Wypadek na obwodnicy Ostrowa. Spłonął motocyklista

21
Tragiczny wypadek na obwodnicy Ostrowa Wielkopolskim. Na rondzie w okolicy Franklinowa spłonął motocyklista. Na miejscu są strażacy oraz policjanci.

Motocykl uderzył w barierę i stanął w ogniu. Strażacy po przybyciu na miejscu zdarzenia zastali zwęglone ciało.

Nieoficjalnie motocyklem mógł kierować mężczyzna. Stan zwłok nie pozwala jednak określić tego w 100%.

Na miejscu ma pojawić się prokurator. Wjazd na rondo na obwodnicy od strony Franklinowa jest zablokowany.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

21 KOMENTARZE

  1. Napiszę krótko: jak trzeba pędzić, żeby nie opanować motocykla i uderzyć w barierkę, a do tego spłonąć? Sami siebie skazują na śmierć. Tutaj „dobrze”, że tylko siebie, bo jakby władował się nie w barierkę, tylko w inny pojazd…..

    • A skąd wiesz czy to nie był Kamień na ulicy, olej lub pęknięcie opony?

      Proponuję zastanowić się 2 razy zanim wyda się wyrok.

    • Widzę, że jest Pani szybsza w ocenie sytuacji niż prokurator. Też jestem motycyklistą i różnie to może być. Może…. Szkoda człowieka.

  2. Najgorsze jest to ze te glupie komentarze dawaja zazwyczaj ludzie ktorzy nigdy nie siedzieli na motocyklu… Nie trzeba jechac szybko by zginac… Wyrazy wspolczucia dla rodziny

    • Dlatego trzeba jeździć mądrze, a nie jak spora część z was motocyklistów, bo nie twierdzę, że wszyscy jeździcie jak idioci. Ci rozsądni, których sam znam kilku, są niestety w znakomitej mniejszości.

    • Ja wszystko widziałam bo akurat na to najechałam,straszny widok zwęglonego ciała. Pomagałam gasić pożar zanim dotarła straż. Niech spoczywa w pokoju. Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich!

    • To nie komentarze są głupie, tylko większość prowadzących motocykle, wystarczy popatrzeć na przejeżdżających poprzez obszar zabudowany, więc nie jesteście tacy święci mówię o was motocyklistach.

    • Dużo nie potrzeba by tragicznie zginąć. Mój kuzyn zginął jadąc na tz. Komarku na polnej piaskowej drodze.

  3. Na 3 zdjęciu obok wozu strażackiego widać wyraźny długi ślad, że motor szorował po asfalcie. Zestawiając to z innymi zdjęciami wniosek jest jeden. Zap…lał jak głupi na prostej od Franklinowa, nie wyrobił na zakręcie przy wjeździe na wiadukt, wpakował się na wysepkę, przeleciał przez nią na drugi pas, wywalił się i dalej poszorował leżąc do barierki. Tam w nią walnął, motor go docisnął, zapalił się i po zawodach

    • Od kiedy się pod prąd jeździ halo to nie Wielka Brytania, A tak w woli ścisłości to pewnie smoła ta linia

    • Dramat ? – to przyjedź w nocy na Strzelecka – Klasztorna i tylko posłuchaj i to jest DRAMAT.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick