DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Zapaść w trzeciej kwarcie. Anwil lepszy od Stali

Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski przegrała w hicie kolejki z Anwilem Włocławek 86:97. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowała postawa w końcówce drugiej i na początku trzeciej kwarty, kiedy to liderzy tabeli Orlen Basket Ligi zdobyli 22 punkty z rzędu.

Fot. Rafał Jakubowicz / Arged BM Stal

W połowie pierwszej kwarty Ostrów wyszedł na prowadzenie 11:8 dzięki akcji podkoszowej Damiana Kuliga, a chwilę później ten sam zawodnik dołożył kolejne punkty i zrobiło się 14:8. Dobrze funkcjonowała obrona Arged BM Stali, co pozwoliło na zwiększenie przewagi przy skuteczności drużyny przyjezdnej. Doping kibiców jednak nie cichł nawet mimo prowadzenia 16:8.

Przemysław Frasunkiewicz wezwał do siebie zawodników. Miał do nich sporo uwag, nie brakowało też złości. Gra Anwilu zdecydowanie nie przypadła mu do gustu. Kiedy w kolejnych minutach wyraźnie zdenerwowany trener podpowiadał koszykarzom włocławskiego zespołu, Andrzej Urban bił brawo za kolejne mądre akcje swoich podopiecznych. Na 2 minuty przed końcem pierwszej kwarty „Stalówka” prowadziła już 23:13. Ta część zakończyła się prowadzeniem 28:16.

Liderzy tabeli Orlen Basket Ligi rozpoczęli drugą kwartę z większą energią, Stal zaczęła tracić na skuteczności, co przełożyło się na odrobienie kilku punktów przez Anwil. Trener Urban poprosił o czas, aby uspokoić sytuację i podpowiedzieć zawodnikom, co powinni poprawić.

Stal ciągle jednak była w stanie utrzymywać minimalne prowadzenie. Agresywna gra gości przełożyła się natomiast na przewinienia. Po „trójce” Aigarsa Skelego i faulu w tej samej akcji Djurisicia, sędzia podyktował rzuty wolne dla zespołu z Włocławka.

Na niespełna 3 minuty przed zakończeniem drugiej części Anwil zbliżył się do Stali na 3 punkty (40:43). Końcówka była popisem linii obronnych obu zespołów, co przełożyło się na dłuższe „zamrożenie” wyniku. Po czasie wziętym przez trenera Frasunkiewicza włocławianie zdobyli kolejne 3 punkty i tracili już tylko 2 do Stali (43:45).

Żółto-niebiescy musieli bronić, jednak Sanders popisał się znakomitym rzutem za 3 i Anwil wyszedł na prowadzenie (46:45) na 3,9 sekundy przed końcem. O czas poprosił Andrzej Urban. Tylko akcję mieli jeszcze do rozegrania w tej kwarcie koszykarze ostrowskiej Stali. Zdecydowali się na podanie od Skelego przez niemal całe boisko do Djurisicia, który jednak nie trafił spod kosza. Anwil prowadził do przerwy 46:45 m.in. dzięki 5 trójkom zdobytym w tej odsłonie.

Trzecią kwartę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy jeszcze podwyższyli prowadzenie na 49:45. Gra stała się bardziej fizyczna. Zanim Stal trafiła po raz pierwszy, Anwil miał już 52 punkty. U gości zaczęła zawodzić ofensywa. Piłka nie wpadała do kosza, a rywale tylko na to czekali, błyskawicznie przenosząc ciężar gry pod kosz żółto-niebieskich. Przy wyniku 8:0 w tej odsłonie o czas poprosił Andrzej Urban.

Anwil zaczął prezentować grę, do której przyzwyczaił swoich kibiców. Stal była bezradna. Pojawiły się nieporozumienia w konstruowaniu akcji, nadal brakowało skuteczności, a Aigars Skele notował więcej strat, niż asyst. Tymczasem włocławianie jak zaczarowani trafiali kolejne trójki. W ciągu 4 minut „Stalówka” nie była w stanie rzucić nawet punktu. Urban po raz drugi poprosił o czas. Prowadzenie Anwilu było już bardzo wyraźne: 62:45. Gospodarze w około 5 minut zdobyli 22 punkty z rzędu. Hala Mistrzów oszalała ze szczęścia. Trener gości próbował znaleźć coś, co mogłoby na nowo poskładać rozbitą Stal.

Przyjezdnych odblokował Nemanja Djurisić zdobywając wsadem 2 punkty. To samo zrobił Rodney Chatman. Nadzieję na odrobienie strat kilkukrotnie odebrał graczom „Stalówki” Victor Sanders, który był najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie. Po niespełna 7 minutach trzeciej kwarty miał 22 punkty w tym 5 trójek.

Gościom zaczęły puszczać nerwy. Michał Chyliński zanotował 5 fauli i po ostatnim z nich – niesportowym – musiał zejść do szatni. Nie mógł się pogodzić z decyzją arbitrów, czemu dał jasno wyraz. Tymczasem Anwil prowadził już 74:53. Kwarta zakończyła się zwycięstwem tego zespołu stosunkiem punktów 28:11, a po trzech częściach było 74:56.

Kiedy wydawało się, że gospodarze mogą do końca kontrolować przebieg tego meczu, czwartą kwartę Stal rozpoczęła od dwóch celnych trójek, po czym o czas poprosił Przemysław Frasunkiewicz.

Po 5 minutach gry Stal prowadziła już 22:9 i strata do Anwilu zmniejszyła się do 5 punktów. Kiedy wszystko zaczęło się układać, Kulig nie zauważył czekającego na piłkę Aigarsa Skelego, a Silins faulował po raz piąty. Zamiast pójść za ciosem, piłkę przejęli gospodarze, a Sanders rzucił kolejną „trójkę” dobijając w tym meczu do 30 punktów (najlepszy jego występ w Orlen Basket Lidze).

Kiedy wydawało się, że po niesportowym faulu gospodarzy Stal będzie w stanie zbliżyć się na punkt straty (dwa osobiste Brembly’ego i szansa za 3 po rzucie z dystansu), udało się zdobyć tylko punkt. A chwilę później swój były klub pogrążył Jakub Garbacz trafiając za 2 i dorzucając jeszcze trafienie z wolnego.

Końcówka ponownie należała do Anwilu i do Victora Sandersa, który jeszcze przed końcem został przez kibiców okrzyknięty MVP spotkania. Tak skandowała Hala Mistrzów, kiedy ten śrubował rekord poprawiając wynik celnymi rzutami z linii. On i Petrasek odebrali „Stalówce” marzenia o zwycięstwie. We dwójkę zdobyli 55 punktów.

Tuż po meczu Lukas Petrasek na środku parkietu odebrał polskie obywatelstwo, a fani Anwilu uhonorowali go skandowaniem spolszczonej wersji jego imienia.

Anwil Włocławek – Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 97:86 (16:28, 30:17, 28:11, 23:30)

Anwil: V. Sanders 33, L. Petrasek 22, J. Garbacz 14, J. Joesaar 7, M. Kostrzewski 6, K. Łączyński 5, A. Bell 4, T. Groves 4, K. Young 2.
Stal: D. Kulig 16, N. Djurisić 15, D. Brembly 14, A. Skele 14, A. Mikalauskas 9, R. Chatman 8, O. Silins 7, M. Chyliński 3, W. Sewioł 0, K. Sulima 0.

7 Dołącz do dyskusji

Napisz do autora

Komentarze (7)
  • O
    obiektywny

    sobota, 16 grudnia, 2023

    Ten przystojny typek ze środkowymi palcami umilił mi wieczór. Kwintesencja myśli, inteligencji, degustator drogich alkoholi. Wspaniała reklama Ostrowa. Proponuję wincyj hajsu z miejskiej kasy, jego głos w wyborach na pewno będzie. 😀

    Odpowiedz
  • A
    ada

    niedziela, 17 grudnia, 2023

    Wstyd

    Odpowiedz
  • SB
    siodlamy bociany

    niedziela, 17 grudnia, 2023

    Sanders jest swietny. Tylko troche slabszy od Lundberga. Do maja daleka droga!

    Odpowiedz
  • KS
    Kibic Stali

    niedziela, 17 grudnia, 2023

    Wierzę że klub odniesie się do zachowania wice prezesa dla mnie kibica z wielo letnim stażem to jest skandal i kompromitacja powinien wylecieć z klubu wstyd dla klubu i miasta w takim stanie i takie obraźliwe gesty w glowie sie nie miesci

    Odpowiedz
    • O
      obiektywny

      poniedziałek, 18 grudnia, 2023

      Rok temu już się darli, że nie ma jedzenia, jest alkohol. Co cię dziwi? Widać, że mają z tym problem. 🙂

      Odpowiedz
  • KS
    KIBICKA STALI

    poniedziałek, 18 grudnia, 2023

    Jestem oburzona tym co widziałam w internecie jak tak można się zachować bendąc w pracy to jest nie dopuszczalne jako kibicka naszej druzyny uwazam ze ten pan powinien opuscic klub

    Odpowiedz
  • HS
    hej stal

    poniedziałek, 18 grudnia, 2023

    zeby tak sie ochlać na meczu wstyd do zwolnienia typ

    Odpowiedz
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz