Zalało i zalewać będzie, bo… taki mamy klimat? Mieszkańcy pytają, miasto odpowiada

15
Ulewa, która przeszła we wtorek nad Ostrowem Wielkopolskim, poczyniła wiele szkód. Strażacy oszacowali straty na ponad 20 tysięcy złotych. Na szczęście jednak nikt nie ucierpiał. Po raz kolejny mieszkańcy miasta zadają sobie pytanie, jak działają zbiorniki retencyjne i ostrowska struga, które miały odprowadzać duże ilości wody i nie ograniczyć zalewanie ulic oraz piwnic. Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli miejskiego samorządu.

Kilka minut wystarczyło, by ścisłe centrum Ostrowa Wielkopolskiego zamieniło się we wtorek w jezioro – i to dosłownie. Ulewa sprawiła, że studzienki kanalizacyjne po raz kolejny nie dały rady z odebraniem tak dużej ilości wody. Niektóre samochody zostały zalane do tego stopnia, że nie były w stanie ruszyć dalej. Woda zgromadziła się na drogach, parkingach i w garażach.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Ostrów zalany. Wystarczyło kilka minut deszczu [WIDEO] [ZDJĘCIA] [AKTUALIZACJE]

Strażacy z Ostrowa Wielkopolskiego mieli pełne ręce roboty. Ulewa poczyniła spore szkody, ale na szczęście obyło się bez osób poszkodowanych. – Odnotowaliśmy 25 zdarzeń. 24 z nich dotyczyły zalanych ulic, posesji oraz garaży. Jedno zgłoszenie dotyczyło zapalenia się dachu na skutek wyładowania atmosferycznego. Na szczęście żywioł udało się szybko zlokalizować i ugasić – informuje kpt. Tomasz Chmielecki, oficer prasowy PSP w Ostrowie Wielkopolskim.

Jest jednak wielu mieszkańców miasta, którzy przy każdym większym opadzie deszczu, borykają się z zalanymi posesjami. Jak twierdzą, wielokrotnie interweniowali u władz miejskich, ale bez oczekiwanego skutku. – Gdy byłem rok temu w urzędzie, to powiedziano mi, że studzienki są regularnie czyszczone, a widać, jakie są pozapychane. Po mojej interwencji była jedna kratka wyczyszczona, ale służby powiedziały, że tylko tą mogą wyczyścić, bo tylko takie zgłoszenie dostali. Przecież to jest śmiech! – bulwersuje się Krystian Nawrot, mieszkaniec ulicy Reymonta w Ostrowie Wielkopolskim.

Poprosiliśmy władze miejskie, aby odniosły się do sytuacji, jaka miała miejsce wczoraj na terenie miasta. – My, jako miasto, robimy wszystko, co w naszej mocy i wszystko, co jest w kompetencjach i możliwościach. Natomiast trzeba mieć świadomość, że przy takich opadach, które wystąpiły wczoraj, to jakiekolwiek instalacje byśmy nie wybudowali, ile byśmy zbiorników retencyjnych nie postawili i wybudowali kilometrów sieci, tego typu sytuacje, niestety, będą się powtarzać. Musimy zmienić swoje przyzwyczajenia, bo za to odpowiedzialne są zmiany klimatu – powiedział Mikołaj Kostka, wiceprezydent Ostrowa.

Dobra informacja jest taka, że synoptycy nie prognozują w nadchodzących dniach intensywnych opadów deszczu.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

15 KOMENTARZE

  1. Cytuję: Musimy zmienić swoje przyzwyczajenia, bo za to odpowiedzialne są zmiany klimatu – powiedział Mikołaj Kostka.
    Proszę o rozwinięcie tematu.

    • Nigdzie na świecie nie ma kanalizacji burzowej, która natychmiast odprowadzi tak intensywny opad. 210mm/m2/h jest niemożliwe do odebrania przez deszczówkę o wydajności 30mm….

    • Jest gdzies mapa jak dokladnie idzie w ziemi Struga? Moze warto na jakims forum zaczac myslec o otwarciu Strugi najlepiej z jakimis jazami co by tej wody milej dla oka bylo wiecej? Zmiany klimatyczne zmianami ale betonoza bez regularnego chlodzenia miasta tez zwieksza ryzyko tego typu zjawisk wiec jak najwiecej duzych drzew i powierchni niezabetonowanych jak trawniki, cieki czy stawy. Bedzie ladniej i bezpieczniej.

    • A to co Ołobok tobie wylewa czy studzienki w centrum miasta wysadzają się w górę przez swoją niedrożność…
      Rzekę zostaw w spokoju, a nie kolejny rów melioracyjny robić jak w 70/80 latach…..

  2. Ta żenująca wypowiedź świadczy o „kompetencji” tego pana. Przypomnę tylko o dwóch faktach – Ostrów zalewy jest zawsze w tych samych miejscach od czasów gdy był Pan jeszcze w Jarocinie. Urząd Miejski wydaje warunki zabudowy dla „dziwnych” inwestycji, w których cały teren jest utwardzany i woda jest odprowadzana do niewydolnej sieci kanalizacji deszczowej, przez co mamy jeszcze większe podtopienia. Przykłady? Proszę bardzo – osiedle bloków i szeregowców przy ul. Zębcowskiej i istniejący rów skanalizowany w „rurkę” średnicy 60-80cm.

  3. Panie Kostka, kiedy wreszcie zrozumiecie – Pan i Pańscy koledzy, że zbiorniki retencyjne nie mają kluczowego znaczenia jeśli chodzi o odprowadzanie wody. Ważna jest natomiast przepustowość rur, ale również czyszczenie studzienek. Nie robicie kompletnie nic! Przecież zbiorniki retencyjne przy Piaskach są nadal praktycznie puste, co przeczy Pańskiemu stwierdzeniu.

  4. A co będzie jak przyjdzie taka prawdziwa, długotrwała ulewa?, bo sorry ale to we wtorek to taki zwykły wiosenny deszcz.

Skomentuj Osw Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick