Jedyny autobus do Chojnika przestał kursować. PKS nie przywróci połączenia?

7
Mieszkańcy Chojnika w gminie Sośnie (powiat ostrowski) zostali pozbawieni jedynego połączenia autobusowego z Ostrowem Wielkopolskim. Taki problem „pokrzywdzeni” zgłosili do naszej redakcji pod koniec sierpnia. Okazało się, że w momencie chęci zakupu biletów miesięcznych na PKS, otrzymali oni informację, że kursów nie będzie. Okazuje się, że niestety przewoźnik nie zamierza na razie przywrócić linii.

Linia autobusowa PKS-u nr 350 na trasie Ostrów Wielkopolski-Syców działała przez lata. Mieszkańcy Chojnika mówią, że była wręcz oblegana. Korzystali z niej też mieszkańcy Międzyborza, dojeżdżając do szkół czy lekarzy w Ostrowie. Autobus zabierał także pasażerów z Antonina i Przygodzic. – Czasami w Antoninie kierowca już się nawet nie zatrzymywał, bo nie było miejsca w autobusie, tak było pełno – mówi jedna z mieszkanek Chojnika, która dojeżdżała do szkoły tą linią. Poirytowanie mieszkańców jest tym większe, że dowiedzieli się o wycofaniu linii zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, gdy chcieli kupić dzieciom bilety miesięczne. – Zadzwoniłyśmy na PKS z pytaniem dlaczego nie ma autobusu, to nam powiedzieli, że nie ma kierowców i oni tak mało zarabiają, że nie chcą pracować w PKS-ie. Nie wiem czy to jest nasz problem… – mówi Katarzyna Zamelek, mieszkanka Chojnika. – Pani, z którą rozmawiałam w PKS-ie powiedziała, że samorząd lokalny w ogóle nie zainterweniował i w ogóle nie zaoferował dofinansowania tego kursu – mówi kolejna mieszkanka wsi, Małgorzata Pacyna. Dodaje, że po złożonej w gminie Sośnie petycji padła deklaracja ze strony władz gminy, że podejmie starania o przywrócenie autobusu do Chojnika. Dla ludzi komunikacja autobusowa jest ważna, bo od Ostrowa dzieli ich 30 km, od Międzyborza – 7.

Od początku września najdotkliwiej problem braku połączenia autobusowego z miastem odczuli uczniowie szkół średnich dojeżdżający do Ostrowa Wielkopolskiego. – Dzieci zamiast się uczyć to myślą jedynie o tym, czy będą mieli jak dojechać do szkoły albo jak wrócić. Stresują się z czyim rodzicem będą danego dnia jechać, o której godzinie? (…) Każdy się tłumaczy, że ta sprawa nie jest w kwestii danych samorządów. Ale – za przeproszeniem – co nas to obchodzi? Nie jesteśmy ani samorządowcami, ani wójtami, więc nas jako mieszkańców interesuje po prostu dobro naszych dzieci, żeby dojechały do szkół – mówi Piotr Zamelek z Chojnika w imieniu swoim i sąsiadów.

Z początkiem września udało nam się porozmawiać z prezesem PKS-u w Ostrowie Wielkopolskim. Potwierdził on, że powodem zawieszenia linii nr 350 jest deficyt kierowców w firmie. Twierdził, że jeśli uda się zatrudnić nowych pracowników, będzie szansa na wznowienie kursów. Prezes twierdził także, że linia nie zawsze była rentowna. – W poniedziałki kurs ranny przynosił przychody, które pozwalały zbilansować przychody z kosztami, podobnie w piątek powroty do Międzyborza z Ostrowa tym kursem około godziny 14:00 przynosiły frekwencję. W ciągu tygodnia było różnie (…) Kursy często były deficytowe – mówił Marian Torchalski. Dodawał, że do wielu kursów dokładały samorządy, czyli pokrywały różnicę między przychodami z biletów a kosztami, jakie ponosił przewoźnik. Utrzymanie takich linii dla spółki PKS jest priorytetem.

Zgodnie ze złożonymi mieszkańcom obietnicami, w ich imieniu w PKS-ie „interweniować” mieli wójt gminy Sośnie, burmistrz Międzyborza oraz senator Łukasz Mikołajczyk. Na biurko burmistrza Międzyborza trafiła w końcu odpowiedź od przewoźnika. Nie daje ona nadziei mieszkańcom na wznowienie kursów linii 350. „Spółka jest w stanie uruchomić połączenie relacji Międzybórz-Antonin-Pzygodzice-Ostrów Wielkopolski jednak przyspieszając rozpoczęcie kursu na godz. ok. 6:05 (przyjazd do Ostrowa ok. 7:00) lub wcześniej. Także w tej sytuacji zachodzi konieczność wykonania „pustego” porannego przebiegu do Międzyborza. W ocenie spółki brak jest realnej możliwości uzyskania również przez to połączenie dodatniej rentowności, szczególnie zważywszy na niezadowalającą frekwencję kursu realizowanego wiosną, o względnie korzystniejszej porze. Zakładając rozpoczęcie wykonywania tego połączenia od 1 października br., trwałe jego realizowanie również warunkuję od złożenia przez którąkolwiek z jednostek samorządu deklaracji o woli partycypacji w ponoszonych kosztach. Nie dostrzegam natomiast realnych perspektyw dla przywrócenia realizacji kursu relacji Ostrów Wielkopolski-Przygodzice-Antonin-Międzybórz z godziny 14:20. Obecnie na tej trasie kursuje PKP (o godz. 14:39), zaś dla pasażerów z miejscowości pozbawionych połączenia kolejowego alternatywę stanowi nasz późniejszy kurs do Janisławic z godz. 15:40. Uruchomienie wnioskowanego połączenia w czasie szczytu komunikacyjnego byłoby bardzo trudne dla spółki pod względem logistycznym, a dla samorządu zapewne kosztowne, a zarazem niecelowe” – czytamy w oficjalnej odpowiedzi zarządu spółki PKS.

Mieszkańcy są poirytowani sytuacją. Do dziś na własną rękę muszą organizować transport dzieciom do szkoły czy seniorom do lekarzy, co wymaga wielu poświęceń i reorganizacji dotychczasowego trybu życia. Zapewniają, że dalej będą próbowali wyegzekwować wznowienie linii PKS-u nr 350, choć nie wiedzą już sami, kogo jeszcze mogliby prosić o wsparcie. Nie kryją, że zawiedli się na parlamentarzystach i samorządowcach, do których kierowali swoje petycje.

O trudnej sytuacji komunikacyjnej mieszkańców Chojnika i sąsiednich miejscowości mówiono także w magazynie reporterskim „Twój Problem Nasza Sprawa” na antenie Telewizji Proart. Materiał do obejrzenia pod tym linkiem.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

7 KOMENTARZE

  1. Zarząd pksu tłumaczy ,że nie ma kierowców.. SERIO NIE MA ?! SĄ!! ale jak się płaci śmieszne pieniądze to ludzie nie chcą pracować ! Kierowca w autobusach miejskich ma około 2500 na rękę , tutaj podejrzewam ,że też podobnie.. 2 i pół tyś za transport ludzi ?! Za taką odpowiedzialność !? Później skomlenie rządu i pracodawców ,że muszą ściągać ludzi z zagranicy !!

    • Mowa o zapewnieniach, a nie oficjalnej decyzji na piśmie. Mamy zapewnienia, że kiedy będzie ona dostępna, otrzymamy ją i my. Będzie do wglądu także tutaj w osobnym materiale.

  2. Gdyby były takie tłumy pasażerów jak piszą to z pewnością np Firma Transportowa Panów F, że Sulmierzyc puścila by tam kurs,
    A tak, firmy transportowe opuszczają ponieważ nie mają tam interesu.
    Dofinansowanie Państwa o których mówi PiS jest tylko dla nowych kursów.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick