Gleb Czugunow zanotował 8 września upadek w szóstym biegu meczu Eskilstuna Smederny z Dackarną Malilla w lidze szwedzkiej. Zawodnik opuścił tor w karetce, więc zaczęły pojawiać się obawy o jego występ w rewanżowym spotkaniu z Celfast Wilkami Krosno. W piątek Czugunow pojawił się na treningu w Ostrowie Wielkopolskim, uspokajając, że wszystko jest dobrze z jego zdrowiem. – Czuje się dobrze. To nie pierwszy raz w tym sezonie, kiedy bark mi dokucza. Już się przyzwyczaiłem – mówi nam 26-latek.

Gleb Czugunow ostatnie dni spędził na rehabilitacji pod okiem Eliasza Zientary, który opiekuje się żużlowcami Betard Sparty Wrocław. Człowiek, który w kilka dni potrafi postawić na nogi kontuzjowanych zawodników. Przekonał się o tym Jakub Krawczyk, wielokrotnie wspominał o nim także Gleb Czugunow.
Piątkowy trening rozpoczął się z opóźnieniem, bowiem po pierwszych jazdach swoje uwagi, co do nawierzchni zgłaszali żużlowcy Ostrovii. Jakub Krawczyk, który w ostatnich meczach Moonfin Magnusa Ostrów jest liderem swojej drużyny był mocno poirytowany w parku maszyn. – Całkowicie coś nowego, więc jeśli chodzi o zaskoczenie to jest. Mam nadzieję, że uda się to doprowadzić to tego, co wszyscy chcieliśmy – mówił Krawczyk.
Rewanżowy mecz o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze w niedzielę na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim w niedzielę o godz. 12:30. W pierwszym spotkaniu górą były Celfast Wilki Krosno, które pokonały na własnym torze Moonfin Magnusa Ostrów 49:41. Zespół prowadzony przez Tomasza Gapińskiego musi zatem odrobić osiem punktów, żeby być spokojnym o ligowy byt.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz