Gala Octagon No Mercy#7 za nami. Takich emocji w Ostrowie nie było dawno [ZDJĘCIA]

7
Setki osób na trybunach, gorący doping i 11 walk w octagonie, z których każda wywoływała ogromne emocje i obfitowała w nieprzewidziane zwroty akcji. Tak w ogromnym skrócie można podsumować galę Octagon No Mercy #7, która odbyła się w Ostrowie Wielkopolskim.

Sobotnia gala Octagon No Mercy #7 rozpoczęła się od pokazowej walki bokserskiej, w której naprzeciw siebie stanęli Szymon Gajewski i Sebastian Modrzejewski. Werdyktem sędziów ich rywalizacja zakończyła się remisem. Następną parą, którą mogła podziwiać publiczność, byli Mateusz Mokras i Gracjan Miś. Ich walka została zakontraktowana w kategorii MMA. Tutaj lepszy był Miś. W trzecim starciu o bezdyskusyjnym zwycięstwie nie było już mowy. Po zaciętej walce w grapplingu zwycięstwo przez wskazanie odniósł Mateusz Chamny, który pokonał Dawida Gawlika.

Walka nr 4 była jedyną, w której rywalizowały kobiety. W octagonie twarzą w twarz stanęły Olga Michalska i Magdalena Żuchowska, które walczyły w formule MMA. Oldze wystarczyły raptem 2 minuty i 48 sekund, aby pokonać rywalkę i wznieść w górę ręce w geście zwycięstwa. Kolejna walka nie była już tak widowiskowa, a para Michał Przemyślak – Norbert Łabęcki musiała zadowolić się remisem.

Starcie numer sześć zrekompensowało jednak najbardziej wybrednym kibicom brak jednogłośnego rozstrzygnięcia w poprzednim starciu. Vasyl Hawrylchak wygrał przed czasem z Kewinem Prymasem w formule K1.

Po licytacjach na rzecz Karolinki Olejniczak, które odbywały się co kilka walk, do octagonu weszli kolejni zawodnicy, a kibice oszaleli, gdy wyczytano nazwiska: Tomasz „Fit Dzik” Łomnicki i Bartosz „Bufi” Buchwald”. Obaj zawodnicy mogli liczyć na ogromny i niesłabnący doping. W pojedynku lepszy okazał się „Fit Dzik”. Sędziowie byli jednogłośni.

Zwycięzcę kolejnej walki także musieli wyłonić sędziowie, którzy stosunkiem głosów  2:1 wskazali na Józefa Golińskiego walczącego w trzech rundach po dwie minuty w formule K1 z Olehem Pavliakiem. Wybuch euforii kibiców był nie do opisania. Jednak to, co później działo się w octagonie, sprawiło, że część sympatyków sztuk walki wręcz zaniemówiła, gdy Patryk Bąk i Kamil Bąk pokonali w duecie rywali raptem w minutę i pięć sekund! Niektórzy nie zdążyli skierować wzroku na octagon, a już było po walce.

Emocje rosły z każdą sekundą, bo po „podwójnym” starciu rozpoczęło się odliczanie do walki wieczoru, w której wystąpili Maksymilian Bartoszewicki oraz Dawid Wylegała. Od początku ich walka była bardzo wyrównana. Zawodnicy rywalizowali ze sobą w formule MMA w trzech rundach po pięć minut. Bohaterowie wieczoru zamiennie starali się wyjść na prowadzenie, ale serie ciosów, którymi wymieniali się w octagonie sprawiały, że żaden z nich nie był w stanie wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Ostatecznie o zwycięstwie musieli zadecydować sędziowie. Ich werdykt był niejednogłośny i wskazywał, że triumfatorem został Dawid Wylegała. Jego fani, choć było ich mniej, zdawali się być głośniejsi od zdecydowanie liczniejszej grupy sympatyków Maksymiliana Bartoszewickiego. Na koniec zwycięzca wszedł na trybunę, by cieszyć się z wygranej razem z nimi.

Retransmisja gali Octagon No Mercy #7 w poniedziałek o godz. 20.45 tylko w Telewizji Proart.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. W takim razie następnym razem, skoro nie jesteście zadowoleni z „poziomu” zawodników to może nie traćcie czasu i zachęcam do braku uczestnictwa w gali… po co miejsca zajmować komuś, kto chetnie popatrzy ! Albo… jeszcze lepiej … stan na ringu twarzą w twarz z przeciwnikiem i walcz ! A nie siedź przed ekranem…i nie „gdakaj”.

  2. Sport to jest dlanie lekkoatletyka siatkówka albo łyżwiarstwo szybkie a to coś mam nazywać sportem? Co z tego jest medale na Igrzyskach Olimpijskich? Mistrzostwach Świata czy Europy na widowni same puste laski co nawet nie wiedzą co oglądają albo cwaniaki co nawet nie obyło służby wojskowej haha jeszcze ten chłam ma miasto dotować? Z kasy podatnika kpina nic eiecej

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick