Bezpodstawnie wzywała pogotowie. Teraz odpowie przed sądem

2
archiwum wlkp24.info
Kobieta wzywała pogotowie trzy razy w ciągu dwóch godzin. Okazało się, że robiła to bez powodu. Sprawa została zgłoszona do sądu.

37-letnia mieszkanka gminy Jarocin kilkukrotnie bezpodstawnie wzywała karetkę pogotowia. W ciągu 4 dni zrobiła to aż 8 razy, w tym jednego dnia dzwoniła ze zgłoszeniem trzykrotnie. Gdy ratownicy medyczni przyjeżdżali do jej domu, okazywało się, że nie potrzebuje pomocy. Nie chciała też stosować się do ich poleceń i udać się z ratownikami do szpitala. Za trzecim razem sprawa została zgłoszona na policję. Funkcjonariusze początkowo pouczyli kobietę, jednak to nie poskutkowało, ponieważ zdarzenie powtórzyło się. Otrzymała mandat. Za taki czyn można zapłacić nawet do 200 zł. Kolejnego dnia sytuacja miała miejsce ponownie, a policja znów ukarała mieszkankę gminy Jarocin mandatem. Kobieta była pod wpływem alkoholu.

ZOBACZ TEŻ: Tragiczny wypadek w powiecie jarocińskim. Nie żyje 21-latek

Adam Stangret, zastępca kierownika szpitalnego oddziału ratunkowego w Ostrowie Wlkp., poinformował nas, że niektóre zgłoszenia odbierane przez dyspozytorów ratownictwa medycznego dotyczą problemów, jakimi powinien zająć się lekarz rodzinny, a nie pogotowie: – Parodniowe bóle brzucha, gorączki, przewlekłe dolegliwości osób starszych, których rodziny żądają od nas przejęcia nad nimi opieki – wymienia lekarz. – To jest kwestia pewnego wygodnictwa czy roszczeniowości pacjentów, którzy uważają, że im się akurat ta forma pomocy z naszej strony należy. Niestety pamiętajmy o tym, że zawsze czyimś kosztem. Jeśli karetka leczy kilkudniowy ból brzucha, to może umrzeć pacjent, który w tym czasie ma zawał serca i do którego karetka po prostu nie dojedzie – dodaje.

Sprawa 37-latki trafiła do sądu. W takim przypadku na oskarżonego spada kara w wysokości do 5000 zł. Może on także zapłacić nawiązkę 1000 zł na rzecz poszkodowanych, gdyby na przykład ktoś potrzebujący ucierpiał z powodu braku przyjazdu karetki, która w tym czasie jechała do bezpodstawnego wezwania. Jarocińska policja informuje, że na szczęście tego typu zdarzenia są ewenementem. – Takie sytuacje nie zdarzają się często. Jeśli już, to są to jednorazowe zgłoszenia, które zwykle kończą się wystawieniem mandatu – mówi Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie.

Autor tekstu: Nina Ćwiklak

redaktor naczelny wlkp24.info
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

2 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick