To z pewnością będzie długo komentowany weekend w środowisku żużlowym. Najpierw Tai Woffinden ogłosił, że potrzebuje kolejnej operacji, która oznacza dla niego koniec sezonu. Chwilę później, w materiale wideo wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że przechodzi na sportową emeryturę i kończy ze ściganiem się na żużlu. Przez 20 lat spędzonych na motocyklu, Brytyjczyk trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium indywidualnych mistrzostw świata.

– Po kolejnych badaniach wczoraj, w szpitalu powiedziano mi, że potrzebuję kolejnej operacji po ostatnim wypadku w Polsce. Po długim namyśle, podjąłem decyzję, że czas wycofać się z profesjonalnego ścigania. Szczerze mówiąc, nie było łatwo podjąć tę decyzję, ponieważ żużel to ogromna część mojego życia, która ukształtowała mnie jako człowieka – mówi Woffinden w wideo, które w całości do zobaczenia poniżej.
– Jak mam być szczery, to nie była łatwa decyzja. Przez wiele lat żużel stanowił ważną część mojego życia i ukształtował mnie jako człowieka. Łącznie zdobyłem pięć tytułów mistrza świata (indywidualnie i drużynowo), wygrywałem turnieje Grand Prix i krajowe mistrzostwa. Ważniejsze od trofeów byli jednak ludzie, przyjaźnie, miłości oraz momenty, które testowały mnie i przypominały mi, dlaczego zakochałem się w tym sporcie. Miałem szczęście robić to, co kocham – dodaje 36-latek, który przed sezonem 2026 podpisał dwuletni kontrakt z Moonfin Magnus Ostrovią.
– Przez te wszystkie lata nauczyłem się tego, że nigdy nie osiągniesz sukcesu w pojedynkę. Żaden krok w mojej profesjonalnej karierze nie byłby możliwy, gdyby nie ludzie dookoła mnie. Dziękuję mojej wspaniałej rodzinie. Za wszystkie słowa, dzięki którym wierzyłem w siebie. Za to, że byliście ze mną, tuż obok. W momencie wzlotów i upadków – mówi Woffinden, który przede wszystkim dziękuje swojej żonie Faye. W dalszej części wspomina o wszystkich klubach, w których startował, dziękując menadżerom, mechanikom, trenerom i kibicom.
Woffinden podkreślił, że nigdy nie ma idealnego momentu na zakończenie kariery, ale ciało wysyła mu sygnały w tej sprawie. – Mogę odejść w spokoju z tą decyzją. Czas na nowy rozdział w moim życiu, nowe przygody i więcej czasu z ludźmi, których kocham – podsumowuje.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz