Batalia o tańszy gaz trwa. Burmistrz apeluje o… prawo i sprawiedliwość

0
Fot. Mykola Makhlai / Unsplash
Burmistrz Jarocina Adam Pawlicki zaapelował do rządu o prawo i sprawiedliwość w kwestii podwyżek cen gazu. Mieszkańcy tej gminy otrzymali pisma wskazujące, że od października będą płacić nawet o 170 proc. więcej niż dotychczas. Podobny problem dotyczy mieszkańców gminy Jaraczewo. Tamtejszy burmistrz Dariusz Strugała wziął udział w spotkaniu przedstawicieli ok. 30 samorządów, aby przygotować strategię działania i przeciwstawienia się tak drastycznym podwyżkom w obawie przed mogącym wystąpić ubóstwem energetycznym.

Wracamy do tematu, o którym pisaliśmy w połowie października. Mowa o ogłoszonych podwyżkach cen gazu w naszym regionie. Wówczas opisywaliśmy sprawę z punktu widzenia gminy Jarocin. Tamtejsi mieszkańcy otrzymali pisma z informacją o podwyżce sięgającej nawet 170 proc.

Podczas październikowej sesji radni Rady Miejskiej w Jarocinie przyjęli apel w sprawie podwyżek i skierowali go do m.in. przedstawicieli spółek gazowych, które prowadzą działalność na terenie tego miasta i całego powiatu (PGNiG, Anco i G.EN. GAZ Energia).

Burmistrz Jaraczewa Dariusz Strugała poszedł o krok dalej i napisał list skierowany m.in. do ministra Aktywów Państwowych Jacka Sasina z prośbą o interwencję w sprawie ogłoszonych podwyżek.

Drastyczne podwyżki cen gazu. Jest komitet protestacyjny, będą działania?

Na tym jednak interwencje włodarzy i radnych się nie zakończyły. W miniony czwartek burmistrz Strugała, razem z przedstawicielami ok. 30 innych samorządów z całego kraju i członkami Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Przeciwko Drastycznym Podwyżkom Cen Gazu wziął udział w spotkaniu, w którym poruszono temat podwyżek. Odbyło się ono na zaproszenie starosty wrocławskiego i ogólnopolskiej organizacji konsumenckiej Aquila. Spotkanie poprowadził wójt Tarnowa Podgórnego Tadeusz Czajka. To właśnie w Tarnowie Podgórnym siedzibę ma jedna z gazowych spółek, która poinformowała o podwyżce – G.EN. GAZ Energia.

„Zwróciłem uwagę, że Ogólnopolski Komitet Protestacyjny powinien działać co najmniej dwutorowo: z jednej strony nadal wywierać presję na jak najszybsze podjęcie działań przez urzędy i instytucje związane z rynkiem gazowym (ponieważ mieszkańcy otrzymują już faktury według nowych cen, za które muszą już płacić), z drugiej natomiast szukać rozwiązań, których realizacja być może potrwa dłużej, ale może okazać się być skuteczną w przyszłości. Takie stanowisko potwierdził również wójt Tarnowa Podgórnego Tadeusz Czajka. W uzupełnieniu wrocławski Powiatowy Rzecznik Konsumenta Grzegorz Miś powiedział, że ostatecznym rozwiązaniem jest wystąpienie na drogę sądową” – zrelacjonował burmistrz Jaraczewa.

Jak podkreślił, na spotkaniu zapadła również decyzja o tym, że organizacja Aquila wspólnie z Ogólnopolskim Komitetem Protestacyjnym Przeciwko Drastycznym Podwyżkom Cen Gazu podejmie rozmowy z potencjalnymi dostawcami tego surowca.

Drastyczne podwyżki cen gazu. Adam Pawlicki apeluje o prawo i sprawiedliwość

Broni nie składają też w Jarocinie. W poniedziałek burmistrz Adam Pawlicki opublikował nagranie, w którym odniósł się do sytuacji związanej z ogłoszonymi podwyżkami cen gazu. Jak podkreślił, przed nagraniem spotkał się z przedsiębiorcą, który korzysta z gazu sprzedawanego przez PGNiG. – Wskazał i udokumentował, że płaci za niego więcej niż inny przedsiębiorca w Polsce, który dostaje gaz również z PGNiG. I w tej chwili zastanawia się, czy zamknąć ten zakład, gdyż zakup gazu to 500 tys. zł w skali roku, czy przenieść w inne miejsce w Polsce – podkreślił.

Jego zdaniem tego typu rozwiązanie (przeniesienie działalności) byłoby absurdem, biorąc pod uwagę fakt, że – jak poinformował – gaz jest wydobywany m.in. na terenie powiatu jarocińskiego. Zwrócił uwagę także na sytuację jednej z miejskich spółek, która również boleśnie odczuje podwyżki cen gazu. A właściwie odczują je w pewien sposób mieszkańcy, bo to instytucja publiczna, a więc utrzymywana z pieniędzy pochodzących m.in. z podatków i opłat zawartych w cenach świadczonych usług. – Jarocin Sport za obiekty sportowe, za hotel, za basen będzie musiał płacić nie 0,5 mln zł, jak to było w tym roku za koszty gazu, ale 1,5 mln zł – dodał.

Zaapelował do polskiego rządu, aby zajął się tą sprawą i rozwiązał problem gigantycznej podwyżki. – Proszę i apeluję do rządu o prawo i sprawiedliwość, żebyśmy byli równo traktowani. Żeby na terenie naszej gminy ceny nie były wyższe niż w innych częściach w Polsce, a tak, niestety, nie jest. Mimo że tutaj mamy własny, polski gaz – powiedział włodarz.

Również on – podobnie jak uczestnicy spotkania we Wrocławiu, w którym wziął udział burmistrz Dariusz Strugała – zwrócił uwagę, że wkrótce mieszkańcy mogą zacząć się borykać z ubóstwem energetycznym. – Rząd też musi sobie poradzić z tymi sprawami, które są wewnątrz kraju (tutaj włodarz odniósł się do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej – przyp. red.), bo inaczej firmy będą bankrutować, ludzi nie będzie stać na to, żeby ogrzewać dom. Emeryci już zmieniają ogrzewanie gazowe na jakiekolwiek inne, bo nie będzie ich na nie stać. Jeżeli podwyżki są, to proszę potraktować wszystkich Polaków sprawiedliwie – zaapelował.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick