„Sąsiedzi” o komendancie Raczaku. Miał nieposzlakowaną opinię

28
Były już Komendant Miejski Policji podinsp. Zbigniew Raczak, wcześniej Komendant Powiatowy Policji w Ostrowie Wielkopolskim mimo incydentu, do którego doszło w miniony czwartek we Wrocławiu, wśród mieszkańców swojej rodzinnej wsi Szczurawice w gminie Raszków wydaje się mieć nieposzlakowaną opinię. Ekipa portalu wlkp24.info na rozeznanie w sprawie Raczaka udała się do Raszkowa, by dowiedzieć się jakie zdanie mieli o nim sąsiedzi.

Wniosek z rozmów z ludźmi, którzy bezpośrednio znali Zbigniewa Raczaka wydaje się być następujący – to niemalże niemożliwe, aby Raczak oddał się libacji alkoholowej i dopuścił do zachowania nagannego, nawet w czasie wolnym od pracy. Ale to oczywiście opinie osób, które mimo że znały funkcjonariusza przez lata związanego z ostrowską komendą policji, to prawdopodobnie przez wiele miesięcy nie miały już kontaktu z obecnym szefem Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu [funkcję objął w czerwcu 2017 roku – przyp. red.].

Przypomnijmy, w miniony czwartek o świcie Zbigniew Raczak został znaleziony w centrum Wrocławia przy jednym z popularnej sieci marketów bez butów, z rozbitą głową i – jak podają niektóre media – pod wpływem alkoholu. – Nie było podstawy do przeprowadzenia badania alkomatem, bo było to w czasie wolnym od służby, nie doszło też do jakiegoś przestępstwa czy wykroczenia, aby mieć podstawy do wykonania badania. Natomiast od samego początku, kiedy uzyskaliśmy informacje o tym zdarzeniu i Komendant Wojewódzki zlecił wykonanie czynności i wyjaśnienie okoliczności, te działania były ukierunkowane na zebraniu wszystkich informacji, wszelkich materiałów, które w znacznym stopniu potwierdzały by to, ze stan nietrzeźwości występował i taki materiał został zebrany – odpowiada portalowi wlkp24.info asp. szt. Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu. Nie precyzuje on jednak jaki inny materiał dowodowy niż wynik badania alkomatem lub wynik badania próbki krwi mógłby być wiarygodnym dowodem na nietrzeźwość Raczaka.

W sieci pojawiały się także informacje, jakoby Raczak brał udział w spotkaniu towarzyskim wysokich rangą oficerów policji, w  tym także ze szczebla wojewódzkiego. Jak podał portal wp.pl, Raczak i komendant wojewódzki nadinsp. Tomasz Trawiński spodziewali się awansów, co miało być powodem do „zakropienia” imprezy. Rzecznik Komendanta Wojewódzkiego asp. szt. Paweł Petrykowski stanowczo zdementował te doniesienia i podkreślił, że w innym wypadku nie doszłoby do ciągu dalszego jakim było wyciągnięcie konsekwencji przez wojewódzkiego szefa policji wobec komendanta miejskiego.

– Komendant Wojewódzki stwierdził, że oficer policji, w tym przypadku Komendant Miejski Policji w sposób szczególny powinien świeci przykładem dla funkcjonariuszy garnizony, którym kieruje i to nawet w czasie wolnym od pracy. Stąd decyzja Komendanta Wojewódzkiego o odsunięciu komendanta Raczaka w trybie natychmiastowym z pełnionej funkcji – powiedział portalowi wlkp24.info asp. szt. Paweł Petrykowski. Od czwartku obowiązki Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu przejął p.o. mł. insp. Jacek Taboł. 

Jakie są rzeczywiste kulisy sprawy i gdzie, co oraz z kim robił Zbigniew Raczak w nocy ze środy na czwartek, pozostaną dla „przeciętnego Kowalskiego” tematem tabu. Niemniej w opinii wielu pytanych osób, Zbigniew Raczak uchodził za osobę niepijącą i stroniącą od alkoholu w sposób radykalny. Udało nam się dotrzeć do rozmówcy, który w latach szkolnych uczęszczał z Raczakiem do jednej klasy – on także murem stoi za stwierdzeniem, że „Zbyszek nigdy nie pił”.

Odsyłamy do krótkiego materiału filmowego prezentującego opinie mieszkańców Szczurawic na temat Zbigniewa Raczaka, zachęcamy do śledzenia portalu wlkp24.info i nowych wątków w sprawie.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

28 KOMENTARZE

  1. 16
    2

    Moim zdaniem Raczaku mimo wszystko powinien zostać umieszczony na izbie wytrzeźwień, to osoba, która daje przykład innym funkcjonariusza… A te dobre opinie, to tylko dobrych zaprzyjaźnionych sąsiadów, zapytaj cię ludzi z Ostrowa, policjantów z Ostrowa, a także z Raszkowa, wtedy dowiecie się prawdy. A ponadto popełnił wykroczenie nieobyczajnego wybryk, które kończy się przeciętnego Kowalskiego przewiezieniem na izbę wytrzeźwień i przeprowadzenie badania alkomatem.

    • 4
      1

      10/10. Zachowanie typowego wieprza. Dmuchanie. Potem na wytrzeźwiałkę. Jak Podskakuje to pałą po grzbiecie. Tyle powinien otrzymać menel za to zachowanie. Standard. Tak się robi w takich przypadkach.

  2. 2
    2

    tak jest zgadzam sie w 100 procentach on wie kto jest jego prawdziwym przyjacielem a ci ktorzy sie wypowiadaja to karierowicze on takich nie potrzebuje lepiejj miec 1 przyjaciela ale zaufanego

  3. 7
    9

    Jozek wez ty sie za robote nierobie! Ty i Marysia a nie schorowanych udajecie! Troche potu to od razu odechce wam sie bzdur i pseudo wywiadow!
    Troche na to za pozno. I mniej pierdol z piekarecZka sasiadeczka to was na dobre wyjdzie!Raczek sam sobie winny mam tylko wielka nadzieje Ze TVN go porzadnie przeswietli! Do zobaczenia w kosciele Jozek!

    • 7
      1

      Skoro są na emeryturach to świadczy o tym, ze w życiu już się napracowali. Radzę abyś sam się zajął robotą i żeby ci pot z dupska leciał to może wtedy przestaniesz pisać głupoty w internecie i szkalować bogu ducha winnego człowieka, który wyraził tylko swoje zdanie.

  4. 4
    3

    artukuł typu „wybielacz” … za błedy trzeba placic bez wzgledu na opinie sasiadow , a koledzy z podstawowki znali innego czlowieka niz teraz …. czlowiek z „czasem” sie zmienia , a z opinii sasiadow wynika ze przez pol roku mozna diametralnie sie zmienic

  5. 1
    1

    Ciekawe ile wydmuchał? Typowe zdarzenie. Zajebany wieprzek wieczorem pod sklepem. Mnóstwo takich policja zwija co wieczór. Każdy w takich okolicznościach dmucha. Winny lub nie. A ten zajebany był. Ile miał?

  6. 7
    2

    Ciekawe, ilu z tych wiejskich hejterów co obraża Panią Marysie i Pana Józka podaje im potem rękę przy spotkaniu. Wieś jest mała prędzej czy później wyjdzie, kto robi z siebie fałszywych pierduśników co nawet z imienia i nazwiska nie potrafią się podpisać.

  7. Mam nadzieję źe wszyscy którzy są nazbyt „szczerzy” w sieci,wiedzą co to jest IP urządzenia i nikt w sieci nie jest anonimowy.Przy minimalnych kosztach można się dowiedzieć kto siedzi po drugiej stronie.Myśle ze warto to zrobić po to chociaż, żeby byle komu „dzień dobry ” na Szurawicach nie mówić.

  8. 1
    1

    typowy karierowicz przed emeryturą chcial się wykazać kosztem podwładnych zapomniał ze kij ma dwa konce musiał [porządnie szmaćić podwładnych że zgotowali mu taki koniec mogę tylko powiedzieć miałeś chamie złoty róg ostał ci się tylko sznur.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick