Żal, niedosyt i rozgoryczenie w zespole Ostrovii

0
- Czujemy duży żal i niedosyt po tym meczu - mówi Monika Naczk, rozgrywająca koszykarek Ostrovii, oceniająca sobotni występ biało-czerwonych w Łodzi. Tam po dramatycznej końcówce ostrowianki uległy Widzewowi 73:74. Duży wpływ na niepowodzenie ostrowskiej drużyny miała II kwarta, którą zespół trenera Vadima Czeczuro przegrał dotkliwie 8:28. W tej części meczu bolesnej kontuzji doznała Jordan Jones, która w walce o piłkę otrzymała cios w twarz, tracąc nawet przytomność. Amerykanka wróciła do gry i wspólnie z koleżankami walczyła w II połowie o odrobienie strat. Doszło do dramatycznej końcówki. Ostrovia miała szansę zakończyć mecz w zwycięski sposób, ale ostatnia akcja nie przyniosła punktów, a na domiar złego faul popełniła Breanna Lewis. Z tego prezentu skorzystała Roksana Schmidt, która trafiając jeden rzut wolny zapewniła łodziankom sukces.
redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick