41. rocznica ogłoszenia stanu wojennego. „Stan wojenny kojarzył się z najgorszymi wspomnieniami z okresu II wojny światowej”

12
41 lat temu ogłoszono stan wojenny. Rozpoczął się mroczny okres w historii Polski, który części osób przypominał okres II wojny światowej. "Myślę, że dla wszystkich, którzy w tamtych czasach żyli, dla świadomych Polaków, było to na pewno traumatyczne przeżycie" - mówi ostrowski historyk Dariusz Pietraszek.

Kilkudziesięciu zabitych i rannych, ok. 10 tys. internowanych działaczy związanych z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym Solidarność. 13 grudnia 1981 roku był początkiem tragicznych wydarzeń w dziejach PRL-u, który chylił się ku upadkowi. Na ulice polskich miast wyjechały czołgi, wyszli żołnierze, wprowadzono stan wojenny. Do Polaków przemówił gen. Wojciech Jaruzelski ogłaszając nową rzeczywistość.

– Ludziom, którzy wtedy żyli, stan wojenny kojarzył się z najgorszymi wspomnieniami z okresu II wojny światowej. I dla wielu na pewno było to bardzo traumatyczne przeżycie. Nie mówiąc już o tych ludziach, którzy zostali internowani, uwięzieni, zamknięci w swoich zakładach, bo niektóre – jak kopalnia „Wujek” – strajkowały – mówi Dariusz Pietraszek, ostrowski historyk.

Jego zdaniem było to mroczne wydarzenie o skutkach niemożliwych wówczas do przewidzenia. – Myślę, że dla wszystkich, którzy w tamtych czasach żyli, dla świadomych Polaków, było to na pewno traumatyczne przeżycie. Wprowadzenie stanu wojennego rozpoczynało nową epokę – dodaje.

Jego zdaniem po 41 latach to kolejna rocznica, o której polskie społeczeństwo powoli zapomina. Wspomnienia pozostają żywe głównie w pamięci osób, które w tamtych czasach miały co najmniej ok. 20 lat.

W naszym materiale wideo (zobacz wyżej) wprowadzenie stanu wojennego wspominają historyk, uczniowie szkoły średniej oraz mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

12 KOMENTARZE

  1. Pracowałem w systemie trzyzmianowym i często wracałem do domu w czasie ,,godziny milicyjnej ” i nigdy nie byłem legitymowany na ulicy , przeciętni obywatele również w większości nie mieli traumatycznych przeżyć z wyjątkiem kilkunastu osób internowanych których większość na Święta Bożego Narodzenia powróciła do domu. Porównywanie przez Pana Dariusza Pietraszka tamtej sytuacji do okresu II wojny światowej , jest delikatnie pisząc po prostu na wyrost.

  2. ~ZK : Dokładnie tak jak napisałeś : można było chodzić bez masek a dla podratowania zdrowia korzystano ze” ścieżki zdrowia” pomiędzy szpalerami SB-eków, ORMO-wców i innych uzdrowicieli.

  3. do Jana z Ostrowa.. dzisiaj są jeszcze tacy którzy pamiętają ten czas (ja również) …. 13 grudnia duża część społeczeństwa zmęczona napiętą sytuacją w kraju z ulgą przyjęła wprowadzenie stanu wojennego , natomiast w dużych ośrodkach akademickich i przemysłowych opozycja potrafiła zorganizować akcje protestacyjne.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick