Groźby wyskoczenia z balkonu i dwa pożary. Wielka Sobota na sygnale

3
Straż pożarna, policja i pogotowie zostały wezwane późnym wieczorem w Wielką Sobotę na ul. Śródmiejską w Kaliszu, gdzie mężczyzna groził rzucał butelkami na ulicę i groził, że wyskoczy z balkonu na pierwszym piętrze. Ostatecznie trafił w ręce policji i ratowników medycznych. Pełne ręce roboty mieli także strażacy z Ostrowa Wielkopolskiego, którzy dwukrotnie zostali wezwani do pożarów. Najpierw ogień strawił samochód dostawczy na drodze Wierzbno - Łąkociny, a następnie płomienie pojawiły się przy ul. Kolejowej w sąsiedztwie gęstej zabudowy.

Wielka Sobota była bardzo intensywna dla służb z Ostrowa Wielkopolskiego i Kalisza. O świcie cztery zastępy straży pożarnej oraz policja wezwano na drogę łączącą Wierzbno z Łąkocinami, gdzie zapalił się bus należący do jednej z piekarni. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale ogień całkowicie strawił pojazd.

Przed południem strażacy ponownie musieli interweniować w związku z pożarem. Tym razem ogień pojawił się przy ul. Kolejowej w Ostrowie Wielkopolskim. Na miejsce wezwano dwa zastępy, które przez kilkadziesiąt minut walczyły z żywiołem. Ich zadaniem było nie tylko jak najszybsze ugaszenie ognia, którego źródło znajdowało się pod zadaszoną wiatą, gdzie składowane były różne przedmioty, ale także zapobiegnięcie rozprzestrzenienia się pożaru na zlokalizowane w najbliższym sąsiedztwie kamienice. Pożar udało się szybko opanować. Nikt nie ucierpiał.

Do niecodziennej akcji wyjechali za to strażacy z Kalisza. Po przybyciu na ul. Śródmiejską okazało się, że młody mężczyzna próbował wyskoczyć z balkonu na pierwszym piętrze. – Miał on także rzucać butelkami na ulicę – mówi mł. asp Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kaliszu. Na miejsce wezwano także pogotowie ratunkowe, które przejęło krewkiego mężczyznę z rąk funkcjonariuszy.

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick