Znad Bałtyku na Śląsk w 5 godzin? Możliwe, że w 2028 roku

0
Fot. GDDKiA Poznań
Najnowsze wyliczenia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie drogi ekspresowej S11 mówią, że ostatnie odcinki tej trasy szybkiego ruchu mogą powstać do… 2028 roku. Pod warunkiem, że znajdzie się 15 miliardów złotych na sfinansowanie tego zadania. 600-kilometrową trasę pokonamy wtedy samochodem w 5 godzin. Znaczną jej część w Wielkopolsce.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prezentuje postępy prac nad budową kolejnych odcinków trasy S11. Droga ta połączy Pomorze Środkowe przez Poznań z aglomeracją Śląską. Będzie miała ponad 600 km długości, ale jako „ekspresówka” funkcjonuje w tej chwili tylko jedna piąta tego dystansu.

W tej chwili budowane są 32 km, a kolejne 48 km jest w fazie przetargowej. O tym, że budowa drogi to proces mozolny (przynajmniej w Polsce) przekonuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Wartość aktualnie realizowanych odcinków „jedenastki” kosztuje blisko 900 mln zł. Aby wykonać wszystkie odcinki S11 od „A” do „Z” potrzeba kolejne 15 mld zł. Te pieniądze w tej chwili nie mieszczą się w limicie Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023. Dlatego od pomysłu budowy drogi do przecięcia wstęgi mija w Polsce przeciętnie 9-10 lat. Są drogi i obwodnice, których koncepcje powstały 20-25 lat temu, a do dziś nie zostały ukończone lub nie wyszły poza fazę projektową.

W Wielkopolsce S11 połączy drogą szybkiego ruchu miasta na trasie: Okonek – Jastrowie – Piła – Ujście – Oborniki – Poznań – Jarocin – Ostrów Wielkopolski – Kępno. – Dziś gotowych jest już pięć fragmentów, czyli 76 km nowej trasy. Dwa znajdują się w okolicy Poznania i wyprowadzają ruch na północ i południe od miasta z autostrady A2. Dodatkowo zbudowane są trzy obwodnice: Jarocina, Ostrowa Wielkopolskiego i pierwszy etap obwodnicy Kępna. W realizacji jest drugi odcinek, liczący 7 kilometrów długości i wyprowadzający ruch na południe od skrzyżowania z S8. Kierowcy skorzystają z niego jesienią przyszłego roku – podaje informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Pozostałe ponad 270 km S11 od granicy województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego do końca obwodnicy Kępna jest na etapie opracowywania. Ten rok i przyszły to czas na składanie wniosków o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, a Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego ustali przebieg przyszłej drogi ekspresowej. Dopiero wtedy, mając zapewnione finansowanie inwestycji, będzie można ogłosić przetargi na wyłonienie wykonawców inwestycji w trybie „Projektuj i buduj”. – Oddanie do użytku ostatnich odcinków byłoby możliwe w 2028 roku. W przyszłości pokonanie trasy z Kołobrzegu do węzła Piekary Śląskie na skrzyżowaniu z A1 zajmie samochodem osobowym nieco ponad 5 godzin – informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Możliwości są dwie

W pierwszej, tradycyjnej, GDDKiA wybiera w przetargu biuro projektowe, które jest opracowuje dokumentację potrzebną do wniosku o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Powstaje wtedy projekt budowlany i wykonawczy, a po uzyskaniu decyzji ZRID w odrębnym przetargu wybierany jest wykonawca inwestycji, który ją realizuje.

W drugiej wersji, po odebraniu KP lub STEŚ-R, ogłaszany jest przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji w systemie projektuj i buduj. Wykonawca opracowuje potrzebną dokumentację, składa wniosek o wydanie decyzji ZRID, a po jej otrzymaniu rozpoczyna prace w terenie.

Przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji, w systemie tradycyjnym lub projektuj i buduj, także rządzi się swoimi prawami, jest procesem dynamicznym, a czas jego trwania w zależności od wielu często niezależnych od inwestora czynników, może się zmieniać. Roboty budowlane są zwieńczeniem całego procesu i trwają zdecydowanie krócej niż czas potrzebny na przejście od pomysłu do rozpoczęcia prac w terenie. Trzeba pamiętać, że dla robót budowlanych przewidziany jest w Polsce tzw. okres zimowy od 15 grudnia do 15 marca, w którym wykonawca nie musi prowadzić robót ze względu na warunki pogodowe.

Głos obywateli

Konsultacje społeczne prowadzone są dwukrotnie. Po raz pierwszy podczas wydawania decyzji środowiskowej. Po raz drugi w trakcie uzgadniania warunków realizacji przedsięwzięcia na etapie ZRID. W procedurach z udziałem społeczeństwa zagwarantowana jest możliwość składania uwag i wniosków, które następnie rozpatruje organ administracyjny (Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w przypadku DŚU i Wojewoda w przypadku ZRID) oraz odnosi się do nich w wydawanej decyzji lub postanowieniu. W przypadku niezadowolenia z treści wydanych rozstrzygnięć przysługuje odwołanie, a następnie skarga do sądu administracyjnego.

Od 100 do 116 miesięcy

Zakładając optymistyczny wariant, gdy nie ma odwołań od rozstrzygnięć przetargowych lub wydawanych decyzji administracyjnych, a poszczególni wykonawcy pracują sprawnie to na przejście od pomysłu do efektu potrzebujemy minimum 100 miesięcy, czyli osiem lat i cztery miesiące (wariant ze STEŚ-R i realizacją w systemie projektuj i buduj). Prowadząc inwestycję w systemie tradycyjnym, gdzie wykonawca drogi zajmuje się tylko jej realizacją w terenie, na końcowy efekt czekamy ok. 116 miesięcy, czyli dziewięć lat i osiem miesięcy.

W obu przypadkach musimy jeszcze uwzględnić co najmniej dwie przerwy zimowe czyli dodatkowe sześć miesięcy. Odwołania od rozstrzygnięć przetargów składane przez wykonawców wydłużają cały proces i przesuwają w czasie moment zawarcia umowy. W przypadku decyzji administracyjnych (DŚU lub ZRID) nadawany jest im rygor natychmiastowej wykonalności, co pozwala prowadzić dalsze prace przygotowawcze (DŚU) lub budowlane (ZRID) bez wstrzymywania ich do czasu uzyskania ostateczności decyzji. Jednak w przypadku odwołań od DŚU przetarg na realizację inwestycji możemy ogłosić dopiero po zakończeniu procedury odwoławczej.

DLACZEGO TO TRWA TAK DŁUGO?

Od pomysłu budowy do ukończenia budowy drogi wiedzie – nomen omen – bardzo długa droga. Musi miną przynajmniej dekada, od koncepcji do zakończenia prac. Jak wygląda po kolei ten proces? Najpierw powstaje Studium Korytarzowe Studium Korytarzowe – to przejście od pomysłu do pierwszych prac. SK określa lokalizację pasa (korytarza) budowy drogi terenu pod nową drogę z uwzględnieniem regionalnych i lokalnych uwarunkowań geograficznych, przyrodniczych i społecznych.

Następnie trzeba opracować Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe (STEŚ).
Służy wstępnemu, orientacyjnemu oszacowaniu kosztów inwestycji. Dokładne wyliczenia mają dotyczyć jedynie obiektów drogowych, inżynierskich i infrastruktury technicznej, urządzeń ochrony środowiska, bezpieczeństwa i organizacji ruchu, urządzenia infrastruktury zawiązanej i niezwiązanej z drogą). To etap ważny dla społeczeństwa, gdyż projektanci kreślą wtedy bardziej szczegółowe warianty przebiegu przyszłej drogi. Organizowane są spotkania informacyjne z mieszkańcami terenów, przez które ma przebiegać droga, a uwagi składane przez lokalną społeczność służą opracowaniu jak najlepszego wariantu przebiegu trasy. Takie spotkania są szczególne ważne, gdy planowana droga przebiega przez tereny zurbanizowane i trudno jest znaleźć rozwiązanie, które pogodzi interes wszystkich zainteresowanych. Możliwe warianty przebiegu trasy analizowane są pod względem technicznym, ekonomicznym i środowiskowym, w tym również pod względem społecznym. Najkorzystniejszy z nich wskazywany jest jako rekomendowany we wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Zwieńczeniem opracowywania STEŚ jest złożenie wniosku do właściwej miejscowo regionalnej dyrekcji ochrony środowiska.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick