Dylewicz pomoże w walce o zbiórkę. „Wygląda naprawdę dobrze” [WIDEO]

1
Trener BM Slam Stali Łukasz Majewski w ostatnich tygodniach miał niemały ból głowy z obsadzeniem podkoszowych pozycji w swoim zespole. Teraz po transferze Filipa Dylewicza skład drużyny powinien być już bardziej zbilansowany, tym bardziej że do zdrowia wrócił także Jarosław Mokros.

Legenda. Jeden z najlepszych podkoszowych w historii Polskiej Ligi Koszykówki. Filip Dylewicz od kilku dni jest zawodnikiem BM Slam Stali. Do Energa Basket Ligi wraca po krótkiej przerwie. Sezon zaczynał w pierwszoligowej Polonii Leszno.

W minionych rozgrywkach Dylewicz najczęściej przesiadywał na ławce rezerwowych Asseco Arki z powodu kontuzji, stąd brak propozycji z klubów Energa Basket Ligi. W obecnym sezonie w siedmiu meczach 1. ligi rzucał średnio ponad 14 punktów i miał dziesięć zbiórek. To jednak nie satysfakcjonowało 39-letniego Dylewicza.

Mimo upływających lat Dylewicz wciąż może być wzmocnieniem w klubach Energa Basket Ligi. Zwłaszcza w BM Slam Stali, drużynie która od początku sezonu ma problemy w strefie podkoszowej.

Z Dylewiczem trener Łukasz Majewski ma większą rotację pod koszem. Tym bardziej, że do pełnej sprawności wraca także Jarosław Mokros. Kapitan BM Slam Stali w ostatnich meczach grał mniej z powodu urazu barku oraz kłopotów z kręgosłupem.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick