Znów nie wiesz, co zrobić z jedzeniem po świętach? Koniecznie zobacz to wideo!

0
Filozofia "zero waste" wdziera się na salony. To pomysł, aby wykorzystywać resztki potraw, które nam zostają i nie wyrzucać ich. Jak to robić szczególnie w okresie świąt, kiedy nasze stoły aż uginają się od jedzenia, a kilka dni później kilogramy potraw lądują w koszach na śmieci? Wyjaśniamy w świątecznym felietonie na wlkp24.info.

Polacy co roku wyrzucają nawet 9 milionów ton żywności. W skali Unii Europejskiej w 2018 roku nasz kraj znalazł się na piątym miejscu. Europejczycy marnują każdego roku 88 milionów ton żywności. To kosztuje około 143 milionów euro rocznie. Liczby robią wrażenie. A czy my robimy coś, by zaczęły maleć?

>> Zawód: święty Mikołaj”. Zobacz, jak zostaje się pomocnikiem tego prawdziwej – z Laponii! <<

Święta Bożego Narodzenia to niewątpliwie czas ucztowania. Kupujemy więcej, gotujemy więcej, więcej też jemy, bo kiedy siedzi się przy stole, każdego kusi, by skosztować kolejnej potrawy. W końcu przygotowali ją nasi najbliżsi. Nie wszystko da się jednak zjeść, bo – którzy nie słyszał tych słów – “nigdy nie da się przewidzieć, ile przygotować”.

Resztki lądują więc w koszach na śmieci. Czasami wyrzucamy całe misy potraw, które niezjedzone, zaczęły się psuć. A można temu zaradzić i nie marnować tyle jedzenia. Ba, można nie marnować wcale. Trzeba tylko dobrze przemyśleć zakupy i mieć kilka patentów, co zrobić z tym, co zostało.

Tak narodziła się filozofia zwana “zero waste”, co znaczy po polsku “zero odpadów”. – Dla mnie filozofia “zero waste” jest świadomym życiem. Nasze babcie wykorzystywały wszystko, co było, a dzisiaj mamy taki dobrostan, że nie zawsze zastanawiamy się, robiąc zakupy, żeby wiedzieć, co i jak możemy wykorzystać, aby niczego nie zmarnować – mówi Patrycja Wojciechowska hołdująca tej zasadzie, która zdobywa zwolenników także w okresie świąt.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick