Coś tu śmierdzi…

24
Odór, który wieczorami bywa nie do wytrzymania. To problem mieszkańców ostrzeszowskiego osiedla Pisarzy, w okolicy którego zlokalizowane jest wysypisko śmieci. Mieszkańcy podejrzewają, że spółka zarządzająca terenem nie wygasza składowiska, jak zapowiadała, a wręcz przeciwnie – wywozi tam niewygodne i toksyczne odpady.

Wysypisko za Osiedlem Pisarzy w Ostrzeszowie istnieje od kilkudziesięciu lat, ale fetor stał się nieznośny w ostatnich miesiącach. Mieszkańcy interweniują, piszą pisma i petycje, ale nie wierzą w zapewnienia administratora, że wysypisko zostanie wygaszone w przyszłym roku i że to tylko prace rekultywacyjne. Co dzieje się na wysypisku, zwłaszcza nocą? I jakie podejrzenia mają mieszkańcy? O tym w materiale filmowym.

redaktor wlkp24.info
agnieszka.kurzawa@tvproart.pl

24 KOMENTARZE

  1. 5
    4

    Zapraszam na Zębców, teren szkoły podstawowej, ulicę Wrocławską. RZZO nie daje nam żyć, miasto zamiata sprawę pod dywan. Pojedyńczo jesteśmy bezsilni…

  2. 3
    2

    W Ostrzeszowie zawiązał się komitet i mieszkańcy walczą o swoje . U nas co wieczór smród ze smietnika nos urywa na Zębcowie ale hałas odbywa się już na zapas o to czym kto będzie palił i dlaczego .

  3. 6
    2

    Może ktoś się zainteresuje smrodem z wysypiska w Ostrowie który męczy mieszkańców osiedla Zebcow. Masakra już coraz częściej jest odczuwalny ten fetor. Może ktoś w końcu coś z tym zrobi.

    • Dopiero zacznie śmierdzieć, kiedy spółka podniesie brzegi wypełnionego już wysypiska i zacznie dokładać odpady w górę. Wszystko przed nami.

  4. 6
    2

    Zapraszam na Zębców w Ostrowie. Fetor identyczny. Okna nie można otworzyć. Syf, smród i brak odpowiedzi ze strony władz miasta. Pisaliśmy już maile do poprzednika Klimkowej – Urbaniaka i Torzyńskiego. Każdy olał temat. Penerstwo

    • Nie masz pojęcia o czym piszesz – wysypisko zostało rozbudowane 2 lata temu o zakład segregacji odpadów, dojrzewalnię kompostu, płyty odciekowe, itd. Większość budynków w tej okolicy liczy sobie kilkadziesiąt lat. Władze milczą bo usilnie przekonywały do tej “niezbędnej” inwestycji na czele z radnym sejmiku. Dokumentacja sporządzona do zadania zapewniała o braku negatywnych oddziaływań.

    • 3
      4

      I tu się mylisz jak kupowalismy działki i się wybudowalismy to wysypiska nie było nawet w planach na tym terenie. A działki były w cenie takiej jak wszędzie i jak nie wiesz to się nie wypowiadaj.

    • Nie jest to prawda! Duza część osiedla powstała w czasie, kiedy tam wydobywano glinę do cegielni, a w gliniankach pływały ryby i można było się kąpać. W latch 70 w te glinianki zaczeto ładować odpady zaczynając od strony północnej. Wysypisko ma znamiona dzikiego – nie ma np. geomembrany i za jakiś czas te odcieki trafią do wód. Juz w latach 90 mówiło sie o jego likwidacji.

  5. 2
    1

    Hmmm
    Przecież to jest kasa i to duża ,mafia śmieciowa.Gdzie składować śmieci jak nie na zadupiu. Do zamknięcia tego wyspiska to mafia śmieciowa zarobi dużo pieniędzy.
    A nas mieszkancôw osiedla Pisarzy to traktują nas jak jakaś ciemna chołota.

  6. 2
    2

    Polka galopka co ty za brednie piszesz. Ja tam mieszkam już ponad 32 lata i zapewniam cię że żadnego smieciowiska tam nie było ani w realu ani w planach a tymbardziej jak moi rodzice kupowali działkę. Jak nie wiesz dokładnie to się nie wypowiadaj. 40 lat temu to ja tam chodziłam z koleżankami i kolegami poskakac po górach i pozjezdzac z górki.

  7. 1
    1

    Polka galopka Ty napewno nie mieszkasz na osiedlu Pisarzy , to dla czego piszesz takie bzdury.
    Jak rodzice budowali dom 40 lat temu to byli pierwszymi mieszkańcami osiedla i nie było żadnego wysypiska śmieci. Ja tam kiedyś chodziłem na ryby 30 lat , nie było żadnego smrodu.
    15 lat temu mieszkańcy osiedla Pisarzy mogli przywozić śmieci na te wysypisko
    Ludzie przywozili odpady bo budowie , poczaskane cegły , gruz , popiół z węgla itp.
    I my ludzie mieszkają na osiedlu pisarzy mieliśmy ten wywóz darmowy. Tylko ludzie po za osiedla Pisarzy płacili za wjazd na wysposko , tylko z ostrzeszowa były przywiezione śmieci.
    I nic tam nie śmierdziało , pamietam jak kiedyś przywiozłem śmieci , i miałem trochę złomu na przyczepie i ledwo wisiadlem z auto to przyczepa była już pusta , ludzie którzy tam zbierali złom to oni , zrobili za Ciebie cała robotę Ty nic nie musiałeś zwalać z przyczepy żadnych śmieci bo oni za Ciebie to zrobili , ale to tylko ludzie co mieszkają na osiedlu Pisarzy to pamiętają.
    Z 8 lat miała być kompostownia taką ciemnote ludzia wciskali z urzędu na czele z burmiszczem , a co tam ja tam jestem burmiszcz nie mieszkam w tej okolicy , mi tam nie śmierdzi , a ludzie to trochę ponarzekają i przestaną. Hmmm przez 4 lata co sierpień paliło się zawsze wyspisko dlaczego , pewnie trzeba było się pozbyć się z dużej górki śmieci , a w tym roku coś nie wypaliło z pożarem wyspiska , dlaczego ? bo CBŚ miałby wjazd na wyspisko za dużo było pożarów w tym roku w Polsce.
    A co do tego smrodu to zapraszam te osoby którzy dają negatywne wypowiedzi na temat smrodu , zaprasza pomieszkać chociaż jeden miesiąc. Nie mieszkacie na osiedlu a się wypowiadacie , to my z osiedla Pisarzy walczy z tym wysypiskiem.

  8. Prosze sobie nie kpic z mieszkancow osiedla zebcow ? smierdzi zawsze tylko wieczorem lub w nocy ,okna nie mozma otworzyc.?robia cos wtedy na wysypisku niby po cichu .. wszyscy nasi dzialacze i prasa ostrowska chowa glowe w piasek bo tak jest wygodniej .tylko jedno maja na mysli ile bedzie z tego kasy do nas ,czlowiek ktory mowi otym sam zostaje zk problemem smrodu na ostrowskim zebcowie

  9. Nie jest to prawda! Duza część osiedla powstała w czasie, kiedy tam wydobywano glinę do cegielni, a w gliniankach pływały ryby i można było się kąpać. W latch 70 w te glinianki zaczeto ładować odpady zaczynając od strony północnej. Wysypisko ma znamiona dzikiego – nie ma np. geomembrany i za jakiś czas te odcieki trafią do wód. Juz w latach 90 mówiło sie o jego likwidacji.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick