
Prezentacja plonów, nabożeństwa, dzielenie się chlebem, występy ludowych zespołów- to zgodnie z tradycją stałe punkty programu dożynek. W niedzielę organizatorom dopisała piękna pogoda i we wspólnej zabawie uczestniczyło mnóstwo ludzi- zarówno na gminnych dożynkach w Raszkowie jak i powiatowo-diecezjalnych w Czarnymlesie. Jeszcze wieczorem czekają na gości koncerty, sporo atrakcji również dla dzieci i dużo dobrego jedzenia, które serwują Koła Gospodyń Wiejskich.
– Dziś przygotowałyśmy bardzo swojskie jedzenie, między innymi pieczone ziemniaczki, gzikę i ciasto. Wszystko szykujemy sami, produkty kupujemy u lokalnych producentów, bo właśnie tak najlepiej się wzajemnie wspierać. A przepisy nie są trudne, każdy może spróbować. Często korzystamy z tych, które stosowały nasze babcie, czasami je modyfikujemy – mówią z KGW Jelitów w gminie Raszków.
Po latach zagarnięcia dożynek przez władze w czasach PRL, wreszcie z latach `80 przywrócono im dawny charakter. Znów stały się świętem rolników, ogrodników, pszczelarzy, łącząc się nieodmiennie z pielęgnowaniem folkloru.
– To ogromny zaszczyt móc reprezentować cały region i być gospodarzem takiego imprezy. Bardzo nas cieszy, że choć wyzwanie było duże, to wszystko się udało, ludzie się dobrze bawią. Zaskoczyło nas, że tak wszyscy mieszkańcy się zaangażowali w przygotowania, udekorowali domy, zrobili całe inscenizacje z balotów słomy. Chyba właśnie o to chodzi w dożynkach – bycie razem i wspólne działanie. Największa satysfakcja to, że ludzie doceniają to, co robimy w rolnictwie – mówią starostowie dożynek diecezjalnych Zbigniew Kalina i Grażyna Leńska.
Na dożynkach wystąpiły zespoły pieśni i tańca: „Kosynierzy”, „Przygodzice”, „Głogowianie”, „Swojacy” oraz „Jankowianie Zaleśni”.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz