W Przygodzicach grasuje truciciel?

8
Atos był pięknym, długowłosym owczarkiem niemieckim. Miał wzorowe wyniki badań. W niedzielę zaczęło dziać się z nim coś niepokojącego. Kilka dni później już nie żył.

Pani Danuta Sztok, właścicielka Atosa wciąż nie może pogodzić się ze stratą pupila zwłaszcza, że wcześniej nic mu nie dolegało. Zarówno ona jak i jej syn są przekonani, że ich pies został otruty.

Pies przed śmiercią trafił do kliniki Adama Szuberta w Ostrowie Wielkopolskim. On także uważa, że bardzo prawdopodobną przyczyną śmierci była trucizna. Wskazują na to wszystkie objawy. – Pies trafił do nas z problemami żołądkowo-jelitowymi, wymiotował, miał biegunkę. Następnego dnia tracił już przytomność, dostał kilku ataków padaczki. W środę pojawiła się ostra niewydolność nerek. To spowodowało, że pies zdechł – opowiada weterynarz.

Atos nie był odosobnionym przypadkiem. Taka sytuacja miała w Przygodzicach miejsce już kilka razy. Niektóre psy udało się uratować, inne nie przeżyły.

Sprawa została zgłoszona na policję przez panią Danutę. Jak udało nam się ustalić, policjanci współpracują w tej sprawie z Prokuraturą Rejonową w Ostrowie Wielkopolskim, przesłuchują też świadków.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

8 KOMENTARZE

  1. I BARDZO DOBRZE. Gdzie i kiedy nie pójdziesz w Polsce- szczekanie. Zimą, latem, w dzień, w nocy, w mieście, na wsi, w lesie, nad morzem. Dlatego trzeba coś z tym robić. Osobiście preferuję haczyki wędkarskie, ale kiełbaski z trutką są też ok. GORĄCO POLECAM!!!!!

  2. likwidator robactaw, żeby ciebie tak na haczyk nie wzieli !!!! widzisz co piszesz ?? pies czy kot też czuje a za głupie gadanie takich ludzi jak ty też powinni truć bo głupio gadają? osłabia mnie czasem wypowiedź innych ludzi. Ja właśnie walcze o życie naszego psa bo jednego straciliśmy i na pewno też sprawa zostanie zgłoszona na policję tak nie może być !!

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick