Wiatraki powstają nielegalnie? Rutkowski wciąż interweniuje [WIDEO]

6
Wracamy do tematu budowy farmy elektrowni wiatrowych na terenie gminy Nowe Skalmierzyce. Sprawą od kilku tygodni zajmuje się biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego. Mieszkańcy usilnie próbują wstrzymać budowę wiatraków, ale decyzję zostały już wydane. Dziś po raz kolejny zwołano konferencję, podczas której próbowano udowodnić, że budowa elektrowni jest szkodliwa dla lokalnej społeczności. Decyzję wstrzymującą budowę wydały Wody Polskie.

Przypomnijmy. Trzy wiatraki miałyby powstać w Głóskach w gminie Nowe Skalmierzyce i zablokować rozwój conajmniej pięciu miejscowości – wspomnianych Głósek, Żakowic, Kotowiecka, Droszewa oraz Trkusowa. Mieszkańcy przy wsparciu biura Rutkowski próbują wstrzymać budowę, co do której starostwo powiatowe już kilka lat temu wydało pozwolenie. Właściciele ziem, którzy czują zagrożenie ze strony inwestycji zdobywają kolejne dowody niezbędne do walki o swoje racje. – Wody Polskie określają – nie ma zgody i nie ma stosownych zezwoleń na budowę wiatraków. Wody Polskie zażądały konkretnych kroków, by ta sprawa została zbadana, a do tej pory nie ma możliwości rozpoczęcia budowy – mówi Krzysztof Rutkowski, który podjął się interwencji i wspierania mieszkańców.

Gmina powołała zespół prawników którzy analizują pozwolenie i opiniują co gmina może zrobić by wesprzeć mieszkańców. W pierwszej kolejności urzędnicy opracowują nowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu na którym wiatraki mają stanąć.

Społeczność lokalna zapowiada, że będzie na wszelkie sposoby blokować teren budowy. Ich niepokój budzi też fakt, że zmieniona została tablica informacyjna, na której widnieją nowe daty wydatnych pozwoleń. Mieszkańcy – jak sami mówią – nie chcą oddać swoich ziemi, o które dbają od pokoleń – pod inne inwestycje niż ich własne. Zgodnie z aktualnymi przepisami, jeśli wiatraki powstaną, w obrębie conajmniej kilku kilometrów nie będzie mogła powstać żadna zabudowa. – Zastanawiamy się, czy w pewnym zakresie nie doszło do nieprawidłowości na tyle poważnych, aby nie trzeba było zawiadomić Centralnego Biura Antykorupcyjnego? – rzucił dziś na konferencji Rutkowski. Dodał, że to krok nad którym poważnie wraz z mieszkańcami się zastanawia.

Krzysztof Rutkowski zapowiedział, że namawia polityków różnych partii, nie tylko z naszego regionu, do podejmowania interwencji. Burmistrz Nowych Skalmierzyc za kilka dni ma spotkać się z inwestorem i próbować dojść do porozumienia w problematycznych dla mieszkańców kwestiach. Do tematu z pewnością będziemy wracać, bo sprawa jest bardzo rozwojowa. Jeśli mieszkańcom i władzom gminy nie uda się wstrzymać budowy farmy wiatrowej, powstanie ona do lipca 2022 roku.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

  1. 18
    7

    Najlepiej wszystko co wiąże się z zieloną energią zablokować – i nadal palić węglem ! Typowe dla polaków – a wody polskie nawet wodą nie potrafią się zajmować – to zajmują się wiatrakami – dobra zmiana pis !

  2. 14
    1

    Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kasę. Gdyby tzw.rolnikom tylko chodziło o uprawę ziemi nie byłoby problemu. Oni jednak myślą o sprzedaży gruntów pod zabudowę jednorodzinną. Nagle się obudzili i wrzask, zwracać się do Rutkowski ego może tylko ktoś, kto nie ma racji i szuka rozwiązań siłowych. Brakuje tylko chłopców z WON.

  3. 3
    5

    Miastowi powinni zając się budową spalarni pod swoimi oknami, a nie zabierać głos w sprawach o których nie mają zielonego pojęcia.

  4. 4
    1

    A Rutkowskiego zatrudnili po co i za ile bo za darmo nie robi ,jak ich podsumuje i rachunek za detektywistyczne usługi wystawi to co będzie bardziej się kalkulować ?ja wolę wiatraki ktòre dadzą energie z wiatru niż zatrudnianie detektywistycznych celebrytòw.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick