Przełamanie KPR Ostrovia. Bramkarze zatrzymali MKS Wieluń

8
fot. Kaja Janoś
fot. Kaja Janoś
Patryk Foluszny na zmianę z Mateuszem Foterkiem długo będą się śnić piłkarzom ręcznym MKS-u Wieluń. Bramkarze KPR Ostrovia bardzo dobrą postawą w sobotnim meczu w dużym stopniu pomogli przełamać się drużynie prowadzonej przez Macieja Nowakowskiego i Rafała Stempniaka, która wygrała wyjazdowe spotkanie w Wieluniu 25:21 (13:8). Najlepszym strzelcem biało-czerwonych był Michał Bałwas, który rzucił 9 bramek. To drugie zwycięstwo Ostrovii w sezonie.

Ostrovia nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. Po zwycięstwie w Gorzowie Wielkopolskim, później nastąpiły trzy przegrane (dwie po serii rzutów karnych). – Gramy dobrze do 50-55 minuty, później odcina nam prąd, nie potrafimy rzucić bramki – tak mówił po ostatnim spotkaniu z Grunwaldem Poznań Maciej Nowakowski, trener KPR. W Wieluniu na chwilę stare demony wróciły.

Koncertowo zagraliśmy pierwszą połowę. Straciliśmy tylko osiem bramek. Duża w tym zasługa Patryka Folusznego, który świetnie odbijał piłki. Początek drugiej także rozpoczęliśmy dobrze, jednak w pewnym momencie gospodarze nas dogonili i był remis. Stare demony wróciły. Zmieniliśmy bramkarza, wszedł Mateusz Foterek, który godnie zastąpił Patryka. Znów zaczęliśmy rzucać bramki. Poczuliśmy pewność w końcówce. Przełamaliśmy się i wygraliśmy. W ataku klasą sam dla siebie był Michał Bałwas – tak skomentował mecz w Wieluniu Rafał Stempniak, trener KPR.

Wspomniany Bałwas wrócił do składu Ostrovii po kontuzji w ostatnim meczu z Grunwaldem Poznań. Z każdym kolejnym tygodniem czuje się coraz pewniej na parkiecie, co potwierdził w Wieluniu, rzucając 9 bramek. – Michał to zawodnik z wyższej półki. Potwierdza to w każdym meczu. Superligowe doświadczenie robi swoje – komplementuje swojego gracza Rafał Stempniak.

Po cztery bramki w sobotni wieczór dla Ostrovii rzucili Patryk Marciniak i Michał Biegański.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

  1. 10
    31

    Trzeba powiedzieć prawdę że nasi bramkarze zrobili różnicę między słupkami I to jest wylacznie ich zasługą Widać tą różnicę już było w poprzednim sezonie Ale podkreślę jedno że to nie jest zasługą dwóch nauczycieli WF którzy trenują ten zespół Brawo dla Balwasa Też widać jego doświadczenie Reszta bez zmian Brak liderów w tym zespole można zobaczyć gołym okiem

  2. 22
    3

    Widac jakimi jesteście znawcami wszyscy tutaj komentujący …
    Krzysztof Przybylski, Kazimierz Kotlinski to nauczyciele wf czy raczej legendy piłki ręcznej ? A to ze trener prowadzi wf w szkole to tylko i wyłącznie dlatego ze mamy ligę amatorska i wypłaty w klubie zmuszają trenerów i zawodników do pracowania

  3. 18
    2

    Osoby piszące komentarze i tu i pod poprzednimi wpisami nie mają pojęcia o piłce ręcznej. Jak jesteście tacy mądrzy to sami podejmijcie się poprowadzenia drużyny sportowej. Komentować z boku jest zawsze najłatwiej nie robiąc nic poza krytykowaniem innych. Ostatnie oskarżenia Patryka Marciniaka, że niby sam komentuje posty są wręcz zabawne. Ktoś się nie może pogodzić z porażką i próbuje zgonić winę na zawodnika. Proszę zastanowić się nad tym co piszecie bo to co się dzieje w tych komentarzach to jeden wielki absurd.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick