Siostry z Broniszewic dokonały niemożliwego. Są miliony na nowy dom!

0
Siostry dominikanki od dziś będą ilustracją dla powiedzenia „Nigdy nie mów nigdy” i są żywym dowodem na to, że niemożliwe nie istnieje. Znane w regionie ze swojej charyzmy i oryginalności siostry, które prowadzą w Broniszewicach (powiat pleszewski) placówkę opiekuńczą dla niepełnosprawnych chłopców dokonały cudu, o który się modliły.

Siostry z Broniszewic miały na 2018 rok jedno marzenie – ocalić Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży od popadnięcia w kompletną ruinę. Ale przypomnijmy najpierw dlaczego właściwie było ryzyko, że ośrodek przestanie istnieć. Dom dla niepełnosprawnych chłopców mieści się w zabytkowym pałacu z 1892 roku, który powstał dla Józefa Brandta z rodziny pleszewskich Żydów. 125-letni zabytek stał się ich jedynym miejscem, gdzie mogły realizować swoją działalność opiekuńczą. Placówce likwidacja groziła już w 1995 roku, ale ówczesna dyrektor z Funduszu Kościelnego zdołała pozyskać środki na remonty.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Rękę na obiekcie cały czas trzymał konserwator zabytków. Był dla sióstr pobłażliwy do czasu, aż rzeczywiście stan techniczny budynku przestał spełniać naprawdę podstawowe normy bezpieczeństw m.in. przeciwpożarowego. Zastrzeżenia zgłaszał też sanepid. Konserwator wydał „wyrok” – siostry dominikanki wraz z podopiecznymi muszą opuścić to miejsce do grudnia 2018 roku.

Siostry dominikanki rozpoczęły batalię. Imprezy charytatywne, zbiórki na imprezach sportowych czy muzycznych, portale społecznościowe, specjalne strony www, zbiórka pod postacią przekazywania 1% podatków i wiele, wiele innych metod na ratowanie placówki wymyślały siostry. Prosiły prywatnych sponsorów, przedsiębiorców, ale i zwykłych ludzi choćby o drobne cegiełki do puli nie bagatela… 5 milionów złotych! Ta kwota zostanie przeznaczona na budowę całkiem nowego Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach. Część prac siostry już wykonały. Do tej pory wspólnymi siłami postawiły budynek, wylały posadzki i zrobiły tynki wewnętrzne. Przed nimi jeszcze elewacja zewnętrzna, wykończenie wnętrz czyli położenie płytek, malowanie, tapetowanie i wyposażenie w meble, lampy i cała masa drobnych, ale niezbędnych elementów wyposażenia. I to co najdroższe, ale konieczne – wyposażenie łazienek dla osób niepełnosprawnych.

– W naszym domu chłopcy prowadzą zwyczajne życie. Uczą się, porządkują ogród, wykonują proste zadania, razem spędzają czas na wspólnych rozmowach czy zajęciach, które pomagają im radzić sobie lepiej. To jest ich dom, to jest ich miejsce – podkreślają siostry na specjalnie stworzonej stronie internetowej. Siostry zapewniają opiekę 56 niepełnosprawnym chłopcom, a nawet mężczyznom. Najstarszy ma 63 lata i przebywa pod opieką dominikanek już od 40 lat. Dla wielu podopiecznych pokój u sióstr to jedyny dom.

Siostry dokonały niemożliwego – uzbierały dokładnie 5 milionów złotych na budowę nowego domu. Zarówno gospodynie ośrodka jak i podopieczni mogą spać spokojnie. Kwota pochodzi z wielu źródeł, które trudno wyliczyć. Tylko w roku 2017 budowę wsparło 7000 osób, na konto sióstr trafiło 11056 wpłat na łączną sumę 3 milionów 38 tysięcy 29 złotych i 20 groszy. Ostatnie kwoty dopełniające pulę 5 milionów na konto wpłynęły dosłownie kilka godzin temu.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick