Burza wokół Samorządowej Karty Praw Rodzin. “Czy wam się Ostrów pomylił z Kraśnikiem?”

11
zdjęcie archiwalne
Radni Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego zdecydowaną większością głosów opowiedzieli się przeciw projektowi uchwały dot. Samorządowej Karty Praw Rodzin. Większość radnych była przeciwko, uznając, że miasto dobrze wywiązuje się z zadań wspierania rodzin. Pojawiły się też zarzuty, że projekt przedstawiony przez radnego PiS-u jest kopią dokumentu udostępnionego przez Ordo Iuris.

Długą i burzliwą dyskusję wywołał na XXVII Sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego projekt uchwały złożony przez Leszka Witonia z Prawa i Sprawiedliwości. Dotyczył on przyjęcia Samorządowej Karty Praw Rodzin. Czytamy w nim, że jest to “wyraz ochrony wartości poświadczonych w Konstytucji RP, w tym ochrony rodziny, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa, prawa do ochrony życia rodzinnego, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dziecka do ochrony przed demoralizacją”.

Szybko okazało się, że projekt był mocno inspirowany projektem Ordo Iuris. Dodatkowo miał być konsultowany z przedstawicielem tej organizacji, co potwierdził inicjator w ostrowskiej radzie – Leszek Witoń.

“Widmo Ordo Iuris”

Genezę uchwały zdemaskowali radni Koalicji Obywatelskiej, którzy poprosili o głos. – Widmo krąży po Polsce. Widmo Ordo Iuris. Nie udało się zrobić w Polsce stref wolnych od LGBT, więc jest nowa inicjatywa, ten sam projekt wysyłany wszędzie. To ingerencja w obecne przepisy, bo z jednej strony ten projekt sugeruje, że w naszym mieście nic nie robi się dla rodziny. Akurat pod adresem naszego samorządu to nietrafiony pomysł – wyjaśnił Andrzej Kornaszewski.

Wymienił listę inicjatyw oraz inwestycji zrealizowanych w ostatnich latach oraz pochwalił działalność w zakresie polepszania bytu rodzin w obecnej i poprzedniej kadencji, a więc za rządów Beaty Klimek jako włodarza i we wcześniejszych kadencjach, kiedy prezydentami byli Jarosław Urbaniak czy wcześniej Radosław Torzyński.

Wśród zrealizowanych propozycji wymienił m.in.: zniesienie opłat w przedszkolu, wprowadzenie becikowego, Karty Dużej Rodziny, nowe place zabaw, program in vitro. O co więc chodzi? Zadania państwa są określone w Konstytucji i przepisach samorządu też. Jak się wejdzie w dalszą treść Karty, widzimy próbę ingerowania w sprawy szkół. Rodzice, jak chcą, mają wgląd w to, co się w szkole robi – dodał.

Głos zabrał też Damian Grzeszczyk, który stanowczo sprzeciwił się przyjęciu projektu uchwały. Odniósł się także do spraw tolerancji i wielokulturowości. – Ta karta jest ideologiczna. Jaka ideologia zagraża naszym dzieciom? Ideologia ksenofobizmu i nietolerancji, której przykładem jest PiS i niektórzy przedstawiciele Kościoła Katolickiego, którego jestem członkiem. Samo Ordo Iuris odwołuje się do wiary katolickiej, a przypomnę jak w XVI wieku szalała w Europie reformacja, to Polska była tolerancyjna i była schronieniem dla innowierców. Dlaczego Kościół Katolicki w XX wieku tak zyskał na znaczeniu? Ano dlatego, że był ostoją dla opozycji, a teraz stanął po stronie jednej partii i to się dobrze nie skończy. Nie możemy pozwolić na to, by taka ideologia ksenofobii wkroczyła do naszego samorządu – wyjaśnił radny Koalicji Obywatelskiej.

Jakub Paduch wskazał, że projekt “nie zasługuje na większą dyskusję ze względu na dyskryminacyjny charakter”. Jego zdaniem pewne zapisy dyskryminują rodziców samotnie wychowujących dzieci.

Próba narzucenia, jak powinno się myśleć

Zbulwersowana projektem uchwały była także Milena Kowalska. Przewodnicząca Zarządu Krajowego Młodych Demokratów. Podobnie jak przedmówcy zwróciła uwagę na pandemię koronawirusa, która powinna być teraz najważniejszym tematem dyskusji. – Ten projekt próbuje apolitycznym samorządom narzucić, jak mają myśleć, pilnować, jak do szkół ma się nie dostać dodatkowa ideologia. Ostrów to miasto, które powinno być otwarte, które rozumie różnorodność mieszkańców, które daje równe prawo rodzinom wielopokoleniowym i samotnym – podkreśliła.

Marek Śliwiński z Przyjaznego Miasta zakomunikował, że klub, któremu przewodzi, zagłosuje przeciw projektowi tej uchwały, ponieważ – jak to ujął – jest ona miastu i mieszkańcom “kompletnie niepotrzebna”. – Dzisiaj mówienie o tym, że Ostrów nie działa dla dobra naszych rodzin, jest nie na miejscu – powiedział.

W kilku żołnierskich słowach postanowił wypowiedzieć się także Marian Herwich, dla którego dokument był “przykładem wykonywania odgórnych poleceń”. – Nie rozumiem, jak można było to dać w ogóle pod obrady rady. Czy wam się Ostrów pomylił z Kraśnikiem? – pytał podniesionym głosem, wskazując, że tamtejsi radni sprzeciwili się technologii 5G na terenie miasta oraz – jak zauważył – sieci Wi-Fi w szkołach.

Uchwała kopiuj-wklej?

Jednym z punktów w projekcie uchwały jest ten dotyczący “praw rodziców i dobra dziecka w szkole oraz przedszkolu”. W tej sprawie wypowiedzieli się głównie radni, którzy pracowali bądź pracują w szkołach. – Zastanówcie się, czy chcecie dzielić ludzi – oburzał się Szymon Matyśkiewicz. Radna Joanna Lisiak miała listę pytań dotyczącą projektu, ale nie otrzymała od Leszka Witonia odpowiedzi na wszystkie. Obiecał jednak, że na pozostałe zagadnienia odpowie w późniejszym terminie.

Jednocześnie wyjaśniła, że rodzice mają szeroki wpływ na działalność szkolną chociażby poprzez Rady Rodziców. Jedynie nie mogą ingerować w podstawę programową. – W tym projekcie nawołuje się, aby uruchomić stronę informacyjną przedszkoli i szkół. Ona jednak nie wzbudza niepokoju. Są świetnie prosperujące strony internetowe placówek, gdzie znajdują się programy, statuty szkół, misje, zasady współpracy z organizacjami – wyjaśniła radna Lisiak. Pytała również o to, czego oczekiwałby radny Witoń po przyjęciu tej uchwały. W odpowiedzi usłyszała: – Wzmocnienia pozycji rodziny, bo w wielu samorządach ta rodzina jest pomijana. Nie mówię o mieście Ostrów, gdzie ta rodzina jest ważna.

Do krytycznych uwag postanowił odnieść się Leszek Witoń z Prawa i Sprawiedliwości, który podpisał się pod projektem uchwały. Najpierw skomentował tezę radnego Kornaszewskiego, który uznał projekt uchwały dotyczący Karty jako działanie “kopiuj-wklej”. – Ile razy dziennie robi pan kopiuj-wklej? Zarzucacie, że jest to skopiowane z Ordo Iuris. Geneza nie jest taka, że radni PiS chcieli spowodować zamieszanie. Nie. Zwróciły się do nas organizacje z problemem zalegalizowania takiej karty praw rodzin – zakomunikował.

Na kwestię pomysłów kopiowania czegokolwiek bez podawania źródła ze zdumieniem zareagowała Milena Kowalska, która zasugerowała, aby w przyszłości nie pomijać źródeł, a dodatkowo tworzyć autorskie rozwiązania odpowiednie dla konkretnego samorządu, którego jest się przedstawicielem.

Radny Witoń jednocześnie podkreślił, że – jego zdaniem – nie ma w treści Karty narzucenia jakiegokolwiek światopoglądu. – Radny Herwich mówi, że jako radni PiS wykonujemy jakieś rozkazy. Ja nigdy żadnych rozkazów nie wykonywałem – dodał.

Władze miasta są przeciwne

Głos w dyskusji zabrał również wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego Sebastian Górski, który wyjaśnił, że “ciężko słuchać argumentów radnych klubu PiS”. – Według mnie nie da się w stanie obronić tego projektu. Ja chcę dalej żyć w Ostrowie, który nadal jest miastem przyjaznym, bezpiecznym, choć niepozbawionym problemów. Ale bezpiecznie może tutaj odbyć się marsz w obronie rodziny, który rokrocznie się odbywa, ale też w którym bezpiecznie mogą wyrażać swoje oburzenie kobiety – wyjaśnił.

Leszek Witoń dalej przekonując, że Karta jest ważna, wskazywał na argumenty, że jest to “konsekwencja działań środowisk katolickich, które odbywały z nami spotkania”. – Dziwi mnie, że radni nie chcieli dyskutować o tym projekcie podczas komisji. Obyśmy nie obudzili się za późno – powiedział Leszek Witoń.

Ostatecznie jedynie trzech radnych poparło projekt uchwały dotyczący Samorządowej Karty Praw Rodzin. Poniżej prezentujemy wyniki głosowania.

ZA (3): Dawid Korzeniewski, Marzena Podskarbi, Leszek Witoń
PRZECIW (19): Zygmunt Banasiak, Elżbieta Grocholska, Elżbieta Grochowska, Damian Grzeszczyk, Marian Herwich, Łukasz Jędrzejak, Andrzej Kornaszewski, Milena Kowalska, Mariusz Leki, Joanna Lisiak, Jarosław Lisiecki, Zygmunt Malik, Szymon Matyśkiewicz, Mateusz Nycek, Jakub Paduch, Kasper Smektała, Arkadiusz Sodkiewicz, Marek Śliwiński, Radosław Torzyński
WSTRZYMAŁO SIĘ (0)
BRAK GŁOSU (1): Piotr Lepka

PROJEKT UCHWAŁY DOSTĘPNY JEST POD TYM LINKIEM

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

11 KOMENTARZE

  1. 35
    8

    Cieszę się że w naszej Radzie miejskiej większość mają osoby sprzeciwiające się chorej, homofobicznej, nietolerancyjnej i wykluczającej uchwale zaproponowanej przez radnego klubu PIS Leszka Witonia. Cieszę się, że moje miasto nadal będzie dla wszystkich mieszkańców niezależnie od koloru włosów, skóry; niezależnie którą ręką piszą, niezależnie od tego jak potoczyło się Ich życie. Nie potrafię za to zrozumieć, jakie wartości stoją za wnioskiem o pozbawienie finansowania pomocy, dla samotnych sponiewieranych przez życie matek i ich dzieci.
    Jestem dumny z tej rozsądnej większości, która stanęła dziś w obronie wszystkich mieszkańców naszego miasta. Ostrów Wielkopolski jest dla wszystkich. Dziękuję

  2. 27
    10

    Brawo dla sprzeciwu,wkurza mnie roszczeniowość rodzin z dziećmi.500 plus,wyprawki,zniżka przy opłacie za śmieci,darmowe podręczniki….efekt,brak szacunku dla tego coza darmo i ciągle wyciągnięta łapa po darmowe
    .

  3. 11
    5

    Jaja sobie Państwo robią? Darmowe przedszkola?! Pokażcie, jak w środku wyglądają niektóre ostrowskie przedszkola – upchanie kilkuset dzieci w kilku salach, rozwalające się instalacje na mikroskopijnych placach zabaw. Ręcznik papierowy do toalety fundujemy my – rodzice! Szkoda, że nie przynosimy też papieru toaletowego, bo ten w przedszkolach jest najtańszy. Przedszkola za darmo to jakaś komunistyczna fikcja – są za darmo, ale z jakim skutkiem? To nie są godne dla dzieci warunki! Tak to jest, kiedy socjalistycznie rządzi się miastem – wszystko dla wszystkich za darmo! Przedszkola typu na Słowackiego to tylko propaganda tego miasta.

    • Kilkaset dzieci w kilku salach???? Jedna grupa nie może liczyć więcej niż 25 dzieci, więc szanowny rodzicu bajki opowiadasz. A przedszkola? Mamy w Ostrowie trzy nowoczesne przedszkola, budujemy dwa następne, pozostałe zostały ocieplone, wyremontowane, co roku miasto przeznacza kolejne setki tysięcy na poprawienie warunków. Najgorsze technicznie przedszkole na Andersa idzie do rozbiórki, wszystkie przedszkola mają nowe albo wyremontowane place zabaw. W którym to niby przedszkolu rozwalają się instalacje na placu zabaw? Panie, kiedy pan te dzieci do przedszkola prowadził, 50 lat temu? A że rodzice nie płacą za pobyt dziecka tylko za jedzenie? To się panu nie podoba? A jednocześnie pan narzekasz, że ręczniki papierowe kupujecie? Jaja pan sobie robisz?

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick