“Anioły” pożegnają Marcelka balonikami, które uwielbiał

1
Osoby zrzeszone wokół pomocy dla Sandry Wolniak z Kalisza, chcą wypuścić w niebo baloniki, aby w ten sposób upamiętnić odejście Marcelka z Krotoszyna, który kilka dni temu przegrał walkę z nowotworem.

Śmierć Marcelka z Krotoszyna, który od szóstego miesiąca życia walczył ze złośliwym nowotworem mózgu poruszyła serca tysięcy ludzi. Od ponad roku kibicowali mu, wspierali finansowo, modlili się o zdrowie dla niego i wypatrywali dobrych wiadomości na jego temat. Niestety, w sobotę 13 lutego zmarł.

Mieszkańcy Kalisza zrzeszeni wokół pomocy dla Sandry Wolniak, która cierpi na SMA1 (rdzeniowy zanik mięśni), postanowili uczcić pamięć o chłopcu. Na fanpage’u “Teraz dla Sandry – pokonać SMA1” ruszyła we wtorkowe południe spontaniczna akcja. W informacji na jej temat czytamy: “Armia Sandry organizuje w Kaliszu “Balonik dla Marcelka”, mały Marcelek uwielbiał boloniki, każdą chętna osobę zapraszamy z kolorowym balonikiem na plac przy dawnym Tesco przy ul. Wojska Polskiego w Kaliszu”.

Termin akcji wyznaczono na sobotę 20 lutego o godz. 14.30. Podobne akcje są organizowane oddolnie w Ostrowie Wielkopolskim (niedziela, godz. 15.00 na Rynku) oraz w Krotoszynie.

W niedzielny wieczór na fanpage’u “Mały Marcel – wielki guz” opublikowano wpis informujący m.in. o dacie pogrzebu chłopca. “Msza święta za rodziców Marcelka odbędzie się w czwartek (18.02.2021 r.) o godz. 9.00 w nowym kościele Marii Magdaleny w Krotoszynie przy ul. Wiejskiej 37, po czym udamy się do kaplicy przy ul. Lelewela i o godzinie 10.00 rozpoczniemy ostatni spacer z Marcelkiem spod kaplicy na miejsce jego spoczynku. Marcelek stał się już Aniołem Bożym, dlatego nie odprawia się mszy w intencji tak małych dzieci” – czytamy.

Uczestnicy uroczystości zostali także poproszeni o nieubieranie ubrań w ciemnych kolorach z racji tego, że Marcelek był wesołym dzieckiem. “Nie wyrażamy zgody na robienie i publikowanie zdjęć z całej ceremonii. Szanujmy siebie, a przede wszystkim fakt, że tę chwilę chcemy zatrzymać głęboko w sercu” – dowiadujemy się z dalszej treści posta.

Jego autorzy poprosili także o nieprzynoszenie kwiatów, a pieniądze, które każdy chciałby przeznaczyć na ten cel, przelać na konto Patrycji Szczur z Krotoszyna. To 35-letnia matka dwójki dzieci, u której zdiagnozowano trójujemny nowotwór piersi. Potrzeba 117 244,01 zł. Brakuje jeszcze 29 564,99 (dane aktualne na chwilę pisania artykułu).

“Marcelka miejsce jest bardzo malutkie, dlatego zdecydowaliśmy, żeby były wieńce tylko od najbliższej rodziny, aby nie przysłonić innych miejsc spoczynku. Was prosimy o obecność i szczerą modlitwę. Prosimy o uszanowanie naszych próśb, chcemy tą ceremonię przeżyć na swój sposób” – wyjaśniają rodzice.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick