Świąteczne przesądy i tradycje naszych sąsiadów, czyli święta po ukraińsku

0
Nie jedzą nawet śniadania, bo czekają do wieczerzy wigilijnej. Nie wolno czesać włosów w ten wyjątkowy dzień, ani się kłócić. W polskiej kulturze takie zakazy mogą brzmieć dziwnie, ale są tradycją w Ukrainie i to przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Jakie zwyczaje i przesądy obowiązują u naszych wschodnich sąsiadów, który nad Wisłą nie brakuje? O tym opowiedziała w programie "W Atmosferze Świąt" na antenie Telewizji Proart Olena Rusnak pracująca w Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego.

Wigilia niemal jak Wielki Post? Zakaz czesania się i kłótni? To świąteczne rygory doskonale znane Ukraińcom. Wielu z nich spędzi najbliższe Boże Narodzenie w Polsce. Choć przypada ono później, niż dla chrześcijan posługujących się kalendarzem gregoriańskim (prawosławni korzystają z kalendarza juliańskiego), warto znać tradycje naszych często coraz to bliższych sąsiadów.

Jednym z tradycyjnych świątecznych zakazów obowiązujących w Ukrainie jest zakaz spożywania czegokolwiek aż do wieczerzy wigilijnej, a więc do chwili, kiedy wzejdzie na niebie pierwsza gwiazda. – Przez cały dzień nic nie wolno zjeść, nawet śniadania – wyjaśniła Olena Rusnak. – U mnie mama dotrzymuje tego zakazu i my wszyscy tak samo – dodała.

Podobny zakaz dotyczy kłótni. Nie wolno. Pod żadnym pozorem. – Nie wolno też czesać w wigilię włosów. Mówią, że będzie boleć przez cały rok głowa, kiedy się to zrobi – podkreśliła Olena.

Dla niej – wychowanej w domu, w którym było wiele zwierząt – najtrudniejszy do przestrzegania był inny zakaz. Ten dotyczący właśnie nich: – Nie wolno wołać zwierząt, bo mówią, że będą przeszkadzać przez cały rok. Nie wolno też szyć, ani robić niczego innego oprócz spożywania wieczerzy.

Ciekawe i nieznane powszechnie w Polsce są też tradycje kulinarne oraz te związane z przystrajaniem ukraińskich domów na święta. Jak się okazuje, najważniejszą potrawą wigilijną dla naszych sąsiadów jest kutia (znana również nad Wisłą, choć może nie w każdym regionie kraju). – Jest to taka pszenica na słodko. Obowiązkowo musi w niej być miód, mak i różne słodycze. Może być chałwa, orzechy i wszystko, co wymyśli sobie gospodyni – wyjaśniła Olena. Kolejną potrawą są pampuszki, a więc bułeczki.

Już chyba nikt nie wyobraża sobie świąt bez choinki, ale co stawiają się w ukraińskich domach, zanim zwyczaj związany z drzewkiem dotarł do Ukrainy? O tym również opowiedziała bohaterka naszego świątecznego programu.

Zobacz koniecznie materiał wideo i posłuchaj też o polskich zwyczajach również z dawnych lat.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick