Czyścił pojemniki z chemikaliami na prywatnej posesji. Chce poddać się karze

3
O pojemnikach z niezidentyfikowaną substancją było głośno w sierpniu 2018 roku. Okropny smród zaalarmował mieszkańców okolic ulicy Ledóchowskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Do akcji kilkukrotnie wkraczali strażacy. Okazuje się, że proceder trwał od bardzo dawna, a właścicielowi posesji grożą surowe konsekwencje.

O sytuacji został też wtedy powiadomiony Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Na podwórzu znaleziono nieznaną substancję, a jej próbki zostały przewiezione do badań laboratoryjnych.

Pojemniki z resztkami niebezpiecznych substancji, mężczyzna przechowywał na terenie swojej posesji. – Mężczyzna przy użyciu myjki ciśnieniowej dokonywał czyszczenia tych pojemników. Kolejne mył za pomocą pompy i węża strażackiego i wlewał do nieczynnego szamba i kolejno do kanalizacji miejskiej – informuje Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Okazało się, że wszystko trwało dziesięć lat. Mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego przyznał się do zarzucanych mu czynów i chce dobrowolnie poddać się karze. Oprócz kary więzienia w zawieszeniu, grozi mu grzywna oraz dziesięć lat zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Ostateczna decyzja należy jednak do sądu.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

  1. 3
    1

    To pikuś. Czy to prawda, iż RZZO planuje podwyższenie kwatery ze śmieciami o 4m w górę w stosunku do posiadanej obecnie zgody. To dopiero może być smród w porównaniu do obecnego, przy tak znacznym wyniesieniu źródła fetoru ponad przyległy teren..

  2. Śmieszne chce poddać się karze. Za to co robił przez 10 lat. Musi a nie chce. Sama kara rok w zawieszeniu i grzywna to śmiech. Truł mieszkańców przez tyle lat. Grzywna to pewnie pryszcz dla niego za to co zarobił przez tyle lat na sprzedaży pojemników.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick