DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Burmistrz o pleszewskim parku miejskim: To skandal!

Już w lutym tego roku mieszkańcy Pleszewa mieli cieszyć się zrewitalizowanym parkiem miejskim, tymczasem teren nadal jest rozkopany, ogrodzony i dzieje się tam niewiele. Po zerwaniu rozmowy z wykonawcą urząd ogłosił kolejny przetarg, więc… końca nie widać.

W sierpniu zeszłego roku, tuż po przejęciu terenu, wykonawca ogrodził teren, zdemontował ławki, zerwał część asfaltowych ścieżek i… to tyle. Choć szeroko zakrojona, przewidująca wiele różnego typu prac rewitalizacja miała się zakończyć w lutym tego roku, wyłoniona w przetargu firma nie wywiązała się z powierzonego jej zadania, a teren wciąż nie przypomina miejsca wypoczynku i rekreacji.

– Opóźnienie jest bardzo duże. Jest dla mnie skandalem, że inwestycja, która toczy się w centrum miasta, jest prowadzona przy zaangażowaniu tak dużych środków finansowych i pozyskaniu środków zewnętrznych i dotacji, tak długo nie jest zakończona – mówi burmistrz Pleszewa, Arkadiusz Ptak.

Za tę sytuację odpowiada wykonawca, którego rzetelność od samego początku budziła wątpliwości. W pierwszym przetargu firmę spod Konina wykluczono z przetargu, ale w końcu pleszewski samorząd został niejako przymuszony przez Krajową Izbę Odwoławczą do tego, by umowę na prace rewitalizacyjne z nią podpisać.

Jak przewidywano, wykonawca nie wywiązał się z umowy, więc ją zerwano. Teraz trwa inwentaryzacja tego, co wykonawca zrobił do tej pory. Kolejnym etapem będzie ponowne ogłoszenie przetargu i ponowne wyłonienie firmy, która zrealizuje wszystkie ujęte w projekcie prace. A jest tego sporo, bo rewitalizacja wpisuje się w unijny program, który ma poprawić jakość środowiska naturalnego, zapobiec niekorzystnym zmianom klimatu na terenach zurbanizowanych i zwiększyć bioróżnorodność.

CZYTAJ: Do trzech razy sztuka. Pleszewska kamienica przejdzie remont

Na inwestycję pozyskano w zeszłym roku spore dofinansowanie, bo ponad trzy miliony złotych. Oszacowana w zeszłym roku całkowita wartość inwestycji to 5 300 000 złotych, a koszty mogą jeszcze wzrosnąć, bo trudno przewidzieć, jak rozstrzygnie się kolejny przetarg. Według pleszewskich urzędników poprzedni wykonawca zrealizował zaledwie 30% prac, więc wraz z wypowiedzeniem umowy rozpoczęto procedurę naliczania kar. W sumie to kwota około miliona 600 tysięcy złotych, jednak i na te pieniądze i na efekt końcowy trzeba będzie poczekać co najmniej kilka miesięcy.


Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.


Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz