydało starostwo powiatowe.  Starosta dziś również podkreślił, że organ władzy powiatowej na podstawie określonych przepisów musi wydawać pozwolenia, jeśli wszelkie procedury po stronie inwestora zostały poprawnie przeprowadzone. – Działania podejmowane ze strony powiatu były zgodne z literą prawa. (…) Jeśli samorząd gminny robi to (wydaje warunki zabudowy – przyp.red.) zgodnie z prawem, samorząd wyższego szczebla czyli powiat musi również wydać pozytywną decyzję i takie pozwolenie – mówi starosta ostrowski.

Burmistrz Nowych Skalmierzyc podczas spotkania przekazał mieszkańcom informacje, które raptem wczoraj otrzymał od inwestora. Nie są to wieści, z których zainteresowani by się cieszyli. – Prawda boli, ale na chwilę obecną inwestor się nie wycofuje. (…) Zaproponowałem osobom po stronie inwestora spotkanie z mieszkańcami i prawdopodobnie w przyszłym tygodniu do takiego spotkania dojdzie – powiedział Jerzy Łukasz Walczak po spotkaniu.

Wypowiedzi włodarzy samorządów lokalnych w załączonym materiale wideo.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

  1. 14
    6

    …” Chłop żywemu nie przepuści,jak się zywe napatocy nie pożyje se ….a już ci „… Tak śpiewał Kazimierz Grześkowiak , ostrowianin zresztą. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Przecież jak to możliwe żeby KTOŚ !! zarabiał na wiatrakach a ONI ???? Tak więc nie chodzi o budowanie , rozbudowę gospodarstw ( kto buduje w szczerym polu ) , chodzi tylko o zwykłą zawiść , mamonę ….jak ktoś może zarabiać a ONI -rolnicy , nie . …” oto cały jest ambaras , żeby dwoje chciało naraz …”

    • 7
      6

      Niech się rozwija ale nie tutaj ną takich ziemiach z tych pól są warzywa na targowiskach a stara burmistrz podpisała i dole zabrała i się umyła a teraz problem tak jest w Polsce

  2. 2
    1

    Skoro się zmieniły przepisy odnośnie zabudowy w terenie wiatraków to niech gmina zmieni warunki zabudowy i to natychmiast aby zablokować ich budowę , nie może być tak że dla zysku jednego inwestora poszkodowanych jest wiele osób !!!

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick