Dreszczowiec w Ostrowie. KPR Ostrovia przegrywa z Grunwaldem Poznań

8
KPR Ostrovia przegrała we własnej hali po rzutach karnych z WKS-em Grunwald Poznań 5:6. W regulaminowym czasie gry był remis 29:29, choć to Ostrovia przez większość meczu dominowała i miała kilkubramkową przewagę. O wszystkim ponownie zadecydowała końcówka, w której goście zdołali odrobić straty i doprowadzić do wyrównania.

Derby Wielkopolski pomiędzy KPR-em Ostrovią a WKS-em Grunwald Poznań przyniosły ogromne emocje i żadnego kibica nie pozostawiły obojętnym. Niestety dla fanów z Ostrowa Wielkopolskiego, zakończyły się porażką po rzutach karnych. Po 60 minutach gry na tablicy wyników widniało 29:29, co oznaczało, że dojdzie do serii rzutów karnych. Po raz drugi w ciągu czterech kolejek tego sezonu o ostatecznym wyniku w przypadku meczu KPR-u musiała zadecydować seria rzutów karnych. I po raz drugi zespół z Ostrowa minimalnie uległ 5:6.

Przed spotkaniem wszystko wskazywało na to, że faworytem będzie WKS Grunwald Poznań, pierwsze minuty meczu pokazały jednak, że to KPR wyszedł z szatni bardziej zmotywowany i lepiej rozpoczął grę. Skuteczne rzuty, dobra postawa w obronie i skuteczne odbiory piłki przełożyły się na to, że gospodarze szybko wyszli na kilkubramkowe prowadzenie. Rywale dość niemrawo próbowali odrabiać straty, ciągle nie mogąc doprowadzić do remisu. Pierwszą połowę KPR zakończył z wynikiem 19:14 i bezpieczną 5-punktową przewagą.

W szatni Grunwaldu było gorąco. Mówili o tym po meczy zarówno trener gości Rafał Walczak, jak i jeden z liderów drużyny – Mikołaj Przybylski. Nie chcieli jednak zdradzać szczegółów. Wiadomo jedynie, że padło kilka męskich słów. Jak dało się później zauważyć, trafiły one do głów szczypiornistów z Poznania. Grunwald zaczął odrabiać straty, ale kilka razy ostrowski zespół zdołał wrócić do 4-bramkowej przewagi.

Jak zwykle dramat nadszedł w końcówce. Po kilku kapitalnych akcjach w wykonaniu Mikołaja Przybylskiego i jego trzech bramkach, goście odrobili straty doprowadzając do remisu 29:29 na kilka sekund przed końcem spotkania. Końcowa syrena oznaczała, że o zwycięstwie zadecydują rzuty karne.

Początkowo lepiej z siódmego metra rzucali piłkarze ręczni Ostrovii, ale ostatecznie wojnę nerwów wygrał WKS Grunwald Poznań. Końcowy wynik brzmi zatem 29:29 (5:6).

Dodatkowego smaczku rywalizacji dodawał fakt, że naprzeciw siebie stanęli bracia Jakub i Mikołaj Przybylscy, którzy byli wyróżniającymi się postaciami i jednymi z najskuteczniejszych szczypiornistów w tym spotkaniu. Fenomenalnie zaprezentował się także Michał Bałwas, który po kilku latach i przygodzie w PGNiG Superlidze i ostatniej przygodzie w barwach drużyny Energa MKS Kalisz postanowił wrócić na stare śmieci. Spotkanie z Grunwaldem było jego debiutem w tym sezonie. Co ważne zakończonym indywidualnym sukcesem, bo Michał został najlepszym strzelcem KPR-u.

Zobacz jeszcze raz mecz KPR Ostrovia – WKS Grunwald Poznań

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

  1. 5
    16

    Zgadzam się z Kibicem. Byłem na meczy widziałem, totalny brak decyzji trenerskich w końcówce meczu. Może o jednego trenera za dużo? Każdy trener musi być też taktykiem, a Was jest dwóch.

  2. 4
    22

    Dokładnie trenerzy zamiast cieszyć się do siebie jak pajace widząc co się dzieje biorą czas gdy już jest po całej przewadze. Chłopacy nie potrafili w ataku pod koniec nic skleić a karne to już tragedia jest 3 graczy co zawsze potrafi je trafić reszta tak jakby nie chciała Przybylski to niech się zajmie trafieniem karnych a nie piciem co piątek i pijanym biegać po mieście bo żadnym on liderem w tym meczu nie był jeśli ktoś zasłużył na brawa to Bałwas któremu było ciężko i Marciniakowi oraz Biegańskiemu który coś pokazał wreszcie.

    • 15
      4

      Coś mi się wydaje że Kibic 2 ma żal do trenerów bo nie wpuszczają go na boisko może zamiast wylewać swoje zale i płakać czas zacząć trenowac, albo szukać innego zajęcia bo w piłce to raczej się nie uda zaistnieć!!!!

    • 24
      17

      marciniak myślisz, że nikt nie wie, że to ty wylewasz swoje żale z anonima w dodatku chwaląc samego siebie gdzie byłeś hipokryto w ostatnich minutach gdzie nie rzuciłeś najważniejszej bramki na zwycięstwo OVI. 10- bramek nie rzuciłeś i wielki płacz skończ gwiazdorzyć bo poza rzucaniem bramek i twoim parciem na bramkę nie masz nic więcej do zaoferowania. Spójrz w lustro i trochę samokrytyki proponuje, albo zmień dyscyplinę na tenis bo piłka ręczna to sport drużynowy jak widać raczej nie dla ciebie

  3. 15
    4

    Widzę że coraz więcej znawców piłki ręcznej w Ostrowie, czemu wszyscy są tacy mądrzy z anonima. Gdybyś umiał czytać to redaktor pochwalił balwasa. A jak się nie podoba to nie oglądać ostrovi albo ruszyć dupe I zacząć trenować

  4. 2
    7

    Więc powiem wam tak Para trenerów jest do D..Y gra zespołu się nie poprawią z ubiegłego sezonu Są pojedyńcze osoby w tym zespole którzy grają dobre fragmenty ale potem piach Widać brak działań zespołowych I to się nie zmieni Stwierdzenie jest jedno trzeba zatrudniać jednego dobrego fachowca A nie dwóch nauczycieli WF

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick