Usuwają beczki z chemikaliami w Szczurach [ZDJĘCIA]

4
Rozpoczęło się usuwanie chemikaliów porzuconych w naczepie na parkingu przy DK11 w Szczurach. Batalia o to, kto ma je usunąć trwa od maja. Wreszcie przedstawiciele różnych instytucji porozumieli się co do tego, kto usunie niebezpieczne substancje.

Powoli rozwiązuje się problem porzuconej naczepy załadowanej beczkami, w których znajdują się chemikalia. Sprawa wyszła na jaw pod koniec maja. Wtedy służby zainteresowały się ładunkiem znajdującym się na parkingu przy DK11 w Szczurach. Na miejsce wysłano straż pożarną i policję, aby sprawdziły, co znajduje się w naczepie i podjęły decyzję dotyczącą dalszych losów porzuconego ładunku.

Sprawa trafiła do wójta gminy Ostrów Wielkopolski, który podjął decyzję o tym, by beczkami zajęła się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Szczury znajdują się na terenie właśnie tej gminy, ale parking jest tuż przy drodze krajowej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało decyzję włodarza.

Choć GDDKiA może odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, okazuje się, że przedstawiciele tej instytucji zdecydowali o usunięciu beczek. Jednak naczepą ma się zająć policja. Ma ona posłużyć za dowód w prowadzonym postępowaniu. Niewykluczone też, że Generalna Dyrekcja podejmie jednak decyzję o odwołaniu.

Mieszkańcom Szczur i przedstawicielom gminy zależało na tym, aby jak najszybciej usunąć chemikalia, bo są to materiały łatwopalne, a wysokie temperatury nie są wskazane dla tego typu ładunków. Stąd obawa, że może dojść do eksplozji. Strach był o tyle większy, że w pobliżu są zabudowania w tym zabytkowy kościół.

– W sumie to 120 beczek, każda po 200 litrów. Po analizie okazało się, że zawierają niebezpieczną, silnie trującą substancję. Teraz substancja zostanie zutylizowana – informują przedstawiciele gminy Ostrów Wielkopolski.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick