Straty sięgające setek tysięcy złotych. Czy to były podpalenia?

0
Ponad 1000 spalonych balotów, straty sięgające niemal 300 tys. zł, uszkodzony budynek i dziesiątki strażaków zaangażowanych w akcję. Z pożarem stogu balotów na polu oraz w budynku gospodarczym walczyło kilkanaście zastępów. Część dobytku udało się uratować. Policja wyjaśnia, co było przyczyną pożarów, które w bliskiej odległości wybuchły jeden po drugim.

Dwa pożary w Sobótce, które wybuchły we wtorek wieczorem, przyniosły duże spustoszenie i straty sięgające setek tysięcy złotych. Spaliły się setki balotów słomy, zniszczony został także budynek gospodarczy.

ZOBACZ: Dwa pożary w Sobótce. Strażacy walczą z ogniem [WIDEO, ZDJĘCIA]

Pożar stogu

Ogień stogu z balotami zauważyły postronne osoby, które zawiadomiły przed 20.00 straż pożarną. Na miejsce zadysponowano 6 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej (33 strażaków).

– Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podaniu dwóch prądów wody. Okoliczni rolnicy ciągnikami wyposażonymi w ładowarki wyciągali baloty, po czym były one dogaszane. Spaleniu uległo 850 balotów słomy. Straty zostały oszacowane na ok. 100 tys. zł – informuje kpt. Tomasz Chmielecki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim. Działania trwały niemal 7,5 godziny.

Pożar budynku gospodarczego

Drugi pożar pojawił się chwilę później. Strażacy odebrali zgłoszenie o godz. 20.18. Dotyczyło ono pożaru zabudowań wraz z wyposażeniem wnętrza. Wewnątrz także znajdowały się baloty. W gaszeniu ognia uczestniczyło 12 zastępów z państwowej i ochotniczej straży pożarnej (46 osób). – Strażacy podali trzy prądy wody do wnętrza na słomę i dwa w obronie pozostałej części budynku. Właściciel oszacował straty na ok. 190 tys. zł. Udało się uratować mienie o wartości 170 tys. zł – dodaje.

Ciężki sprzęt wywoził baloty na pole, gdzie były dogaszane. Uratowano połowę stodoły wraz ze znajdującymi się w środku balotami. Na prośbę kierującego działaniami ratowniczymi, na miejsce skierowano też podnośnik, który pomógł w obronie części budynku z dachu. Spaliło się 530 balotów. Dach budynku wraz z konstrukcją metalową został zniszczony, a ściany częściowo uszkodzone.

Czy mogło dojść do podpaleń?

Od wtorkowego wieczoru na miejscu są policjanci, którzy zabezpieczają teren. Funkcjonariusze ustalili, że oba pożary wybuchły na terenie tego samego gospodarstwa. – Biegły z zakresu pożarnictwa przeprowadza oględziny miejsca zdarzenia. Szczegółowym ustaleniem przyczyn pożarów zajmą się śledczy – wyjaśnia sierż. sztab. Małgorzata Michaś, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

Policja nie wyklucza w tym momencie żadnego scenariusza. Także tego, że mogło dojść do podpalenia.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick