Zabójcza strefa BM Slam Stali. Kosz Pleszew zderzył się ze ścianą [WIDEO]

15

Rezerwy BM Slam Stali lepsze w derbach Południowej Wielkopolski. Samo zwycięstwo ostrowian w tym meczu jest niespodzianką, natomiast rozmiary wygranej to już sensacja. Drużyna Kaspra Smektały wygrała w Pleszewie z Koszem 100:77.

W środowy wieczór czwarta drużyna rozgrywek, która wygrała pięć ostatni meczów z rzędu podejmowała outsidera grupy D drugiej ligi, czyli rezerwy BM Slam Stali. Pleszewianie byli spokojni. Trener Urbaniak powtarzał, że wierzy w swój zespół, który na pewno zgarnie szóste zwycięstwo z rzędu. Z drugiej strony Kasper Smektała nawet nie odpowiadał na prowokacje, które zawsze budują ciśnienie derbowych spotkań. Niestety, wszyscy ci, którzy spodziewali się wielkich emocji, wychodzili z hali rozczarowani. Wygrana trzecia kwarta 30:10 przez gości sprawiła, że wyjątkowo szybko uszło ciśnienie wielkiego koszykarskiego święta.

Pleszewianie od pierwszych minut nie radzili sobie z obroną strefową, którą zastosował trener BM Slam Stali Kasper Smektała. Gospodarze słabo dysponowani rzutowo nie potrafili jej w żaden sposób rozbić.

Trener Urbaniak na ostatnim treningu uczulał swoich koszykarzy na takie rozwiązanie rywala. Jednak teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką. Strefa 1-3-1 zabiła pleszewian, którzy nie byli w stanie jej rozbić rzutami dystansowymi. 7 celnych trójek przy aż 17 rywali. Cały komentarz do meczu.

W środę do przodu jako drużyna parła ostrowska Stal. W obronie strefa, w ataku zagrywka pick’n’roll, z którą także nie radzili sobie pleszewianie. W każdej akcji wyjście Kamila Nawrota do Krzysztofa Chmielarza i defensywa Kosza wariowała.

Strefa w obronie i męczeni zagrywki pick’n’roll w ataku. Niby banalnie proste, a rażąco skuteczne. Krzysztof Chmielarz razem z Ryżkiem i Wojciechowskim razem trafili trzynaście trójek z drugiej strony brakowało odpowiedzi. Rozpędzony Kosz Pleszew zatrzymał się na betonowej ścianie.

Teraz przed BM Slam Stalą arcytrudny mecz we własnej hali ze Śląskiem Wrocław, liderem grupy D drugiej ligi. Pleszewianie natomiast jadą do Szczecina na spotkanie z Ogniwem.

15 KOMENTARZE

    • 7
      6

      Wygrał 5 spotkań z rzędu grając cały sezon bez środkowego i właściwie z dwoma zmiennikami. Z oceną czy ktoś jest w czymś dobry/ słaby poczekałbym jeszcze kilka sezonów. Alan jest na początku swojej drogi jako trener, takie anonimowe ocenianie i chowanie się w komentarzach jest co najmniej rażąco niesprawiedliwe. A w mojej ocenie nawet krzywdzące.

    • 9
      4

      Wiceprezes: to naucz Urbaniaka pokory i szacunku, bo tego mu brakuje, niech twardo stąpa po zmieni, poza tym jego nie można nazwać trenerem, jedynie opiekunem grupy ludzi, którzy mysla, ze sa super ekstra graczami

    • 4
      6

      Jeżeli brakuje mu pokory i szacunku to nie wiesz o czym piszesz…chłopaki szarpią ile mogą, a porażki czasem się zdarzają…Ty trzymaj kciuki żeby te Twoje BM nie spadły z hukiem z drugiej ligi…

    • 5
      1

      Do prezes po takich batach to nie powinienes glosu zabierac wstyd na kazdym portalu kazdy redaktor pisze!!!!I nie martw sie o nasze bm stal bo tam grac ma mlodziez ktora sie rozwija I z meczu na mecz gra coraz lepiej!I nie zapominajcie ze gracie weteranami z ostrowa

    • Skoro każdy redaktor tak pisze to rzeczywiście wstyd…a jak w Ostrowie nie szanują własnych doświadczonych zawodników, opowiadają o nich, że są „odpadem” z Ostrowa, to chyba to jest WSTYD, a nie porażka w meczu ligowym…u mnie mają miejsce do grania zawsze…szacunek…zaufanie…wiara w ludzi…zaangażowanie…serce…walka…więcej warte niż porażka w meczu ligowym…

  1. 7
    1

    Wiceprezes trochę masz racji ale , to że zespół Alana wygrał 5 spotkań z rzędu spowodowało , że sam trener napompował się pewnością siebie chyba większą nawet niż zawodnicy. Weryfikacja przyszła bardzo szybko i boleśnie. Przez 40 minut nie znalazł sposobu na obronę strefową Stali. Alan w tym meczy nie miałeś pomysłu absolutnie żadnego. Oglądałem mecz i odniosłem wrażenie , że byłeś totalnie bez pomysłu. Wygrane 5 meczów z rzędu o niczym nie świadczy. Do trenerki też trzeba mieć talent. oraz sporą wiedzę i jeszcze większe doświadczenie – mam nadzieję, że wszystko przed Tobą.

  2. 2
    2

    Pełna zgoda. Potrzeba większego doświadczenia i wiedzy. To wszystko przed Alanem i tego się trzymajmy. W mojej ocenie patrząc na cały sezon a nie tylko na jeden konkretny mecz i tak robi bardzo dobry wynik. Na ocenę pracy przyjdzie jeszcze czas.
    Zasłużone zwycięstwo Stali, niech pomoże im to w sportowym utrzymaniu w II lidze. A Alan ma jeszcze sporo meczów w drugiej rundzie i play- off by pokazać, że przede wszystkim wyciąga wnioski z porażek i uczy się na błędach.

  3. 3
    5

    Drogi Kibicu,
    Skąd u Ciebie przeświadczenie, że u Alana brakuje szacunku i pokory? Poza tym, że lubi prowokować w wypowiedziach i nie każdemu musi się to podobać, w tych samych wypowiedziach podkreśla, że jest na początku swojej drogi i musi się jeszcze dużo uczyć. Każdy słyszy co chce usłyszeć lub to co dla niego w danym momencie jest najwygodniejsze…
    Po drugie, skąd u Ciebie, drogi Kibicu taka pewność, że nasi zawodnicy uważają się za super ekstra graczy? Jesteś w strukturach Klubu, bierzesz udział w treningach i życiu Drużyny, że tak łatwo nazywasz Alana „opiekunem” a graczy uważasz za bufonów? Uwierz, każdy z nich nawet najbardziej doświadczony Grzegorz Małecki podkreślają, że jako Zespół zrobili duże postępy pod skrzydłami Alana i bardzo mocno przeżywają wczorajszą porażkę nie myśląc o sobie, że są najlepsi na świecie.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick