Zrobi się mroźno. Bezdomni szukają schronienia

1
Gdy robi się zimno, a temperatura na zewnątrz spada w nocy poniżej zera, rośnie ryzyko zamarznięcia dla osób bez stałego miejsca zamieszkania. Bezdomni zwykle wtedy suszają dachu nad głową w pustostanach lub udają się do noclegowni. takim osobom pomocna dłoń wyciągają tez policja i straż miejska.

Październik rozpieszczał nas piękną pogodą, początek listopada też był wyjątkowo ciepły, ale niestety, klimat w Polsce mamy, jaki mamy i zimna aura musiała się rozgościć także na terenach Południowej Wielkopolski.

Zimne dni, a zwłaszcza noce dają w kość osobom, które nie maja stałego dachu nad głową. Ostrowska policja patroluje pustostany na ternie miasta, po to, by wiedzieć gdzie najczęściej przebywają bezdomni, ale też np. pomoc im znaleźć schronienie podczas mrozów. – Zwracamy się z apelem do wszystkich, by niebyli obojętni na losy drugiego człowieka. Niskie temperatury są śmiertelnym zagrożeniem dla osób bezdomnych lub osób nietrzeźwych przebywających na zewnątrz. Zwracajmy uwagę na takie osoby i informujmy o tym odpowiednie służby, w tym właśnie policję – mówi mł. asp. Małgorzata Michaś, oficer prasowy ostrowskiej policji.

W schronisku i noclegowni dla mężczyzn Świetego Brata Alberta w Ostrowie Wielkopolskim obecnie przebywa 35 panów, którzy nie są w stanie samodzielnie egzystować. Kierownik Przemysław Bartczak mówi, że przed pandemią do schroniska i noclegowni przychodziło więcej mężczyzn niż teraz. Jednak szczyt możliwości placówki jeśli chodzi o ilość miejsc w obecnym jesienno-zimowym sezonie, jeszcze jest przed nami. – Jeśli ktoś chce trafić do schroniska, musi udać się do MOPS-u po skierowanie, my go wtedy przyjmujemy i przebywa na schronisku – tłumaczy Przemysław Bartczak, kierownik schroniska i noclegowi Świętego Brata Alberta w Ostrowie Wielkopolskim.

Do noclegowi trafiają bezdomni, którzy szukają schronienia przed zimnem i obawiają się, że mogli w nocy po prostu zamarznąć. Tu niepotrzebne jest skierowanie, ale jest warunek, który mężczyzna musi spełnić, by był przyjęty na noc w takim miejscu. To trzeźwość. W zamian potrzebująca osoba dostaje dach nad głową od godziny 18.00 do 8.00 rano.

Potrzeby ostrowskiego schroniska i noclegowni Świetego Brata Alberta są na razie zabezpieczone do grudnia tego roku. Co będzie w przyszłym tego nie wiadomo ze względu na inflację czy chociażby rosnące ceny prądu. Jak podkreśla Przemysław Bartczak, w mieście brakuje też ogrzewalni, czyli miejsca, w którym bezdomni, nawet ci pod wpływem alkoholu mogli by choć przez chwilę odpocząć i ogrzać się podczas mrozów.

redaktor wlkp24.info
katarzyna.paus@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick