Jackson nie pomógł. Dotkliwa porażka BM Slam Stali w Bydgoszczy

5
Fot. Andrzej Romański/PLK.pl
Źle rozpoczęli rundę rewanżową koszykarze BM Slam Stali, którzy w sobotę przegrali w Bydgoszczy z Astorią 78:95. Katami ostrowian okazali się byli koszykarze Stali, czyli Michał Nowakowski oraz Michał Chyliński, którzy rzucili dla Astorii po 19 punktów. W ostrowskim zespole najskuteczniejszy był Daniel Szymkiewicz, który także rzucił 19 "oczek". Debiutujący w barwach Stali Darnell Jackson w 15 minut zdobył 2 punkty, notując do tego 6 zbiórek. Dla ostrowian była to dziesiąta przegrana w sezonie.

Trener Łukasz Majewski niestety nie mógł w sobotę skorzystać z umiejętności Przemysława Żołnierewicza. Skrzydłowy BM Slam Stali urazy nabawił się przed tygodniem w Warszawie. Pod znakiem zapytania stał także występ Nikoli Jevtovicia, który w tygodniu przed meczem pauzował z powodu przeziębienia. Serba jednak wystąpił w sobotę, rzucając w całym meczu 12 punktów.

Kluczowa dla losów meczu okazała się trzecia kwarta, w której gospodarze trafiając rzuty dystansowe uzyskali bezpieczną przewagę, którą kontrolowali w drugiej połowie. Michał Nowakowski razem z Michałem Chylińskim razem sześciokrotnie trafiali z dystansu dla Astorii.

Druga połowa niestety nie przyniosła zmiany w grze BM Slam Stali. Ostrowianie mimo zrywom nie zdołali odrobić strat, ostatecznie przegrywając 78:95. To druga porażka Stali z beniaminkiem Energa Basket Ligi w tym sezonie. Teraz przed żółto-niebieskimi kolejny wyjazd. 21 stycznia BM Slam Stal zagra w Zielonej Górze ze Stelmetem.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

5 KOMENTARZE

  1. 16
    2

    Gra ostrowskiej drużyny przypomina od czasu do czasu grę drużyny podwórkowej . Tak było w sobotę w Bydgoszczy . Ale nawet nie to jest takie straszne . Straszne jest to , że wszyscy ci zawodnicy sprawiają wrażenie jakby właśnie w tej chwili spotkali się pierwszy raz na parkiecie i mają pierwszy raz piłkę w rękach .Bolesne jest to, jak się patrzy na ich męczarnie .

  2. Ta drużyna to zbiorówka koszykarzy niechcianych w innych klubach. Mokros poza jednorazowymi wyskokami i głupimi faulami gra słabo, Dylewicz był za słaby na I ligę w Polonii Leszno to teraz produkuje się w ekstraklasie, Wiśnia 1 na 6 z gry…

  3. Jasno i wyraźnie widać na czym polega problem. Trener co kawałek inny, do tego zbieranina grajków o różnym poziomie, która cięgle jest „modyfikowana” nie mając szansy na dobre zgranie się, a wszystko ma moim zdaniem źródło w małej kasie na starcie- kiedy nie stać mnie na Ferrari to kupuję używanego, sprawdzonego „japończyka” , a nie zbieram używanych drogich samochodów, o szemranym pochodzeniu i stanie technicznym, cofniętym liczniku, z których często została tylko szumna marka. A już z pewnością nie stawiam przed nimi zadania wygrania F1.

  4. 2
    1

    Nieodpowiednie osoby na nieodpowiednim miejscu. Pan Karasiński powinien do Proartu wrócić a nie być prezesem w klubie. A drużyna to jakieś nieporozumienie. Jak tak dalej będzie to spadną z hukiem do 1 ligi.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick