Co dalej z fetorem z RZZO? Poznaliśmy plan działania

10
Władze Ostrowa Wielkopolskiego i RZZO spotkały się online z mieszkańcami osiedla Zacisze Zębców w związku z prezentacją pomysłów na rozwiązanie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem zakładu. Przedstawiono założenia na najbliższe tygodnie, miesiące i lata, a także odpowiedziano na pytania mieszkańców.

Wtorkowe popołudnie przebiegało dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego, a w szczególności osiedla Zacisze Zębców, pod znakiem spotkania online z przedstawicielami miasta i spółki Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów. Wiceprezydent miasta Mikołaj Kostka podkreślił, że władze są nie tylko od wysłuchiwania pochwał przy okazji oddawania do użytku kolejnych inwestycji, ale także od rozwiązywania trudnych problemów, z którymi mierzą się mieszkańcy. Wskazał, że jednym z nich jest właśnie odór wydobywający się z terenu RZZO.

Co planuje RZZO?

Na początku uczestnicy spotkania przedstawili wyniki audytu przeprowadzonego w spółce, prezentując najważniejsze wnioski z pokontrolnego raportu, a następnie prezes Marzena Wodzińska przeszła do prezentacji listy działań, które mają zostać zrealizowane, aby zmniejszyć fetor spowijający ostrowskie osiedla w szczególności Zacisze Zębców.

Wskazano, że wysoką odorowość wykazują odpady zielone składowane w kwaterach na terenie zakładu. Władze spółki chcą pozbyć się z terenu RZZO 2,3 tys. ton tego rodzaju odpadów. Jeszcze w grudniu 2020 roku ma zostać ogłoszone postępowania przetargowe i wyłoniony wykonawca, a zadanie ma być zrealizowane do lutego 2021 roku.

RZZO widziane z lotu ptaka / screen z prezentacji podczas spotkania z mieszkańcami

Marzena Wodzińska podkreśliła też, że na wysoką odorowość wpływa niezabudowana strefa przyjmowania odpadów i planuje ten teren przy sortowni “uszczelnić”, tworząc obiekt zamknięty. Termin rozpoczęcia prac (ogłoszenie postępowania przetargowego) zaplanowano na styczeń 2021 roku. Wtedy też ma zostać wyłoniony wykonawca, który powinien zakończyć tworzenie zabudowy najpóźniej do grudnia 2022 roku.

Jako działanie zmniejszające odorowość wskazano także budowę płuczki. Ich montaż także ma się rozpocząć od ogłoszenia przetargu i wyłonienia wykonawcy w styczniu 2021 roku, a zadanie ma zostać zrealizowane najpóźniej do grudnia 2021 roku.

Odorowość w niskim stopniu – zdaniem prezes RZZO – powoduje gaz znajdujący się w 1/3 kwatery składowiska. Jej odgazowanie ma się zakończyć w grudniu 2021 roku, a za realizację tego zadania ma być odpowiedzialny ZOiGO MZO, ponieważ to właśnie ta spółka jest w posiadaniu kwatery, którą następnie dzierżawi RZZO.

W strategii rozwoju spółki na kolejne 5 lat przewidziano przeniesienie części instalacji poza granice miasta. – Będziemy informować razem z zarządem osiedla o szczegółach tworzenia tej strategii we współpracy ze specjalistami. Termin rozpoczęcia prac nad nią to styczeń 2021 roku, a termin zakończenia ustaliliśmy na grudzień 2021. Strategia będzie też związana ze zmniejszeniem odorowości, jak i funkcjonowania i oddziaływania na środowisko całej instalacji – podkreśliła Marzena Wodzińska. Ma zostać przedstawiona w 2021 roku.

Co planuje miasto?

Wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego Mikołaj Kostka zaznaczył, że miasto przekazało przyległą do RZZO działkę o wartości 1,5 mln zł, która posłuży spółce jako zaplecze technologiczne. – Spółka jest nieszczęśliwie zlokalizowana. Co prawda na terenach przemysłowych, ale w sąsiedztwie powstają nowe domy jednorodzinne i to dość szybko. Dodatkowo spółka nie dysponuje własnym majątkiem, a działalność prowadzi zaledwie na 4 ha. Docelowo dobrze zorganizowane zakłady powinny mieć ok. 10 ha powierzchni, żeby ta działalność związana z przetwarzaniem odpadów, mogła być swobodnie prowadzona. Dlatego przekazanie gruntów pozwoli na “rozkorkowanie”, kolokwialnie mówiąc, prowadzonej dzisiaj działalności. Pozwoli na przeniesienie części wyodrębnionej działalności na ten teren – podkreślił.

Przypomniał również, że prezydent Beata Klimek poprosiła radnych o przekazanie 1,4 mln zł na wsparcie działań zarządu RZZO w zakresie wywozu zalegających odpadów zielonych i podjęciu pierwszych działań przedstawionych przez władze spółki. Rada miejska wyraziła zgodę i zaakceptowała przekazanie tej kwoty. Zgromadzenie wspólników ma spotkać się jeszcze w grudniu i zatwierdzić pieniądze, aby jak najszybciej można było z nich skorzystać. – 15 listopada złożono projekt budżetu miasta na 2021 rok, w którym na działania środowiskowe zabezpieczono 1 mln zł. Będą to pieniądze na wsparcie spółki w przyszłym roku. Będziemy monitorować postęp prac w RZZO i w miarę możliwości, potrzeb oraz planów będziemy wspierać spółkę pieniędzmi z budżetu – dodał wiceprezydent Kostka.

Zobacz pełny zapis spotkania online z mieszkańcami

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

10 KOMENTARZE

  1. 6
    2

    wychodzi na to że już mamy sukces jeszcze nic nic nie zrobione z odorem ale już jest sukces jeszcze jednego problemu (RZZO) się z miasta nie pozbyliśmy a już szykowane są następne czyli biogzawnia ( zagrożenie odorowością i strefami zagrożonymi wybuchem EX – mieliśmy przykład w Jankowie czym to grozi ) lub elektrociepłownia na biomasę z RZZO ( smród+smog) i oczywiście wszystko planowane w obrębie miasta ( staroprzygodzka, tereny po ZNTK) wychodzi na to że nadal będziemy śmieciowy + smrodowym eldorado – wszystkie takie inwestycje powinny być planowane poza ternem miasta aby nawet w przypadku awarii lub nieszczęśliwego wypadku nie szkodziły mieszkańcom .

  2. 3
    1

    Porównanie tragedii z Jankowa z biogazownią są bardzo nie trafione.
    O ile póki co mamy polityczną przygaduchę, o tyle w samych założeniach zdaje się mieć ona sens. Po pierwsze odory emitują głównie frakcje organiczne, w których samoczynnie przebiegają procesy biologiczne będące źródłem odorów. Wygospodarowanie środków na wywiezienie odpadów zielonych to słuszny kierunek, ale oczywiście – jak to politycy mają w zwyczaju – brak informacji komu tym razem ten problem zostanie podrzucony.

    Również kwestia hermetyzacji punktu odbioru odpadów też wydaje się słusznym kierunkiem…

    Co do biogazowni, to też kierunek jest słuszny – jednak najdroższy… Problem pieniędzy dotyczy w tym przypadku nie tylko samej inwestycji, jak również późniejszej eksploatacji. Za chwilę usłyszymy, że projekt będzie się zamykał ekonomicznie bo pozyskana energia elektryczna i cieplna pozwoli obniżyć koszty funkcjonowania zakładu. Rzeczywistość jednak jest inna, i komunalne biogazownie są obciążeniem finansowym dla lokalnych społeczności. No i zasadne pytanie, co dalej z masę pofermentacyjną po procesie, której w dużym uproszczenie jest prawie tyle, ile będzie “wkładane” do procesu.

    Fajnym pomysłem jest również odgazowanie kwatery. Jednak, żeby odwrócić kierunek emisji odorów z kwatery, musi to być zrobione starannie (czytaj nie tanio) co w przypadku realizacji zadania w warunkach ustawy o zamówieniach publicznych jest zadaniem bardzo trudnym i za pewne skończy się jak zwykle: Przecież zrobiliśmy, a że dalej śmierdzi? No cóż taka natura składowiska odpadów…

    Kierunki nareszcie słuszne, ale mam kilka uwag: wywóz odpadów zielonych jak najszybciej, a pozostałe kroki również we właściwym tempie, ale warto może odwiedzić miasta partnerskie i dopytać jak one gospodarują problemem odorów… To nie nowy problem i nie musimy się uczyć na własnych błędach.

    • Odgazowanie kwatery nie jest “fajnym pomysłem”. Jest wymaganą koniecznością i powinno być zrobione już dawno.

  3. 6
    1

    kiedy jesienią jest najwięcej liści i odpadów zielonych to raz w miesiącu wywożą ( przypominam że kosze są naszą własnością a trzaskają nimi na lewo i prawo) to mieszkańcy płacą za wywóz.

  4. A kto jest winien takiego stanu rzeczy? Wychodzi, że niewłaściwie wydatkowano publiczne pieniądze. Co z tak zwaną “trwałością projektu”?

  5. Do informacji pani prezes: Plan gospodarki odpadami dla województwa wielkopolskiego na lata2019-2025 (strona 212): kwatera 1/1, termin zakończenia rekultywacji 2028, jednostka realizująca RZZO Sp. z o.o. I jeszcze jedno, metan jest gazem bezbarwnym i bezwonnym.

  6. Ten smród tak długo będzie się rozprzestrzeniał jak długo będzie tam istniało to wysypisko.ydawane środki zapobiegawcze …. to wydawanie pieniędzy w błoto. Władze Ostrowa powinny skierować działania na szukanie /wykup / nowej lokalizacji daleko poza obszarem zabudowań, gdzie w planach przyszłościowych nie będzie możliwości rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Wstyd,że w obecnych czasach gdzie nacisk kładzie się na ochronę środowiska- śmieci sprowadza się jeszcze dodatkowo z innych gmin.TO BIZNES- NIESTETY Z NIEKORZYSTNYMI SKUTKAMI DLA MIESZKAŃCÓW I OKOLICZNEJ ENKLAWY” ZIELENI” ( POBLISKI OBSZAR LEŚNY= KTÓRY WYGLĄDA JAK SITO PRZESIEWOWE USŁANE WISZĄCYMI PLASTIKOWYMI REKLAMÓWKAMI I NIE TYLKO -NAPŁYW Z WYSYPISKA. Mieszkańcom okolicznych osiedli powinno się WYPŁACAĆ ODSZKODOWANIE ZA TEN SMRÓD/ lub zwolnić z opłat za wywóz śmieci/ -DODATKOWO WYPOSAŻYĆ W MASKI PRZECIWKAZOWE I KLAPKI NA MUCHY- PO TO LATEM TEŻ PROBLEM/ CZASEM MA SIĘ WRAŻENIE, ŻE NIE MIESZKA SIĘ W MIEŚCIE -TYLKO W OBORZE-SMRÓD I ROJE MUCH.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick